www.VD.pl urodziny| bistro mama bistro mama: urodziny - Wszystkie posty
Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF
urodziny
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Sernik na zimno z mango i jagodami

Sernik na zimno z mango i jagodami

sernik na zimno z mango

Maj to dla nas podwójna okazja do świętowania. Hania skończyła właśnie 13 lat, a blog 10!! D z i e s i ę ć LAT!!! Kiedy i jak? Franka nie było na świecie nawet. To jest dla mnie taki kawał czasu, że ho ho! Pamiętam jak dziś pierwszy tort, który opublikowałam na blogu. Tu link... 21.05.2011 rok. 

Pisałam już kiedyś, że blog otworzył mi wiele drzwi i nowych możliwości. Nigdy jednak nie skorzystałam z wszystkich na sto procent. Zawsze traktowałam to jako dodatkowe hobby, bez ciśnienia i parcia na statystyki. Lubię gotować, lubię pisać, lubię robić zdjęcia. Kiedyś było więcej zdjęć dzieci, prywatnych historii, ale z czasem doszłam do punktu, w którym fotografie i przepisy grają główną rolę. I na tym będę się dalej skupiać. 

Były lata kiedy publikowałam po dwa, trzy przepisy na tydzień. Teraz publikuję dwa na miesiąc. Może kiedyś dwa na rok... a może dwa dziennie? Nie wiem tego. Wiem jednak, że o ile czas i zdrowie pozwolą - ciągle tu będę. 

Patrząc na te 10 lat, uśmiecham się do siebie i wszystkich, których po drodze dane było mi poznać. Czasami to są tak piękne historie, że aż nie mogę w nie uwierzyć. Czasami jest też śmiesznie albo groźnie... Pamiętam jak w sklepie oglądałam buty dla dzieci i jedna pani dziwnie mi się przyglądała... czułam się trochę jak potencjalny złodziej, bo oglądałam buty dla dzieci, kucałam przy półce, moja torebka stała obok i miałam wrażenie, że ta pani patrzy czy ja tych butów nie schowam... A ona po jakimś czasie podchodzi i mówi: przepraszam, pani bistro mama??

Była też sytuacja na schodach ruchomych. Ja w jedną, pani w drugą. I ta pani krzyczy do mnie: pierniczki to tylko z pani przepisu robię!! 

Były fajne oferty współpracy, a nawet pracy, których z różnych przyczyn nie mogłam przyjąć (bo na przykład praca była na drugim końcu Polski), ale cieszyło mnie ogromnie, że ktoś o mnie pomyślał. 

Były piękne maile. Zwłaszcza od Pani Ewy. Pani Ewo ja wiem, że Pani tu zagląda i z tego miejsca serdecznie dziękuję Pani za całą korespondencję. Pani maile czytałam jak listy napisane na pachnącej papeterii... Zawstydzały mnie tylko komplementy, którymi tak szczodrze mnie Pani obdarowała. 

Były też sytuacje przykre. Ale to normalne, kiedy wychodzisz poza schemat, pracujesz normalnie na etacie, a poza pracą jesteś w mediach, publikujesz zdjęcia, filmiki. Słowem: gwiazdorzysz :) Tak więc moje gwiazdorzenie też ma swoją małą publikę, która lubi obgadać, wyśmiać i wbić szpilkę. To jest jednak mały promil w porównaniu do tych pozytywnych emocji (no chyba, że o czymś nie wiem i niech tak zostanie). Zawsze sobie powtarzam, że jeśli ktoś dzięki temu poczuł się lepiej, to cieszę się, że mogłam pomóc poprawić samopoczucie. 

Uuu, to napisałam się jak za dawnych czasów. Dziękuję, że jesteście, zaglądacie, czytacie. Choć komentarzy mniej, bo wirtualne życie przeniosło się na IG (takie mam wrażenie), a na blog wpada się po sam przepis. U mnie IG tak średnio, nie nadażam za techniką i przyznaję, że jestem taką trochę konserwą, która nie umie w najnowsze trendy.

