www.VD.pl lato| bistro mama bistro mama: lato - Wszystkie posty
Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF
lato
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Jagodzianki krucho-drożdżowe

Jagodzianki krucho-drożdżowe

jagodzianki

Miesiące całe mnie tutaj nie było. Ostatni wpis pochodzi z lutego, ale tymi jagodziankami podzielić się muszę! Myślałam, że jak dzieci będą większe i nie będą mi włazić pod nogi w kuchni, to będę miała tyle czasu na rozwijanie bloga, że o cie panie! A tu dzieci duże, a czasu mniej niż jak raczkowały po podłodze. 

Ciasto krucho-drożdżowe to absolutne mistrzostwo! Oprócz tego, że bardziej mi smakuje, to dłużej trzyma świeżość niż klasyczne drożdżowe. Jagód w środku jest w opór. Tak, jak powinno być w jagodziankach. 

Zostawiam, polecam, nie pożałujecie!


jagodzianki

Składniki:
na 8 mniejszych lub 10 większych drożdżówek
  • 340 g mąki
  • 4 łyżki cukru 
  • 100 g zimnego masła
  • 30 g drożdży
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
Nadzienie z jagód:
  • ok. 250 g jagód
  • 3 łyżki cukru
  • 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka bułki tartej 
Kruszonka:
  • 120 g mąki pszennej 
  • 80 g masła
  • 60 g cukru 
Przygotowanie:

  1. Na stolnicę przesiewamy mąkę i robimy w środku wgłębienie. Dodajemy cukier, zimne masło i siekamy nożem te trzy składniki. 
  2. Drożdże rozcieramy ze śmietaną i dodajemy do mąki wymieszanej z masłem i cukrem.  Robimy jeszcze raz zagłębienie i wbijamy jajko i żółtko. Zagniatamy ciasto. 
  3. Przygotowujemy kruszonkę: mąkę, masło i cukier siekamy nożem, a następnie łączymy za pomocą palców. Ciasto może zostać  w miarę sypkie. Odkładamy do lodówki. 
  4. Do jagód dodajemy cukier, mąkę ziemniaczaną i tartą bułkę. Delikatnie mieszamy. 
  5. Ciasto dzielimy na 8 lub 10 części. 
  6. Każdą część rozwałkowujemy osobno i na środek nakładamy po 2-3 łyżki jagód. Brzegi szczelnie zlepiamy i układamy bułeczki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia tak, aby łączenie było pod spodem. 
  7. Posypujemy kruszonką i odstawiamy na ok. 15 minut do wyrośnięcia. 
  8. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni z termoobiegiem. Jagodzianki pieczemy ok. 25 minut. Powinny nabrać ładnego rumianego koloru. 
  9. Smacznego!
drożdżówki z jagodami


Na koniec wakacji...

Na koniec wakacji...


Ktoś czyta jeszcze blogi? Bo to, że po przepisy ciągle ktoś zagląda widzę po statystykach. Książki kulinarne przeniosły się do internetu. Sama tu szukam pomysłów, raz na jakiś czas sięgam po czasopisma i książki. Ale blogi jako takie powoli przenoszą się na instastories, tik toki i pewnie na coś jeszcze, czego nie znam, bo jestem za stara ;) 

Mam wrażenie, że świat ciągle przyspiesza. Technologia mu w tym pomaga, a pandemia wcale nie przeszkodziła. Ma być szybko, chwytliwym skrótem myślowym i żeby się klikało. To co jeszcze wczoraj było hitem, dziś już spadło na sam dół facebookowego walla i nikt o tym nie pamięta. W tym szalonym tempie minęło właśnie lato i za chwilę powitamy jesień. 

Pisałam kiedyś, że już maju zaczynam czuć lekki niepokój z powodu zbliżającego się września, który nomen omen bardzo lubię, podobnie jak październik i kolejne jesienno-zimowe miesiące, bo w weekend można zawinąć się w kocyk i czytać bezkarnie książki i nikt nie ma argumentu, żeby gdziekolwiek mnie wyciągnąć.  Jednak szkoda mi gorących dni, ciepłych wieczorów i wszystkich sukienek, które mam w szafie. Sukienki to temat kolejny, bo właśnie takim latem nie ma lepszej garderoby do pracy, na spacer, na wieczorne wyjście ze znajomymi. 

Na pożegnanie wakacji, na pożegnanie też lata - danie lekkie i przyjemne. Na bazie pomidorów, tych najlepszych, bo sierpniowych. W żadnym innym miesiącu pomidory nie smakują tak jak teraz. Zapraszam na prosty makaron z pomidorkami i bazylią. W przepisie nie obowiązują żadne gramatury i proporcje. To danie, które ratuje wakacyjny wyjazd, podczas którego czasami trzeba coś ugotować ;) 

obiad na lato

Składniki: 
  • ulubiony makaron, dobrze komponują się szerokie wstążki typu pappardelle
  • pomidory malinówki, koktajlowe, jakiekolwiek...
  • listki bazylii, garść lub dwie
  • kilka ząbków czosnku 
  • dobra oliwa, może być smakowa (np. z rozmarynem i cytryną)
  • sól ziołowa lub jakakolwiek inna
  • może być też pieprz  
Przygotowanie: 
  1. Pomidory te większe kroimy w kostkę, koktajlowe wystarczy na pół. Razem ze skórką. 
  2. W rondlu rozgrzewamy oliwę i wrzucamy przeciśnięte przez praskę lub drobno posiekane ząbki czosnku. Podsmażamy ledwie chwilę, żeby czosnek nie zbrązowiał. 
  3. Dodajemy pomidory i chwilę razem dusimy, aż pomidory puszczą sok, zmiękną i zrobi się "sosik". 
  4. Na koniec dodajemy posiekane lub porwane na kawałki listki bazylii. Doprawiamy do smaku solą i ew. pieprzem.
  5. Makaron gotujemy wg czasu podanego na opakowaniu. Nakładamy na talerze, dodajemy pomidorki i gotowe!
  6. Smacznego!






Drożdżowe rollsy  z jagodami

Drożdżowe rollsy z jagodami


Kto nie lubi jagód, niech pierwszy rzuci... no może nie kamieniem ale borówką amerykańską albo jagodą kamczacką. Osobiście nie znam nikogo i niech tak zostanie. 

W tym roku jagód jest dużo, a Górach Izerskich to można zostać jagodowym Bezosem w jeden dzień! Jest ich tu miliony! Starczy dla wszystkich turystów, a dodatkowy plus jest taki, że te tereny są jeszcze do końca nieskomercjalizowane. 

Trochę górek w tym roku dołożyliśmy do naszych wypraw. Były Trzy Korony, Nosal, Rycerzowa, Rysianka i Hala Lipowska. Była Ostrzyca, Hala Izerska i słynna Chatka Górzystów z naleśnikami słynnymi na całą Polskę. Żeby je jednak zjeść, trzeba na piechotę przejść co najmniej 8 km w jedną stronę. Naleśniki dość nietypowe, bo z ciasta biszkoptowego, bardziej przypominają więc puszysty omlet, a w połączeniu z serem i sosem jagodowym smakują jak wielki kawał domowego ciasta u cioci na imieninach.

Do brzegu jednak. Klasyczne jagodzianki w tym roku ciągle przede mną (to mój ulubiony przepis). A dziś zapraszam na rollsy jagodowe z kardamonem, na wzór przepisu na szwedzkie drożdżówki Jamiego Olivera. Te są jednak zdecydowanie łatwiejsze w przygotowaniu. 



ciasto:
  • 30 g świeżych drożdży lub 7 g suszonych 
  • 375 ml ciepłego mleka
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 200 g cukru
  • 50 g stopionego masła
  • 800 g mąki (ok. 500 g do ciasta, reszta do podsypywania)
nadzienie:
  • 400 g opłukanych i oczyszczonych z listków jagód
  • 75 g brązowego cukru
  • skórka starta z 1 cytryny
oraz:
  • brązowy cukier do posypania

