www.VD.pl drożdżowe| bistro mama bistro mama: drożdżowe - Wszystkie posty
Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF
drożdżowe
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Drożdżowe rollsy  z jagodami

Drożdżowe rollsy z jagodami


Kto nie lubi jagód, niech pierwszy rzuci... no może nie kamieniem ale borówką amerykańską albo jagodą kamczacką. Osobiście nie znam nikogo i niech tak zostanie. 

W tym roku jagód jest dużo, a Górach Izerskich to można zostać jagodowym Bezosem w jeden dzień! Jest ich tu miliony! Starczy dla wszystkich turystów, a dodatkowy plus jest taki, że te tereny są jeszcze do końca nieskomercjalizowane. 

Trochę górek w tym roku dołożyliśmy do naszych wypraw. Były Trzy Korony, Nosal, Rycerzowa, Rysianka i Hala Lipowska. Była Ostrzyca, Hala Izerska i słynna Chatka Górzystów z naleśnikami słynnymi na całą Polskę. Żeby je jednak zjeść, trzeba na piechotę przejść co najmniej 8 km w jedną stronę. Naleśniki dość nietypowe, bo z ciasta biszkoptowego, bardziej przypominają więc puszysty omlet, a w połączeniu z serem i sosem jagodowym smakują jak wielki kawał domowego ciasta u cioci na imieninach.

Do brzegu jednak. Klasyczne jagodzianki w tym roku ciągle przede mną (to mój ulubiony przepis). A dziś zapraszam na rollsy jagodowe z kardamonem, na wzór przepisu na szwedzkie drożdżówki Jamiego Olivera. Te są jednak zdecydowanie łatwiejsze w przygotowaniu. 



ciasto:
  • 30 g świeżych drożdży lub 7 g suszonych 
  • 375 ml ciepłego mleka
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 200 g cukru
  • 50 g stopionego masła
  • 800 g mąki (ok. 500 g do ciasta, reszta do podsypywania)
nadzienie:
  • 400 g opłukanych i oczyszczonych z listków jagód
  • 75 g brązowego cukru
  • skórka starta z 1 cytryny
oraz:
  • brązowy cukier do posypania

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku w miseczce i odstawiamy na bok (jeśli są świeże, suszone dodajemy z pozostałymi składnikami). Jajka lekko ubijamy ze szczyptą soli w dużej misce. Dodajemy do nich sproszkowany kardamon, cukier, stopione masło, 500 g mąki i mleko z drożdżami (lub mleko i suszone drożdże). Dodając kolejne składniki, cały czas mieszamy całość trzepaczką lub drewnianą łyżką, aż uzyskamy gęstą kleistą masę. Dodajemy ok. 200 g pozostałej mąki i zaczynamy wrabiać ciasto rękami. Pozostawiamy je w misce, którą odkładamy w ciepłe miejsce na godzinę lub do momentu, aż ciasto podwoi swoją objętość. 

W tym czasie umyte jagody przekładamy do miski, dodajemy cukier i ścieramy skórkę z cytryny.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzewamy do 180 st.

Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy tak, aby miało kształt prostokąta. Podsypujemy na bieżąco mąką, żeby nie kleiło się do stolnicy i do wałka. Nakładamy jagody równomiernie na rozwałkowanym cieście, zwijamy je następnie w rulon i kroimy na mniej więcej 12 części.

Układamy rollsy na blaszce, pozostawiając między nimi niewielki odstęp i posypujemy brązowym cukrem. Zostawiamy do wyrośnięcia na ok. 20 minut.

Kiedy bułeczki urosną pieczemy je przez 25-30 minut, aż będą ładnie zarumienione z wierzchu. 

Smacznego!




Drożdżowe z orzechami

Drożdżowe z orzechami

drożdzowe z orzechami

Na pewno znacie cinnamon rollsy. To jest więc jeden taki wielki rolls, ale bez cynamonu. Ciasto to samo, co na brioszkę, ale w środku z dodatkiem sporej ilości masła i orzechów nerkowca. Takie miałam akurat w domu i je wykorzystałam. Są miękkie i jednocześnie kruche, ale można użyć każdych innych. Albo migdałów. 

W ostatnim czasie fascynuje mnie o wiele bardziej aparat fotograficzny niż proces gotowania. Tego mam momentami po dziurki w nosie. I piszę to ja, która zawsze mówiła, że gotowanie to czas relaksu, czas dla mnie i pitu pitu :)  

Tak więc odnajduję teraz przyjemność w fotografii. Tło podwieszam z tyłu do wieszaka w kuchni, który teoretycznie miał być na zioła. Najczęściej kładę na blacie stare deski (przywiezione przez kolegę z Głubczyc, z rozbiórki starej stodoły, najlepsze tło jakie mam!) albo inne tła, których trochę przez ostatnie lata uzbierałam. Z lewej strony ustawiam czarne tło. Te wszystkie akcesoria muszę najpierw znieść do kuchni z garderoby... Pokażę kiedyś tak zwany backstage :) Z prawej lekko przysłaniam roletę w oknie. Aparat stawiam na statywie, robię kilka zdjęć próbnych i włączam funkcję samowyzwalacza. W telefonie mam aplikację zsynchronizowaną z aparatem. Telefon mam przy sobie i widzę podgląd zdjęcia na ekranie. Klikam "zrób zdjęcie" i mam dwie sekundy na posypanie ciasta cukrem pudrem. Dużo przygotowań, jeszcze więcej sprzątania. 

Czasami się zastanawiam, jak kiedyś dzieci będą wspominały to moje hobby... czy będę matką- pasjonatką, która robiła bałagan i ustawiała wszystkie akcesoria pod te swoje zdjęcia czy matką - zołzą, która nie pozwalała nic zjeść, zanim zdjęcie nie zostanie zrobione. 

ciasto drożdżowe


Składniki:
forma o średnicy ok. 18 cm

  • 180 ml mleka 
  • 25 g świeżych drożdży 
  • 90 g cukru 
  • 260 g mąki pszennej 
  • 80 g roztopionego masła 
  • 1 jajko
  • 1 żółtko 
  • szczypta soli 
oraz:
  • 80 g masła
  • 150 g orzechów (miałam orzechy nerkowca) 
  • 2-3 łyżki brązowego cukru 
Przygotowanie:
  1. Drożdże rozpuszczamy w letnim mleku, mieszamy z 1 łyżeczką cukru i łyżką mąki. Odstawiamy zaczyn na na ok. 15 min. wyrośnięcia.
  2. Jajko i żółtka ucieramy z pozostałym cukrem na puszystą masę, do tzw. białości. 
  3. Do dużej miski lub na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy utartą masę jajeczną, rozczyn, roztopione masło i sól. 
  4. Wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie. Nie powinno kleić się do rąk (w razie potrzeby podsypujemy mąką i dalej wyrabiamy). 
  5. Odkładamy je następnie w misce w ciepłe miejsce na ok. 30 minut do wyrośnięcia. 
  6. Ciasto rozwałkowujemy na kształt prostokąta, posypując stolnicę mąką. Na cieście rozsmarowujemy miękkie masło wymieszane z posiekanymi orzechami i cukrem. Zawijamy w rulon wzdłuż dłuższej krawędzi i rozcinamy (również wzdłuż) rulon na dwie części. 
  7. Podnosimy jedną część i układamy w wysmarowanej masłem formie, zwijając jak spiralę. Dodajemy na wierzch drugą część w ten sam sposób, starając się, aby nacięta część wystawała bardziej na zewnątrz.   
  8. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 20 minut. 
  9. Pieczemy w nagrzanym piekarniku ok. 40 min. w temperaturze 180 stopni.
  10. Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem. 
  11. Smacznego!





Pierogi drożdżowe z jagodami

Pierogi drożdżowe z jagodami

pierogi drożdżowe

Pierogi na cieście drożdżowym z jagodami jadłam kilka lat temu w opolskim Pierożku. Bardzo mi smakowały. To tak, jakby niewielkie kawałki bucht odrywać i maczać w jagodach. Wtedy jeszcze nie myślałam o tym, żeby podobne zrobić w domu. 

Ale kiedy kilka dni temu niosłam do domu świeże jagody, to ciasto latało mi w myślach jak natrętna mucha. Bałam się tylko jednego. Że nie wyjdą i co ja wtedy zrobię?? To znaczy co zjemy na obiad... bo nic innego w lodówce nie miałam. I wymyśliłam, że... zrobię ciasto normalne i ciasto drożdżowe. Nie pytajcie o minę mojego męża, kiedy powiedziałam co zamierzam zrobić! 

Partia pierogów z klasycznego ciasta poszła na pierwszy rzut, dzieci pojadły, w tym czasie wyrosło ciasto drożdżowe i poszło sprawniej, niż myślałam. Nie wiedziałam do końca jak zachowa się wrzucone na wrzątek, czy się te pierogi nie posklejają, czy dobrze polepiłam. Zdążyłam zrobić kilka zdjęć na szybko, bateria w aparacie była już na wyczerpaniu, więc nie znajdziecie tu pięknej stylizacji, ani rewelacyjnej jakości, ale same pierogi to miód malina. 

Ciasto jest delikatne jak puch. Czuć, że drożdżowe, do tego jagody i trochę kwaśnej śmietany. Jejku jak mi to smakowało! Na drugi dzień można je ponownie wrzucić na wrzącą wodę i chwilę pogotować, ale równie dobrze smakują podsmażone na masełku. 


Składniki:
  • ok. 300 g mąki pszennej.
  • 20 g świeżych drożdży 
  • 250 ml mleka
  • 3 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 100 ml oleju 
  • szczypta soli
Nadzienie:
  • ok. 0,5 l jagód
  • 4-5 łyżek cukru 
  • 1 łyżeczka bułki tartej 
Przygotowanie:
  1. Jagody płuczemy i osuszamy. Przesypujemy do miski i mieszamy razem z cukrem i bułką tartą. Można ją pominąć, ja jednak daję, żeby wchłonęła ew.. sok z jagód. 
  2. Drożdże rozpuszczamy w letnim mleku, mieszamy z cukrem i łyżką mąki. Odstawiamy zaczyn na na ok. 15 min. wyrośnięcia.
  3. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy wyrośnięty rozczyn, jajko, szczyptę soli i olej.
  4. Wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie. Odkładamy je następnie w misce w ciepłe miejsce na ok. 20 min do wyrośnięcia. 
  5. Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie lub trzy części i każdą z nich rozwałkowujemy na stolnicy na grubość ok. 4-5 mm. 
  6. Wycinamy za pomocą foremki lub szklanki kółka jak na klasyczne pierogi. 
  7. Łyżeczką nakładamy do środka jagody i dobrze zaklejamy brzegi. Pierogi odstawiamy na ok. 10 minut do wyrośnięcia. 
  8. Pierogi gotujemy w osolonej wodzie przez 4-5 minut, licząc od czasu wypłynięcia pierogów na powierzchnię wody. 
  9. Wyciągamy za pomocą łyżki cedzakowej i przekładamy do miski. Polewamy roztopionym masłem, żeby pierogi się do siebie nie poprzyklejały. Podajemy ze śmietaną lub z samym roztopionym masełkiem.
  10. Smacznego!

pierogi z ciasta drożdżowego


Brioszka

Brioszka

ciasto drożdżowe

Jako szczęśliwa posiadaczka ostatniej paczki drożdży, wydzieliłam 1/4 jej zawartości i upiekłam śniadaniową brioszkę. A brioszka od klasycznego drożdżowego różni się tym, że zawiera dość sporo masła, a jajka i żółtka utarte są z cukrem na puszystą masę. Dzięki temu ciasto jest delikatne i ma delikatniejszą strukturę. 