Zapraszam na sernik na zimno! Na spodzie z precelków. Tip: zróbcie na zwykłych ciasteczkach maślanych :))

sernik na zimno z mango

Spód:
(na tortownicę o średnicy ok. 23 cm)
  • 1 opakowanie precelków (ok. 200 g) 
  • 100 g stopionego masła
  • 2 łyżki cukru pudru 
Przygotowanie:
  1. Precelki miksujemy w robocie lub przesypujemy do mocniejszego worka i tłuczemy wałkiem do ciasta na malutkie kawałeczki.  Przesypujemy do miski. 
  2. Dodajemy stopione masło i cukier puder. Mieszamy i wykładamy spód tortownicy. 
  3. Masę dociskamy ręką, żeby było równo i pieczemy ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Masa z mango:
  • 600 g twarogu sernikowego (z wiaderka, miałam włoszczowski)
  • 200 g śmietanki kremówki (1 kubek)
  • ok. 300 g mango (mrożone, pulpa z puszki lub 2 świeże owoce)
  • 4 łyżki cukru pudru 
  • 3 łyżki żelatyny namoczone w 2 łyżkach zimnej wody
Przygotowanie:
  1. Mango miksujemy na pulpę lub używamy gotowej z puszki. 
  2. Śmietankę kremówkę ubijamy, pod koniec dodając cukier puder, a następnie dodajemy ser i pulpę z mango. 
  3. Namoczoną żelatynę rozpuszczamy w 2-3 łyżkach gorącej wody, aż będzie płynna. Dodajemy do masy serowej (ja zawsze przecedzam przez sitko, żeby nie było grudek). Wlewamy strumieniem cały czas miksując lub mieszając. 
  4.  Kiedy masa zaczyna tężeć wykładamy ją na podpieczony i wystudzony spód z precelków. 
  5. Wkładamy do lodówki  i przygotowujemy warstwę jagodową. 
Masa z jagodami:
  • 400 g twarogu sernikowego (końcówka z opakowania wyżej)
  • 200 g śmietanki kremówki (1 kubek)
  • ok. pół szklanki jagód (miałam mrożone)
  • 3 łyżki cukru pudru 
  • 2 łyżki żelatyny namoczone w 2 łyżkach zimnej wody
Przygotowanie:
  1. Jagody rozmrażamy i miksujemy.  
  2. Śmietankę kremówkę ubijamy, pod koniec dodając cukier puder, a następnie dodajemy ser i na końcu jagody przecieramy przez sitko.  
  3. Namoczoną żelatynę rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody, aż będzie płynna. Postępujemy jak w części z mango. 
  4.  Kiedy masa zaczyna tężeć wykładamy ją na zastygniętą masę serową z mango. 
  5. Wkładamy do lodówki i chłodzimy przez kilka godzin. 
do ozdobienia:
- maliny, borówki, miechunka, makaroniki, mięta 

sernik z mango

sernik na zimno

sernik na zimno


Malinowy tort urodzinowy

Malinowy tort urodzinowy


party paczka

W tym dziwnym czasie to był jeden z najpiękniejszych dni, które mogły nas spotkać. Przyzwyczailiśmy się już do nowej sytuacji, staramy się w miarę normalnie funkcjonować, choć nie zawsze jest tak lekko i kolorowo jak na zdjęciach. Każdy z nas w tym czasie ma swoje większe lub mniejsze zmartwienia i z niepokojem patrzy w przyszłość. Nie chodzi mi tu nawet o tę najbliższą, ale o tę za kilka lat. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć w jakim świecie przyjdzie nam żyć, a zwłaszcza w jakim świecie żyć będą nasze dzieci. 

Urodziny dzieci w tym roku wypadły na czas kwarantanny. Urodziny Franka przypadły w czasie największej izolacji, pod koniec marca. Spędziliśmy je w czwórkę, upiekłam bezę zamiast tortu, a pod wieczór zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia z przebierankami. Śmieję się do siebie na samo wspomnienie, bo mieliśmy ubaw po pachy, choć na dnie serca krył się smutek. 

Hania swój tort planowała od dwóch miesięcy. Rysowała projekty na kartkach, co ma się znaleźć w środku i jak ma być ozdobiony na zewnątrz. Ten, który powstał, przeszedł jej i moje oczekiwania. Upiekłam biszkopt, razem zrobiłyśmy kremy, pomogłam przełożyć, ale całe wykończenie to robota Hani. Była bardzo, bardzo zadowolona z tego dzieła. Miała być jeszcze czekolada delikatnie spływająca na boki, ale doszłyśmy do wniosku, że zepsułoby to efekt końcowy. 

Całości dopełniły piękne, piękne dekoracje ze sklepu internetowego PARTY PACZKA.  Zrobiłam sporo zdjęć, sami zobaczcie. Jest fantastyczny napis "Happy Birthday", który zamocowałam po mistrzowsku i chętnie podzielę się patentem. Najpierw dałam wstążki od słupa do ściany, a na nich za pomocą haczyków na bombki świąteczne zamocowałam literki. Dzięki temu napis jest bardzo stabilny. Brawo ja!