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku w miseczce i odstawiamy na bok (jeśli są świeże, suszone dodajemy z pozostałymi składnikami). Jajka lekko ubijamy ze szczyptą soli w dużej misce. Dodajemy do nich sproszkowany kardamon, cukier, stopione masło, 500 g mąki i mleko z drożdżami (lub mleko i suszone drożdże). Dodając kolejne składniki, cały czas mieszamy całość trzepaczką lub drewnianą łyżką, aż uzyskamy gęstą kleistą masę. Dodajemy ok. 200 g pozostałej mąki i zaczynamy wrabiać ciasto rękami. Pozostawiamy je w misce, którą odkładamy w ciepłe miejsce na godzinę lub do momentu, aż ciasto podwoi swoją objętość. 

W tym czasie umyte jagody przekładamy do miski, dodajemy cukier i ścieramy skórkę z cytryny.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzewamy do 180 st.

Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy tak, aby miało kształt prostokąta. Podsypujemy na bieżąco mąką, żeby nie kleiło się do stolnicy i do wałka. Nakładamy jagody równomiernie na rozwałkowanym cieście, zwijamy je następnie w rulon i kroimy na mniej więcej 12 części.

Układamy rollsy na blaszce, pozostawiając między nimi niewielki odstęp i posypujemy brązowym cukrem. Zostawiamy do wyrośnięcia na ok. 20 minut.

Kiedy bułeczki urosną pieczemy je przez 25-30 minut, aż będą ładnie zarumienione z wierzchu. 

Smacznego!




Gofry kakaowe z truskawkami

Gofry kakaowe z truskawkami


Ostatnia chwila na truskawki. W tym roku mogę powiedzieć: najadłam się na zapas i zaspokoiłam wszystkie truskawkowe zachcianki! Truskawki były same, gniecione widelcem, były koktajle, pierogi, knedle, naleśniki. Było ciasto z truskawkami, truskawki w sałatce i kanapki z truskawkami. Można zakończyć sezon goframi. 

Przepis na gofry mam jeden i na nim bazuję. Podstawowy to TEN. Z książeczki, która była dołączona do takiego urządzenia 3w1, co to ma wymienne wkładki. Nie mam żadnej profesjonalnej gofrownicy, a gofry wychodzą mi jak marzenie :) Tylko trzeba się trochę na nie naczekać, bo upieczenie dwóch zajmuje 10 minut. 

Pierwsze idą więc od razu do zjedzenia, bo przecież spokoju by mi nie dali, gdybym zaczęła robić gofry, a później zdjęcia. A tak dwa na zapchanie i później mogą spokojnie czekać. O dzieciach tu piszę, oczywiście. 

Do gofrów, naleśników czy ciasta pierogowego z dodatkiem kakao bardzo mi pasują owoce czerwone, a truskawki przede wszystkim. Niby nic, trochę kakao, a zmiana w smaku ogromna. Teraz czekam na jagody, a zaraz po jagodach na śliwki!


Składniki: 
  • 1 i ¾ szklanki mąki pszennej (ok. 260 g)
  • 1 łyżka cukru pudru 
  • 2 łyżki ciemnego kakao 
  • 2 szklanki mleka (500 ml)
  • 1/3 szklanki oleju (80 ml)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka (białka osobno)
  • szczypta soli
  • olej do wysmarowania gofrownicy
dodatki: 
  • truskawki
  • biała czekolada (roztopiona w kąpieli wodnej) 
  • bita śmietana
  • pistacje 
Przygotowanie: 
  1. Białka oddzielamy od żółtek i przekładamy je do szklanej miski. 
  2. W osobnej, większej misce miksujemy na gładką masę pozostałe składniki, tj. mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, kakao, mleko, olej, cukier, żółtka i szczyptę soli. 
  3. Białka ubijamy na sztywną pianę, przekładamy do ciasta i delikatnie łączymy za pomocą szpatułki lub drewnianej łyżki. 
  4. Nagrzewamy gofrownicę i smarujemy wewnątrz olejem. 
  5. Wlewamy ciasto i pieczemy przez 10 minut (ten czas dotyczy gofrownic o słabszej mocy, ja mam taką 3w1 z opiekaczem i naprawdę daje radę). 
  6. Przed pieczeniem kolejnych gofrów nie ma potrzeby smarowania gofrownicy olejem, wystarczy jeden raz przed pierwszym gofrem. 
  7. Podajemy z truskawkami, bitą śmietaną, roztopioną białą czekoladą i posypujemy posiekanymi pistacjami. 
  8. Smacznego! 




Galette z czerwonymi pomarańczami

Galette z czerwonymi pomarańczami

galette

Zostawiam galette z czerwonymi pomarańczami. Ciasto, które nigdy mi się nie znudzi. Raz, że kruche. Dwa, że z owocami. Trzy, ze z taką masą w środku, że mogłabym codziennie się delektować tym smakiem do popołudniowej kawki. Ten środek, który w przepisie nazywam "kruszonką", w praktyce ma służyć za coś, w co wsiąka sok z owoców podczas pieczenia. W rzeczywistości jest pysznym, słodkim dopełnieniem kruchego ciasta z owocami. Polecam bardzo!

Dawno nie pisałam o książkach, które ostatnio czytałam. Muszę na dniach uzupełnić listę z prawej strony, bo tytuły już tam dawno są nieaktualne. Moim wiernym towarzyszem od lat jest czytnik i gdyby nie on, nie czytałabym tyle, bo zwyczajnie wzrok już nie ten. Noszę soczewki i innej czcionki potrzebuję w dzień, a innej wieczorem. Czytnik poza tym wpakować do torebki albo walizki z setką książek w środku. Można czytać przy zgaszonym świetle, nie wkurzając zasypiającego męża obok. On zresztą od kilku miesięcy też korzysta z czytnika, choć bronił się przed nim rękami i nogami. Jedynym minusem, po ponad 10 latach użytkowania czytników, jest to, że często nie pamiętam tytułów czytanych książek :) 

Teraz czytam "Czas burz" Charlotte Link. Autorka, za którą nie przepadam, napisała książkę dla mnie! Nie wiem dlaczego wcześniej na nią nie trafiłam, ale bardzo się cieszę, że przede mną jeszcze dwie części. Jeśli lubicie klimaty "Jeźdźca Miedzianego", "Saszeńki", "Białej Niedźwiedzicy", to ta książka również się Wam spodoba. To saga rodzinna, która zaczyna się w Prusach Wschodnich, w przededniu I wojny światowej. Jest rewolucja bolszewicka, burżuazja, walka na froncie, są powikłane losy rodzin, moda lat 20-tych, naziści dochodzący do władzy, wątki miłosne...i dość kontrowersyjna postać głównej bohaterki. Na taką książkę czekałam od dłuższego czasu!

Do tego kawa, ciasto i trochę słońca w weekend!

Składniki:
na 1 ciasto o średnicy ok. 20 cm

ciasto:
  • 250 g mąki pszennej
  • 100 g mielonych migdałów
  • 150 g masła
  • 70 g brązowego cukru 
  • 1 jajko
  • 2 łyżki śmietany 
  • szczypta soli
kruszonka (do środka):
  • 2 łyżki tartej bułki
  • 2 łyżki mielonych migdałów 
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka miodu
oraz
  • ok. 5-6 czerwonych pomarańczy 
  • jajko - do posmarowania przed pieczeniem 
  • brązowy cukier do posypania
Przygotowanie:
  1. Pomarańcze myjemy, obieramy ze skórki i kroimy w plastry. 
  2. Na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy mielone migdały, robimy wgłębienie w środku, dodajemy posiekane zimne masło, cukier, jajko, sól oraz śmietanę. Wyrabiamy w miarę gładkie ciasto (elastyczne ono raczej nie będzie). W tej czynności może nam pomóc robot kuchenny.  Ciasto owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki.
  3. Wszystkie składniki kruszonki razem mieszamy.
  4. Na oprószoną mąką stolnicę przekładany i rozwałkowujemy tak, aby miało średnicę ok. 25-28 cm.
  5. Na blaszce układamy papier do pieczenia i delikatnie przenosimy ciasto ze stolnicy. Jeżeli się przerwie, doklejamy palcami.
  6. Na środek wysypujemy kruszonkę, a na niej układamy plastry pomarańczy, pozostawiając zapas ciasta na założenie brzegów. 
  7. Boki ciasta zakładamy na pomarańcze, smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy brązowym cukrem. 
  8. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st. przez 45 minut. W ostatnich minutach pieczenia włączamy tylko dolną grzałkę. 
  9. Odstawiamy do wystygnięcia.
  10. Smacznego!