Brioszki mają różne kształty, ale ich wspólnym mianownikiem, oprócz wyżej wymienionych cech, jest jeszcze delikatna brązowa skórka. To efekt posmarowania brioszki roztrzepanym białkiem lub jajkiem. 

Dużo u nas w tych dniach drożdżowego. Następne czekają w kolejce. Wiem, że waga pójdzie w górę, ale to najmniej istotne w tym czasie. Staramy się ćwiczyć razem z dziećmi, trochę z Ewą Chodakowską, trochę z Qczajem, a ostatnio nawet włączyłam... jogę. Spodobało mi się! Wersja dla początkujących, bo wcześniej nigdy jogi nie ćwiczyłam. 

A po ćwiczeniach (tak wewnętrznie czuję), że jak zjem dwa kawałki drożdżowego to jakbym nic nie zjadła :) Nie da się tej brioszce oprzeć, niestety. 


Składniki:
forma o średnicy ok. 18 cm

  • 180 ml mleka 
  • 25 g świeżych drożdży 
  • 90 g cukru 
  • 260 g mąki pszennej 
  • 80 g roztopionego masła 
  • 1 jajko
  • 1 żółtko 
  • szczypta soli 
oraz:
  • rodzynki, żurawin - wg uznania 
  • płatki migdałów do posypania
  • 1 roztrzepane białko do posmarowania (nie smarowałam)
  • mąka do podsypywania przy wałkowaniu

Przygotowanie:
  1. Drożdże rozpuszczamy w letnim mleku, mieszamy z 1 łyżeczką cukru i łyżką mąki. Odstawiamy zaczyn na na ok. 15 min. wyrośnięcia.
  2. Jajko i żółtka ucieramy z pozostałym cukrem na puszystą masę, do tzw. białości. 
  3. Do dużej miski lub na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy utartą masę jajeczną, rozczyn, roztopione masło i sól. 
  4. Wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie. Nie powinno kleić się do rąk (w razie potrzeby podsypujemy mąką i dalej wyrabiamy). 
  5. Odkładamy je następnie w misce w ciepłe miejsce na ok. 30 minut do wyrośnięcia. 
  6. Ciasto dzielimy na dwie części i rozwałkowujemy każdą osobno, podsypując stolnicę mąką. Posypujemy ciasto rodzynkami i zawijamy w rulon wzdłuż dłuższej krawędzi. 
  7. Następnie naciągamy na długość i trzymając w rękach skręcamy jak sznur (owijamy wokół własnej osi), zawijamy jak spiralę i układamy w wysmarowanej masłem formie. 
  8. Powtarzamy czynność z drugim kawałkiem ciasta i dokładamy do ułożonej spirali. 
  9. Ciasto smarujemy rozbełtanym białkiem i posypujemy płatkami migdałów. 
  10. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 20 minut. 
  11. Pieczemy w nagrzanym piekarniku ok. 40 min. w temperaturze 180 stopni.
  12. Smacznego!
ciasto drożdżowe




Babka drożdżowa

Babka drożdżowa



Mam jakieś 10 lat, jest kwiecień, mama szykuje wielkanocny koszyczek. Pełno w nim malowanych i niemalowanych jajek. Jest też chlebek, kiełbaska, słona pascha (o tym za chwilę), sól, ćwikła, czekoladowy zając z Niemiec, cukrowy baranek.  Mama kończy dekorować koszyczek, ubiera mi ciepłą białą wełnianą czapkę z pomponem i wysyła do kościoła.