Jest piękna kurtyna z urodzinowymi cyframi, która była idealną ścianką na zrobienie pamiątkowych zdjęć. Cudnej urody balony z confetti w środku i balony z ulubionym motywem córki - monsterą. Monsterę ma w swoim pokoju mniej więcej od roku i rośnie nam ona jak szalona. Były też papierowe talerzyki i owijki na muffinki, które można ponownie wykorzystać. 

Wystrojenie pokoju balonami i girlandami było częścią prezentu. Zostaną one w pokoju jeszcze długo, na zdjęciach i w naszych wspomnieniach również. Szczerze polecam Party Paczka, zwłaszcza w tym czasie, kiedy chodzenie po sklepach i wyszukiwanie ozdób, nie jest częścią normalności. Hania sama wybrała przez stronę internetową ozdoby, włożyła do koszyka, ja sprawdziłam i dokończyłam transakcję. 

To teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć, a na końcu czeka przepis na tort!







tort malinowy

'
Na tortownicę o średnicy 20 cm

Składniki:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
Przygotowanie:
  1. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170 stopni. 
  2. Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy cukier i dalej ubijamy.
  3. Powoli dodajemy żółtka. 
  4. Mąki (wymieszane razem), przesiewamy i delikatnie łączymy z ciastem. 
  5. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy ciasto i pieczemy w temperaturze 160 – 170 st. około 30 - 40 minut ( do tzw. suchego patyczka), bez teroobiegu.
  6. Gorące ciasto wyjmujemy z piekarnika, opuszczamy je w formie na podłogę  z wysokości ok. 30 cm. 
  7. Odstawiamy do ostygnięcia. 
  8. Po ostygnięciu kroimy na 3 blaty.
Malinowy krem do przełożenia:

Składniki:
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • 1 szklanka malin (mogą być mrożone)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka żelatyny 
Przygotowanie:
  1. Maliny podgrzewamy w garnuszku, żeby puściły sok. Następnie przecieramy maliny przez sito, aby został nam sam przecier bez pestek. 
  2. Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy, dodajemy cukier puder i mascarpone. Do kremu dodajemy przecier malinowy. 
  3. Żelatynę moczymy w jednej łyżeczce zimnej wody, a następnie rozpuszczamy w niewielkie ilości gorącej wody (1, góra 2 łyżeczki). 
  4. Rozpuszczoną żelatynę dodajemy do masy malinowej i delikatnie miksujemy. 
Galaretka:
  • 1 galaretka malinowa
  • 1 szklanka świeżych lub mrożonych malin
Przygotowanie:
  1. Galaretkę rozpuszczamy w 1 szklance gorącej wody i odstawiamy do wystudzenia.
  2. Kiedy galaretka zaczyna tężeć, dodajemy maliny i wykładamy na biszkopt. 
Do nasączenia tortu:
  • 1/3 szklanki wody
  • sok z 1/2 cytryny 
Krem do obłożenia tortu:

Składniki:
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • ew. barwniki spożywcze 
Przygotowanie:
  1. Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy, dodajemy cukier puder i mascarpone. 
  2. Krem możemy podzielić na części i dodać barwniki spożywcze. Jeśli używamy naturalnych barwników (np. sok z owoców), należy pamiętać, że do kremu trzeba będzie dodać trochę żelatyny, ponieważ sok sprawi, że masa będzie rzadsza.  
Wykonanie tortu:
  1. Jeden blat biszkoptu kładziemy na paterze lub w tortownicy i zakładamy obręcz.
  2. Biszkopt nasączamy wodą z cytryną.
  3. Wykładamy 2/3 kremu malinowego. 
  4. Kładziemy 2 biszkopt i nasączamy. 
  5. Pozostały krem nakładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy tylko dookoła biszkoptu, mniej więcej na wysokość 2 cm. 
  6. Do środka wykładamy tężejącą galaretkę. 
  7. Przykrywamy trzecim blatem tortu i również delikatnie go nasączamy. 
  8. Delikatnie zdejmujemy obręcz (można pomóc sobie nożem,oddzielając ciasto od boków tortownicy czy obręczy). 
  9. Boki i wierzch tortu smarujemy kremem z kremówki i mascarpone. 
  10. Ozdabiamy.
Do ozdoby:
  • małe bezy (upiekłam kilka dni wcześniej) 
  • owoce (maliny, borówki)
  • brokat jadalny
tort malinowy

tort urodzinowy


Pavlova z chrupiącym czekoladowym kremem

Pavlova z chrupiącym czekoladowym kremem

torcik pavlova

Z ciekawości zajrzałam do zakładki "o mnie". Tam Hania ciągle ma 8 lat, a Franek 4. Najwyższa pora zrobić aktualizację, bo za nami właśnie 11 urodziny nastolatki i czuję powoli, że nie mam już małych dzieci. 