Sałatka z mandarynką i awokado

Sałatka z mandarynką i awokado

sałatka wiosenna

Dziś zapraszam na bardzo niedokładny przepis. Nawet nie napisałam nic o wykonaniu, bo wydaje się zupełnie zbędne. Składniki wystarczy ułożyć na talerzu i skropić tym, czym lubicie najbardziej. Może to być sos ziołowy, winegret, może to być balsamico. Ja najpierw skropiłam sokiem z granatu, a następnie oliwą truflową. 

Od kiedy odkryłam sałatkę na bazie czterech składników (zielone, owoc, bakalie, ser), kombinuję z dodatkami ile wlezie. Nie ma dla mnie lepszej sałatki do grilla, na lunch, do pracy i o 13.00 na pracy zdalnej. Zamiast mixu sałat - daję teraz młode listki (kupuję w Lidlu). 

Drugie odkrycie to ser z rodzynkami albo morelami, też z Lidla. Nie jest to reklama. Ten ser smakuje jakoś tak świątecznie. Nie mam opakowania, żeby doczytać z czym on dokładnie jest, bo sery przekładam do specjalnego pojemnika. Ten pojemnik kiedyś chciałam już kiedyś wyrzucić, bo mi zagracał szufladę, a ze względu na kształt nie chciał współpracować z innymi pojemnikami ;) A teraz przeżywa drugą młodość, a ja dziękuję (sobie) w myślach, że jednak go zostawiłam. 

I tymi oddanymi/wyrzuconymi rzeczami często tak właśnie jest. Myślę - nie będę używać, oddaję. A dwa dni później dokładnie tej rzeczy szukam i jest mi ona niezbędna. Przykład z ostatniego tygodnia: zimowe spodnie Franka i taka rynienka plastikowa do elektrycznego opiekacza. Nigdy z niej nie korzystałam, wyrzuciłam. Wczoraj szukałam, bo grillowałam bakłażany... 

Ale do brzegu, czyli do sałatki. Ostania rzecz to oliwa truflowa. Tylko moja, bo nikt inny nie jest w stanie znieść jej smaku i zapachu. Kupuję więc w jak najmniejszych buteleczkach. Ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy lubi, więc według gustu, bo wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje. 


Składniki: 
  • ulubiona sałata, roszponka, młode listki, rukola, kiełki 
  • 1/2 awokado 
  • 1/2 owocu granatu
  • 1 mandarynka
  • kilka plastrów podsmażonej szynki szwarcwaldzkiej 
  • orzechy 
  • ulubione sery (u mnie trzy rodzaje: z pesto, z morelami i cheddar)
  • sok z owocu granatu 
  • ulubiona oliwa (u mnie truflowa) lub balsamico 

Sałątka z granatem

Zdrowa sałatka


Pierogi drożdżowe z jagodami

Pierogi drożdżowe z jagodami

pierogi drożdżowe

Pierogi na cieście drożdżowym z jagodami jadłam kilka lat temu w opolskim Pierożku. Bardzo mi smakowały. To tak, jakby niewielkie kawałki bucht odrywać i maczać w jagodach. Wtedy jeszcze nie myślałam o tym, żeby podobne zrobić w domu. 