Drożdżowe ciasto z jagodami

Drożdżowe ciasto z jagodami



Idzie burza, Franek wmościł się w nasze łóżko, bo bardzo boi się grzmotów. A ja mu tej gościny u nas nie odmawiam. Dopiero co noc w noc do nas przychodził, budził nas o 6 rano w niedzielę, a teraz cieszę się, że jeszcze chce się poprzytulać i spać blisko rodziców. Rano nie można go obudzić. Potrafi wstać, przejść kilka kroków, zawinąć niepostrzeżenie z powrotem pod kołdrę i zasnąć w 15 sekund. 


Ciasto z marcepanem - STOLLEN

Ciasto z marcepanem - STOLLEN


Rok w rok, od kilku dobrych lat, piekłam przed świętami ciasto angielskie.  I co roku, rok w rok, rozdawałam to ciasto i sama jadłam, bo jak się okazało, moja rodzina wyjątkowo nierodzynkowa jest. Tylko każdemu jakoś tak nie wypadało powiedzieć ;) Ale jak już wiem, że rodzynki to niemały problem jednak jest, to postanowiłam sobie zaoszczędzić pracy, a innym sytuacji, w której nie wypada nie zjeść ;) 

Rogaliki z makiem i kruszonką

Rogaliki z makiem i kruszonką


Ostatnie weekendy to dom pełen gości. A jak gość w dom, to jedzenia nie może zabraknąć :) Były wspólne pizze, sushi, ciasto marchewkowe i tiramisu. Było głośno, wesoło i tak zwyczajnie dobrze. Na drugi dzień odkryłam, że rogaliki smakują wyśmienicie, odgrzane lekko w piekarniku lub jak kto woli - w mikrofali. Tu pewnie ktoś powie: a jak w mikrofali? Niezdrowe, niedobre, ja nie mam mikrofali! A ja mam i czasami używam :) O!


Jaglano–kakaowe drożdżówki z malinami i wiśniami

Jaglano–kakaowe drożdżówki z malinami i wiśniami



Kiedy tylko upały lekko ustały, od razu stałam w kuchni i przeglądałam szafki w poszukiwaniu składników na jakieś dobre ciasto. Jest resztka drożdży! Hurrrrra! Są jajka, jakaś resztka wiśni z dnia poprzedniego, której dzieci nie zdążyły wmłócić i koszyczek malin, który kupiłam na śniadanie do pracy. Są też płatki migdałów. Aaaaa – idelanie! Wszystko zaczyna się pięknie układać!


BABKA ŚNIADANIOWA (TANIA)

BABKA ŚNIADANIOWA (TANIA)



Babę drożdżową upiekłam jeszcze w styczniu, bo takie było życzenie drugiej połowy. Czekała na swą kolej, żeby mogła się pokazać na blogu, aż minął luty, marzec i za rogiem widać już święta (choć aura na to nie wskazuje zupełnie). Nie ma więc lepszego czasu na zamieszczenie przepisu na taką babkę, jak tylko tu i teraz. Na kilka dni przed Wielkanocą. 


Cynamonowe rolsy z migdałami

Cynamonowe rolsy z migdałami



Historia zatoczyła koło. I miało to miejsce w bardzo ważnym dla mnie dniu. Usiadłam na sofie, wzięłam igłę, nitkę i rajstopy Hani, które chciałam zacerować. Celuję nitką w igielne ucho raz, drugi, trzeci i nic! Dziurka jakaś za mała, albo nitka za gruba... Przychodzi Hania i mówi: oj, mamo, daj ja ci to szybciej zrobię. Jak powiedziała, tak zrobiła. Po kilku sekundach miałam nawleczoną nitkę na igłę, a w głowie jedną myśl: Boże, przecież jakby wczoraj... to samo mówiłam do mojej mamy i dokładnie tak samo pomagałam jej w nawlekaniu nitki. 