Tort czekoladowy z wiśniami i amaretto

Tort czekoladowy z wiśniami i amaretto


tort z wiśniami

Kiedy mąż wychodził na zakupy, krzyknęłam za nim: nie zapomnij kupić malin, bo ciasta na urodziny nie będę miała z czego zrobić! Zamknęły się drzwi, odwróciłam się i mój wzrok zatrzymał się na wiadrze z Castoramy z 12 kg wiśni z własnej działki.. No jak mogłam nie pomyśleć o cieście z wiśniami? Tak sobie te maliny wkręciłam i ten torcik taki piękny już widziałam!


Tort urodzinowy - bistro mama ma 7 lat!

Tort urodzinowy - bistro mama ma 7 lat!



Bistro mama ma 7 lat, ale przede wszystkim Hania ma lat 10! Zaczynałam pisać blog i nawet nie myślałam wtedy o drugim dziecku. A tu niespodzianka i po kilku miesiącach okazało się, że będę mamą po raz drugi. Dla bloga miało to takie znaczenie, że zrobiłam tartę z kurkami, ludzie pisali miłe komentarze, a ja nie mogłam patrzeć na zdjęcia, bo mdliło mnie niemiłosiernie. 

8 urodziny Hani i 5 urodziny bloga :)

8 urodziny Hani i 5 urodziny bloga :)



W tym roku 8 urodziny Hani i 5 urodziny bloga obchodzimy wyjątkowo, jak nigdy do tej pory :) Czyli kupionym tortem a nawet dwoma kupionymi (jeden dla rodziny, drugi dla koleżanek). Ciasto i ciasteczka też były kupione. Na imprezie urodzinowej dla koleżanek był też popcorn i gofry, bita śmietana z syfonu, polewy i owoce. Wszystko zamówione, nie tknęłam w tym roku palcem! 


Podwójne urodziny z konkursem. Do wygrania drukarka HP.

Podwójne urodziny z konkursem. Do wygrania drukarka HP.



Wyjątkowo w tym roku późno piszę o urodzinach Hani i urodzinach bloga, bo przecież to jedno nierozerwalne święto. Od trzecich urodzin Hani właśnie wszystko się zaczęło. Wtedy zrobiłam pierwsze zdjęcia potrawom, wygooglałam „jak założyć bloga” i poszło. Od tej pory co roku robię małe podsumowanie imprezy urodzinowej Hani i kolejnego roku mojego tutaj pisania.


TORT CZEKOLADOWO-MIĘTOWY

TORT CZEKOLADOWO-MIĘTOWY



Kiedy zbliżają się urodziny dzieci, mnie zaczyna prześladować wizja tortu. No ręki do tortów nie mam za grosz. Nie umiem tortów stroić pięknie, z lukrem plastycznym próbowałam się zaprzyjaźnić dwa razy w życiu, ale on jakiś dziwny jest i w ogóle nie chciał ze mną współpracować. To znaczy może by i chciał, gdybym miała trochę więcej talentu w rękach...

Torcik Szwarcwaldzki

Torcik Szwarcwaldzki


Grudniowy, imieninowo-urodzinowy torcik dla mojego męża. Ostatni miesiąc roku to dla nas nielada wyzwanie, zwłaszcza jeśli ktoś próbuje ćwiczyć silną wolę i liczyć przy tym kalorie, a przy okazji zdaje sobie sprawę, że w końcu grudzień kończy się najprzyjemniejszym okresem w roku, również tym kulinarnym.  

Pavlova z kremem truskawkowym. Sześć lat ma Hania, trzy lata ma blog.

Pavlova z kremem truskawkowym. Sześć lat ma Hania, trzy lata ma blog.


Jak co roku, razem z Hanią obchodzimy podwójne święto. Hania skończyła właśnie 6 lat, a blog skończył lata trzy. Jest więc zaledwie rok starszy od Franka a trzy lata młodszy od Hani. I jak zwykle, co roku przy tej okazji, stawiam sobie pytanie: jak będzie wyglądał kolejny rok i co w tym czasie się wydarzy. 