Ale kiedy kilka dni temu niosłam do domu świeże jagody, to ciasto latało mi w myślach jak natrętna mucha. Bałam się tylko jednego. Że nie wyjdą i co ja wtedy zrobię?? To znaczy co zjemy na obiad... bo nic innego w lodówce nie miałam. I wymyśliłam, że... zrobię ciasto normalne i ciasto drożdżowe. Nie pytajcie o minę mojego męża, kiedy powiedziałam co zamierzam zrobić! 

Partia pierogów z klasycznego ciasta poszła na pierwszy rzut, dzieci pojadły, w tym czasie wyrosło ciasto drożdżowe i poszło sprawniej, niż myślałam. Nie wiedziałam do końca jak zachowa się wrzucone na wrzątek, czy się te pierogi nie posklejają, czy dobrze polepiłam. Zdążyłam zrobić kilka zdjęć na szybko, bateria w aparacie była już na wyczerpaniu, więc nie znajdziecie tu pięknej stylizacji, ani rewelacyjnej jakości, ale same pierogi to miód malina. 

Ciasto jest delikatne jak puch. Czuć, że drożdżowe, do tego jagody i trochę kwaśnej śmietany. Jejku jak mi to smakowało! Na drugi dzień można je ponownie wrzucić na wrzącą wodę i chwilę pogotować, ale równie dobrze smakują podsmażone na masełku. 


Składniki:
  • ok. 300 g mąki pszennej.
  • 20 g świeżych drożdży 
  • 250 ml mleka
  • 3 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 100 ml oleju 
  • szczypta soli
Nadzienie:
  • ok. 0,5 l jagód
  • 4-5 łyżek cukru 
  • 1 łyżeczka bułki tartej 
Przygotowanie:
  1. Jagody płuczemy i osuszamy. Przesypujemy do miski i mieszamy razem z cukrem i bułką tartą. Można ją pominąć, ja jednak daję, żeby wchłonęła ew.. sok z jagód. 
  2. Drożdże rozpuszczamy w letnim mleku, mieszamy z cukrem i łyżką mąki. Odstawiamy zaczyn na na ok. 15 min. wyrośnięcia.
  3. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy wyrośnięty rozczyn, jajko, szczyptę soli i olej.
  4. Wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie. Odkładamy je następnie w misce w ciepłe miejsce na ok. 20 min do wyrośnięcia. 
  5. Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie lub trzy części i każdą z nich rozwałkowujemy na stolnicy na grubość ok. 4-5 mm. 
  6. Wycinamy za pomocą foremki lub szklanki kółka jak na klasyczne pierogi. 
  7. Łyżeczką nakładamy do środka jagody i dobrze zaklejamy brzegi. Pierogi odstawiamy na ok. 10 minut do wyrośnięcia. 
  8. Pierogi gotujemy w osolonej wodzie przez 4-5 minut, licząc od czasu wypłynięcia pierogów na powierzchnię wody. 
  9. Wyciągamy za pomocą łyżki cedzakowej i przekładamy do miski. Polewamy roztopionym masłem, żeby pierogi się do siebie nie poprzyklejały. Podajemy ze śmietaną lub z samym roztopionym masełkiem.
  10. Smacznego!

pierogi z ciasta drożdżowego


Knedle z truskawkami

Knedle z truskawkami

knedle przepis bez ziemniaków
..
Zaczynamy wakacje! Miałam plan na pierogi z ciasta z dodatkiem ciemnego kakao w tym ostatnim dniu szkoły, ale w lodówce leżał twaróg z ostatnim dniem przydatności. Nastąpiła więc szybka zmiana planów, ale mam jeszcze truskawki, bo zrobiłam niezły zapas i być może jutro polepię pierogi. 

Truskawki w tym roku na działce marne, choć krzaczków mamy całkiem sporo. Za dużo deszczu, za mało słońca. Aż trudno uwierzyć, że jest koniec czerwca... Dziwny ten rok, nie dość, że covid, to jeszcze jakby pogoda wyczuwa nastroje. Mam nadzieję, że te letnie wakacyjne miesiące wynagrodzą wszystkim pierwszą połowę tego roku. 

Do tej pory najczęściej robiłam ciasto na knedle z dodatkiem gotowanych ziemniaków. Tym razem nie miałam, więc sprawdziłam tylko czy można z samym serem. Wujek google powiedział, że można. I tak oto, w ten deszczowo-słoneczny dzień, cieszyłam się knedelkami nadzianymi truskawkami. Wyszło mi w sumie 15 sztuk.   

knedle bez ziemniaków

Składniki:
  • 250 g twarogu półtłustego lub tłustego  
  • 300 g mąki pszennej 
  • 2 jajka 
  • szczypta soli 
  • truskawki  
  •  3-4 łyżki tartej bułki 
  • 4-5 łyżek masła
  • ew. cukier do posypania
Przygotowanie:

  1. Ser mielimy lub dokładnie rozgniatamy widelcem. Dodajemy mąkę, jajka i sól. 
  2. Wyrabiamy jednolite ciasto, które nie powinno kleić się do rąk. Jeśli jest potrzeba, dodajemy trochę więcej mąki. 
  3. Od ciasta odrywamy mniejsze kawałki i każdy rozpłaszczamy w dłoni na okrągły placuszek. 
  4. Na środku takiego placka kładziemy jedną truskawkę, zawijamy ją w ciasto, zalepiamy brzegi i toczymy w dłoniach okrągłe knedelki. 
  5. Wodę doprowadzamy do wrzenia, solimy i wrzucamy knedle, które gotujemy po 3-4 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię wody. 
  6. Wyjmujemy łyżką cedzakową. Podajemy polane masłem i tartą bułką oraz posypane cukrem pudrem. 
  7. Smacznego!
knedle z owocami

knedle z twarogiem



Placki z cukinii

Placki z cukinii

placuszki z cukinii

Placki z cukinii to najbardziej lubię takie, jak pamiętam z dzieciństwa. Bo jak inaczej? Czyli cukinia pokrojona w plastry, zanurzona w cieście naleśnikowym i podsmażona na złoty kolor. O, taka jak TU. Jednak z czasem, a zwłaszcza od kiedy mamy własną cukinię, trzeba było wprowadzić do menu trochę więcej urozmaiceń. 


Lody wiśniowe i książki na lato

Lody wiśniowe i książki na lato

domowe lody wiśniowe

Dziś mrożący języki i krew w żyłach wpis. Języki zmrożą lody wiśniowe. Proste i nie takie kremowe jak z lodziarni, ale zawsze... domowe. Nie mam maszynki do mieszania lodów, mrożę je zwyczajnie w pojemniku w zamrażarce. Są zamarznięte na kość i potrzebują z 15 minut ocieplenia, żeby dało się je zjeść. Ale takiego smaku wiśni nie otrzyma się za to z żadnego proszku. 

Ciasto jogurtowe z wiśniami

Ciasto jogurtowe z wiśniami

ciasto z wiśniami

Znowu w tym roku mamy wysyp wiśni, normalnie klęska urodzaju! Ledwo wróciliśmy z urlopu , a wiadomo jak pod koniec wyglądają rozmowy... jak wrócimy to idziemy do babci na mięsko z sosikiem. Jedno chce z kluskami, drugie z ziemniakami, żeby zrobić błotko. Były marzenia o rosole, zupie ogórkowej, a ja miałam ochotę na pierogi z jagodami!


Sałatka z halloumi i sadzonym jajkiem

Sałatka z halloumi i sadzonym jajkiem


Upały na chwilę odpuściły, ale za chwilę znowu o sobie przypomną. I tak już jest od lat. Z dzieciństwa pamiętam, że gorąco to było w sierpniu, kiedy przychodził czas żniw i sianokosów. Dziś wszystko dojrzewa wcześniej, a ostre słońce pali zboże, zanim zdąży dojrzeć. 