Hot cross buns

Hot cross buns

Hot cross buns

Bułeczki (niczym tabletki) z krzyżykiem pochodzą z tradycji krajów anglosaskich. Hot cross buns związane są z okresem wielkanocnym, a przede wszystkim kojarzone są z Wielkim Piątkiem. Wymalowany na bułeczkach wzór ma symbolizować krzyż i Wielkanoc właśnie. Nam cynamon kojarzy się bardziej z czasem jesienno-zimowym, kiedy więc bułeczki siedziały w piekarniku, a w domu zaczął roznosić się cudny aromat, pomyślałam, że powoli zbliża się piernikowe szaleństwo. 


Rogale marcińskie

Rogale marcińskie

rogale świętomarcińskie

O tym, że istnieje taka specjalna wersja rogali, z nadzieniem inne niż wszystkie, dowiedziałam się kilka lat temu. O tych rogalach nie było wtedy głośno tak jak teraz, choć wiadomo - w Wielkopolsce są znane od lat. Zaczęła nam je przywozić znajoma, której syn mieszka w Poznaniu. Byłam totalnie zaskoczona smakiem. Nie wiedziałam, co skrywa w sobie nadzienie. Ba! Nie wiedziałam o istnieniu białego maku. I choć dla niektórych nadzienie jest za słodkie, dla mnie połączenie drożdżowo-francuskiego ciasta z nadzieniem maku, marcepana i bakalii jest idealne.


Jagodzianki

Jagodzianki


Mam bzika na punkcie jagód. Kocham ich smak i kocham reakcję dorosłych i dzieci na widok ciemnofioletowych języków, sinych ust i czarnych zębów :) Wypatruję jagodowych lodów w lodziarniach, bardzo lubię, kiedy jagody przysypane cukrem puszczają sok. Pierogi z jagodami mogłabym jeść trzy razy w tygodniu, podobnie drożdżówki. Konfiturą jagodową smaruję ciepłe tosty, mieszam ją również z kremem balsamicznym i dodaję do kanapek. Ale jest jeden jagodowy wyjątek, którego nie jadam. To jagodowy jogurt. Jagodowy jogurt dziwnie pachnie apteką... I nie zależy to od firmy. Po prostu jagodowy jogurt tak ma. Jeśli zostawicie otwarty w pokoju z zamkniętymi oknami, idę o zakład, że osoba, która wejdzie powie, że czuje zapach lekarstw...

Ciasto orkiszowo-drożdżowe z truskawkami

Ciasto orkiszowo-drożdżowe z truskawkami


Najwyższa pora na ten przepis, bo sezon na truskawki się kończy, a ciasto jaki widać na załączonym obrazku, właśnie jest z truskawkami :) Na szczęście, jak każde drożdżowe, choć na mące orkiszowej, doskonale się nadaje do każdych innych polskich owoców sezonowych jagód, wiśni, agrestu, porzeczek, śliwek.  Eksperyment z mąką się udał, dzieci chętnie zjadły. Z mąki owsianej zrobiłam kruszonkę i muszę przyznać, że uwielbiam ten specyficzny smak!


Drożdżowe z malinami i białą czekoladą

Drożdżowe z malinami i białą czekoladą


Długi weekend dobiega końca. Pogoda w tym roku nie rozpieściła, podobnie jak w poprzednim. Pamiętam, bo spędziliśmy ubiegłoroczną majówkę na wyjeździe i większość czasu przesiedzieliśmy w domku. Ten weekend majowy to trochę nadrabiania towarzyskich zaległości, trochę spacerowania, trochę pracy domowej. W końcu poprasowałam wszystko, co było do prasowania, choć następne pranie nie śpi... Poparowałam wszystkie samotne skarpetki i tak sobie myślę, że teraz przydałyby się jeszcze dwa dni na leżenie do góry brzuchem.  Ale nic z tego, powoli zaczynam odczuwać stres związany z poniedziałkowym porankiem. 


