Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

piątek, 27 lipca 2018

Chłodnik z botwinki i ogórków


Powiedzcie, jak to jest? Czeka człowiek na urlop, ogląda w internecie obrazki, myśli jak już będzie leżał na tej plaży i czytał książki. Później leży i czyta, nie myśli o niczym, odpoczywa głowa, odpoczywa ciało... a jak przychodzi dzień powrotu to cieszy się jak dziecko! 
Uwielbiam zapach naszych czterech kątów tuż po otwarciu drzwi. Uwielbiam pierwsze spojrzenie na kuchnię, na posprzątany pokój. Uwielbiam też pierwszy dzień po powrocie. Dźwięk chodzącej pralki i zapach prania. Dzieci wpadają w zachwyt na widok swoich łóżek i starych zabawek, choć jeszcze chwilę temu wcale nie chciały wracać.

Co roku, po dłuższym urlopie, czeka na nas ta sama niespodzianka, o ile ciągle można to nazwać niespodzianką ;) Powtarzamy: nie trzeba, rano skoczymy do piekarni, ale to nic nie daje. Niespodzianka musi być, koniec i kropka. Czekają na nas zawsze zrobione zakupy spożywcze na pierwsze śniadanie i kwiaty w wazonie na stole. Moi teściowie są w tym mistrzami świata! Te produkty na śniadanie są oczywiście przemyślane i mocno spersonalizowane, jak to się teraz ładnie mówi. Dla dzieci rogaliki, miodek dla Hani i dżemik dla Frania, dla męża wędlinka i słoik ogórków kiszonych, dla mnie pomidory z działki i szczypiorek, a do tego chleb z czarnuszką! 

A po wizycie na mojej małej roli, takie dary ziemi przyniosłam. Pierwszy raz posiałam kolorową botwinkę i przyznam, że pięknie urosła. Jak znalazł na chłodnik! A że upały właśnie się zaczynają, podejrzewam, że będziemy się żywić głównie chłodnikami przez najbliższe dni.


Składniki:

  • botwinka (mniej więcej tyle, ile na zdjęciu)
  • ew. 1 średni czerwony buraczek lub 2 mniejsze
  • 2 większe ogórki lub 4 mniejsze
  • 1/2 pęczka koperku
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 1 l maślanki mrągowskiej
  • sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Od botwinki odkrawamy buraczki, obieramy je i drobno kroimy. Łodyżki i liście (wg uznania czy wszystkie czy tylko część) kroimy drobno na desce. 
  2. Wkładamy do garnka i zalewamy minimalną ilością wody, aby warzywa były lekko przykryte. Gotujemy ok. 15 minut i odstawiamy do wystudzenia.
  3. Ogórka obieramy i kroimy w drobną kostkę (lub ścieramy na tarce o grubych oczkach). 
  4. Koperek i szczypiorek drobno kroimy. 
  5. Wszystkie składniki łączymy z litrem maślanki mrągowskiej i doprawiamy do smaku solą i świeżo zmielonym pieprzem. 
  6. Podajemy schłodzony, a kto lubi może dodać też jajko ugotowane na twardo. 
  7. Smacznego!

2 komentarze:

  1. na upały jak znalazł! kolorowa botwinka bardzo fotogeniczna ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajadamy się od trzech dni :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię proszę, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć.