www.VD.pl czosnek| bistro mama bistro mama: czosnek - Wszystkie posty
Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF
czosnek
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Naturalny antybiotyk - mikstura

Naturalny antybiotyk - mikstura


Mamy to szczęście, że dzieci nie chorowały dużo ani w żłobku, ani w przedszkolu.  To nie oznacza, że nie chorują w ogóle. Chorują, łapią katar, kaszel,średnio raz w sezonie. To w sumie niezły wynik. Raz zaliczyły też jelitówkę, ale nie pamiętam kiedy miały zapalenie oskrzeli czy krtani...Takie typy, bo ani nie odżywiają się jakoś super (pamiętajcie, że nie wolno zjeść niczego, co nawet leżało obok pomidora!) ani nie przyjmują super suplementów. Może niewiele chorują bo mają w połowie prawdziwie wiejskie geny?


Pieczone warzywa

Pieczone warzywa



Piękna była pogoda na Dzień Kobiet. Ostatnie lata to zwykle szaro buro, śnieg jeszcze gdzieś zalegający, jakieś deszcze i wiatry porywiste. A pamiętam z podstawówki, że 8 marca to był ten dzień, kiedy można było legalnie ubrać półbuty, wskoczyć w spódniczkę i rajty, i w końcu iść do szkoły bez czapki. 


Placuszki z gotowanych ziemniaków (moskole)

Placuszki z gotowanych ziemniaków (moskole)



Chciałabym napisać wprost, że to moskole, ale nie mam takiego prawa. O moskolach wiem tyle, co o odłowie tołpygi w Chinach... Jadłam je dwa razy w życiu. Pierwszy raz w pensjonacie w Murzasichlu i wtedy powiedziałam do dzieci: wow, dzisiaj są racuszki na obiad! Nie muszę chyba pisać jakie było ich zdziwienie kiedy zamiast słodkich drożdżowych racuchów spróbowali czegoś, co w smakowało jak usmażona śląska kluska ;)


Placki ziemniaczane z fetą i szpinakiem

Placki ziemniaczane z fetą i szpinakiem



Nie byłam nigdy zwolenniczką jedzenia placków ziemniaczanych z cukrem. Wybierałam wytrawne, a już najbardziej na świecie lubiłam te "po węgiersku". A taki placek "po węgiersku" to sami wiecie jak wygląda, zwłaszcza kiedy zamówimy go w restauracji. I jak ciężko wstać po nim od stołu :) Piszę "lubiłam" bo dawno nie jadłam takie klasycznego, z mięsem, sosem, papryką, z wyczuwalnym kminkiem. 

KALAFIOR I BROKUŁ, TROCHĘ CZOSNKU

KALAFIOR I BROKUŁ, TROCHĘ CZOSNKU



Ostatni weekend spędziłam w Szczecinie. Nie było czasu na zwiedzanie, z okien samochodu zobaczyłam tylko piękną architekturę, dużo kościelnych wież i zaliczyłam ze znajomymi krótki spacer po Placu Andersa. Zjedliśmy naprawdę dobre lody, szybką kolację... i właśnie podczas kolacji nałożyłam sobie na talerz coś, co wyglądało średnio apetycznie, ale smakowało rewelacyjnie.


Zupa czosnkowa z klopsikami

Zupa czosnkowa z klopsikami


czosnkowa z klopsikami

Choć myśli krążą już wokół świąt, samymi planami o świątecznym menu żyć się nie da :) W tygodniu też należy, a nawet trzeba coś zjeść! Skoro jesteśmy już w temacie świątecznym, to nie mam w tym roku żadnych przepisów świątecznych, żadnych nowości, oprócz ryby po grecku, której zachciało mi się we wrześniu, jednego ciasta z makiem i uszek z barszczem, które czekają na publikację od zeszłego roku. 