Cynamonowo - kardamonowe bubbles

Cynamonowo - kardamonowe bubbles


Dzisiaj krótko. Nie umiem zrezygnować z pszenicy. Próbowałam, było dobrze przez dwa tygodnie. Brzuch lżejszy, samopoczucie lepsze, ale tęsknota za zapachem drożdży i mąki pszennej była większa. Nie umiem też zrezygnować z mleka. O ile nie jestem fanką mleka samego w sobie, tak cały nabiał to dla mnie podstawa. Jedną z najprzyjemniejszych chwil dnia jest właśnie ta, kiedy można usiąść, oderwać kawałek drożdżowego ciasta i  popić zimnym mlekiem. A jeśli do tego wszystkiego dołączy cynamon i kardamon, to taki zestaw mógłby być serwowany na kozetkach u psychologów.... jeśli jeszcze ktoś okryłby kocem nogi. Niezwykle poprawia nastrój i samopoczucie. Wierzę, że wyniki niejednej terapii byłyby lepsze. 

Chlebek MUSLI

Chlebek MUSLI


Jeśli miałabym wyznaczyć dzień, który najbardziej pasuje mi do pieczenia chleba, to byłaby to sobota. Jeszcze kilka tygodni temu wskazałabym każdy inny dzień tygodnia, ale teraz na takie przyjemności zostały mi już tylko weekendy. I o ile lubię leniwe niedzielne poranki, choć na takie rzadko mogę liczyć... choć nie, w sumie to nie narzekam... leniwe są, rzadziej za to są ciche :) Dzieci nie rozumieją potrzeb dorosłych, że czasami tak owinąć się kocem trzeba, podrzemać jeszcze chwilę, albo kilka stron ulubionego magazynu przerzucić w ciszy... kawę wypić gorącą. Jedno się gramoli na kolana, drugie musi pokonać drogę przez oparcie, bo przecież inaczej wejść na kolana mamy się nie da. W tym czasie to pierwsze pyta czy może mnie uczesać, a drugie już ma w ręce moje różowe karteczki, którymi chciałam sobie coś w gazecie zaznaczyć. Kiedy nie wyrażam zgody na czesanie, pada pytanie czy mój telefon ma jakieś gry. Nie ma, gry są tylko w telefonie taty. O dziwo, to działa... telefon bezpieczny. Nie na długo, bo już kątem oka widzę, że sięga po niego drugie i mówi: AŁOOO BABA! Nie da się nie uśmiechnąć, ale dlaczego tego samego nie chce powiedzieć do telefonu zabawkowego??? 

Rogaliki drożdżowe

Rogaliki drożdżowe

rogaliki drozdzowe

Niektóre przepisy muszą odczekać trochę czasu, zanim pojawią się na blogu. Z niektórych jestem niezadowolona, bo zdjęcie nie takie, bo sam przepis do niczego. O niektórych zwyczajnie zapominam i giną gdzieś w przepastnych procesorowych czeluściach. Niektóre przepisy zapisuję w notesie, na szybko. Czasami zapomnę zapisać tytuł, hasło, cokolwiek i po jakimś czasie czytam, patrzę i nie wiem do końca... bo piszę też skrótami i nie ukrywam, że często mam problemy z odczytaniem własnego charakteru pisma. Bywało też tak, że zdjęcia zrobiłam, przepis miałam w myślach, w planach - post dnia następnego. I tak niejednokrotnie mijało dni kilka, zdjęcia trafiały do archiwum, proporcje wylatywały z głowy, a postu nie było. 

Racuchy z jabłkiem i brzoskwinią

Racuchy z jabłkiem i brzoskwinią


Nie znam osoby, która odmówiłaby zjedzenia racuszków. Ja do nich mam słabość wyjątkową, bo to ciasto drożdżowe, a ono u mnie ciągle na miejscu pierwszym. Choć nie ukrywam, że wolę te z całym plastrem jabłka w środku, są one bardziej puchate od tych ze startymi owocami.

www.VD.pl
Copyright © bistro mama , Blogger