Pęczotto ze szparagami

Pęczotto ze szparagami

pęczotto

Nie zachęcę Was do tego dania, kiedy napiszę, że Hania dziobiąc obiad widelcem, powiedziała: mamo, w tym pęczotto jak to powiedziałaś, dobre jest... dobre jest... NIC!!!

Cóż, o gustach się nie dyskutuje. Jeszcze kiedyś zrozumie. Pozostaje mi cieszyć się, że takie obiady zaczął jeść mój mąż, choć i tak najbardziej cieszy się z polskiego klasyka, to jest sztuki mięsa, ziemniaków i surówki. 


Kruche ciasto z bezą i dżemem z czerwonych porzeczek

Kruche ciasto z bezą i dżemem z czerwonych porzeczek


Nie sądziłam, że kiedyś nastąpi ten dzień. A jednak sprawdziło się powiedzenie "nigdy nie mów nigdy" po raz kolejny. Zdjęcia na bloga zaczęłam robić smartfonem! Może część się oburzy, część powie: to już nie to samo i to tak, jakbym piekła ciasto z gotowej mieszanki. A ja Wam mówię, że dzięki temu będę na własnym blogu gościć częściej.

Smoothie bowl

Smoothie bowl

smoothie z jarmużu

Tyle pięknych smoothie bowls naoglądałam się na Instagramie, na Pintereście. Oczy jadły a ja myślałam: jak to można wszystko tak pięknie poukładać i że to się nie zatopi? I w ogóle kto ma na to czas, żeby przygotowywać sobie takie małe dzieła sztuki na śniadanie??


Slushy - sezonowy hit!

Slushy - sezonowy hit!



Taki przepis to nie przepis, bo do wykonania potrzebny jest tylko jeden składnik, ewentualnie dwa dodatkowe. Bardziej chciałam się skupić na fenomenie tak zwanego slushy, które myli mi się ze słowem kolejnego fenomenu, czyli squishy. Jeśli w tym momencie nie wiecie kompletnie o co chodzi, to znaczy, że żadne dziecko nie próbowało Was w tym roku na to naciągnąć :)


Chłodnik z botwinki i ogórków

Chłodnik z botwinki i ogórków


Powiedzcie, jak to jest? Czeka człowiek na urlop, ogląda w internecie obrazki, myśli jak już będzie leżał na tej plaży i czytał książki. Później leży i czyta, nie myśli o niczym, odpoczywa głowa, odpoczywa ciało... a jak przychodzi dzień powrotu to cieszy się jak dziecko! 

Drożdżowe ciasto z jagodami

Drożdżowe ciasto z jagodami



Idzie burza, Franek wmościł się w nasze łóżko, bo bardzo boi się grzmotów. A ja mu tej gościny u nas nie odmawiam. Dopiero co noc w noc do nas przychodził, budził nas o 6 rano w niedzielę, a teraz cieszę się, że jeszcze chce się poprzytulać i spać blisko rodziców. Rano nie można go obudzić. Potrafi wstać, przejść kilka kroków, zawinąć niepostrzeżenie z powrotem pod kołdrę i zasnąć w 15 sekund. 


Chłodnik ogórkowy z kalarepką

Chłodnik ogórkowy z kalarepką



Ekspresowy wpis na blogu, pisany na kolanie. Bo ekspresowy przepis. Powstał wczoraj z tego, co przyniosłam z działki. Na kolejny obiad będzie fasolka szparagowa, później leczo i chłodnik z botwinki. 


Lody jagodowo-śmietankowe

Lody jagodowo-śmietankowe



Jak jest lato to są lody. Nie zapomnę jak Hania miała dwa lata i musieliśmy chodzić na spacery takimi trasami, żeby omijać wszystkie punkty z lodami. Nie potrafię sobie przypomnieć kiedy zaczęliśmy kupować jej właściwą porcję, czyli jedną gałkę, a do kiedy jadła suche wafle albo dostawała trochę od nas. W każdym razie, w wieku dwóch lat znała już jako tako smak lodów i nie wiem skąd, ale doskonale wiedziała, gdzie się je kupuje. 


www.VD.pl
Copyright © bistro mama , Blogger