Zupa krem z pieczonego czosnku

Zupa krem z pieczonego czosnku


Taki czosnek jest stworzeniem stadnym. Każdy ząbek musi mieć przytulonego obok towarzysza. Inaczej usycha biedny. Podobnie z całym główkami. Najlepiej chyba się czuja przytulona jedna do drugiej. Ja zwierzęciem stadnym nie jestem, nic a nic. Ewentualnie na chwilę, na jeden wieczór, raz na kwartał. To jeśli chodzi o wielkie stado, o tym moim najbliższym to nawet jak o stadzie nie myślę. Nie umiem szybko nawiązywać nowych znajomości, nie ufam ludziom tak od razu i nie wiem z czego to wynika. Ale nie zmienia to faktu, że ludziom wierzę i wierzę zawsze w ich dobre intencje. 

Bruschetta, sałatka z czarnym sezamem oraz sos idealny

Bruschetta, sałatka z czarnym sezamem oraz sos idealny


Moja ulubiona sałatka w kolejnej odsłonie. Nie będę się specjalnie rozpisywać, powiem tylko, że jak nie mamy specjalnych obiadowych planów, albo nie jesteśmy głodni tak, że jedynie dwudaniowy śląski obiad jest w stanie zaspokoić nasz apetyt, na stole często ląduje taki właśnie zestaw. Był idealny w lecie podczas upałów, ale jesienią również spełni swoje zadanie.

Koncentrat drobiowy, czyli domowa kostka rosołowa

Koncentrat drobiowy, czyli domowa kostka rosołowa



Domowy koncentrat warzywno-drobiowy, innymi słowy domową kostkę rosołową, mam w domu od trzech tygodni. Zdążyłam nią obdarować znajomych, kilka osób zaraziłam chęcią zrobienia w domu, ugotowałam na niej kilka zup, użyłam do risotto i jeszcze trochę mi zostało. Wszak 2-3 łyżeczki wystarczają na 500 ml płynu. Pachnie bardzo intensywnie. Tak intensywnie, że domowa wentylacja i okap kuchenny nie nadążają. Po zrobieniu trzeba zrobić w domu porządny przeciąg, a wcześniej szczelnie dokręcić słoiki z koncentratem ;)


Chaczapuri z ziemniakami i cukinią

Chaczapuri z ziemniakami i cukinią



Skąd pomysł na chaczapuri?
Nie mam jednej odpowiedzi.

Bo zaznaczyłam kiedyś przepis Tomka Woźniaka w Magazynie KUCHNIA.
Bo kocham ciasto drożdżowe.
Bo przygotowuję przepisy do zakładki "bistro maluch".
Bo została mi niemowlęca papka ziemniaki + cukinia.
Bo w tej zakładce chcę pokazać,
że można gotować jednocześnie dla dziecka i dla siebie,
nie brudząc przy tym stosu naczyń.

I jeszcze jedno BO...


Kwitnąco-chrupiące pieczywo czosnkowe

Kwitnąco-chrupiące pieczywo czosnkowe



W oryginale pieczywo zwane "Bloomin' Gooey Cheese Bread",
czyli "kwitnący ciągnący się chlebek z cebulą",
do własnej wersji którego dodałam czosnek i masło :)

Jak widać na zdjęciach - testowałam dwukrotnie :)
Raz z chlebem pszenno-razowym, a drugi raz z bułkami i muszę przyznać, że do bułek pszennych
/zwłaszcza własnego wypieku ;)/
zestaw: "ser, czosnek, szczypiorek" pasuje o wiele bardziej.

Chleb był dodatkiem do sałatki,
a bułki zjedliśmy razem z żurkiem.
Drugie danie nie było potrzebne.







Meatzza czyli MIZZA

Meatzza czyli MIZZA


Do gustu najpierw przypadła mi nazwa,
a później przepis znaleziony u Nigellissimy.

Mizza wyglądem przypomina pizzę, ale jak początek
 nazwy wskazuje - zamiast drożdżowego ciasta
mamy mięso mielone.

To wyjątkowo proste i bardzo smaczne danie.
Porcja idealna dla trzech osób.
Albo dla dwóch, a trzeci kawałek schowany
 do odgrzania na dzień następny.

Dla NIEGO, bo to przepis wyjątkowo pieszczący męskie kubki smakowe :)


www.VD.pl
Copyright © bistro mama , Blogger