Urodzinowy torcik bezowy i inne księżniczkowe przysmaki...

Urodzinowy torcik bezowy i inne księżniczkowe przysmaki...


W ostatni weekend stanęłyśmy z Miejską Kurą przed nie lada wyzwaniem: urodzinami 4-letniej Księżniczki :) Miało być różowo, brokatowo i koniecznie z motywem korony :) Zanim wszystko znalazło się na stole małej Solenizantki, zrobiłyśmy z Miejską Kurą małą sesję fotograficzną. Taką poważną i stonowaną, choć my wcale poważne przy tym nie byłyśmy :) 

Torcik Królowej Wiktorii

Torcik Królowej Wiktorii


Jeśli kiedykolwiek znajdziecie się w sytuacji podobnej jak ja w poniedziałek, upieczcie ten tort! Nie wymaga pracy, większego wysiłku, nie jest czasochłonny i ratuje honor synowej przed teściową ;)  Budząc się porankiem, miałam jakieś plany w głowie....  i nagle olśnienie. Teściowie dziś przychodzą!  Oni zawsze przychodzą w dniu urodzin, imienin, rocznic wszelakich. Pamiętają o wszystkich i o święcie każdego, 
i za to bardzo ich szanuję :) 

Urodziny. 5 lat skończyła Hania, 2 lata skończył blog.

Urodziny. 5 lat skończyła Hania, 2 lata skończył blog.

I po pierwszej urodzinowej imprezie Hani dla koleżanek!
Tak bardzo czekała na ten dzień! Odliczała już od zimy.
Tłumaczyliśmy jej, że jeszcze 6 miesięcy, 5,4...
jeszcze miesiąc, dwa tygodnie, dwa dni. Już jutro!
W sobotę oczywiście nie mogła doczekać się przybycia koleżanek.
Mąż był w pracy, wszystko miałam przygotowane, postanowiłam zabrać dzieciaczki na mały spacer, żeby skrócić oczekiwanie.

Całe przyjęcie nie byłoby tak udane,
gdyby nie pomoc jednej osoby :)
Miejskiej Kury, która jak zwykle stanęła na wysokości zadania i oprócz tego, że przygotowała cudne zaproszenia, ozdoby, girlandy, pomogła mi również ogarnąć całe towarzystwo podczas imprezy :)

Urodziny Hani to również urodziny bistro mamy.
Dokładnie dwa lata temu, po urodzinowym przyjęciu,
usiadłam i wpisałam w google "jak założyć bloga".
I tak krok po kroczku przez te dwa lata to szło...
Bardzo się uzależniłam od tego mojego miejsca w sieci.


Kubuś domowy

Kubuś domowy



Nie wiem czy tak bezkarnie mogę używać
nazwy znanego wszystkim soczku ;)
Poza tym nawet nie wiem czy chcę,
bo jak stwierdziła mama Tymka - smakuje bardziej jak BoboFrut.
Jednak innej nazwy wymyślić nie potrafię,
niech pozostanie więc Kubusiem :)

Jego przygotowanie zajmuje ok. 30 minut.
Nie ukrywam, posiadam magiczny sprzęt na literkę "T",
który nie dość, że miksuje wszystko w mig,
to  ma jeszcze jedną fantastyczną funkcję.
Funkcję gotowania.

Bez tego sprzętu zrobienie tego soczku też jest możliwe.
Wymaga tylko trochę więcej cierpliwości,
ciut więcej czasu, a po przygotowaniu trzeba umyć jeden garnek więcej.





Ciasto bananowe z amarantusem i mascarpone

Ciasto bananowe z amarantusem i mascarpone

Kiedy kupiłam pierwszą formę do wypieku muffinek,
upiekłam w niej jak łatwo się domyślić - pierwsze babeczki.
Wybrałam bananowe.

Nie pamiętam dziś dokładnego przepisu na nie, ba! w ogóle go nie pamiętam. Za to doskonale pamiętam, że ta kulinarna porażka wyleczyła mnie na lata z ciast pieczonych z dodatkiem bananów.

Do czasu :) Do czasu, kiedy Mela z bloga Pierwsze primo
poprosiła mnie o upieczenie tortu dla swojej córeczki na roczek.
Był tylko jeden warunek - tort miał być bez białek.
I jak tu upiec biszkopt bez białek??? Jakie ciasto wymyślić?
Doświadczenia z alergiami pokarmowymi nie mam żadnego, poprosiłam więc o radę Patyskę, autorkę Smakołyków Alergika. A ona poleciła mi właśnie ciasto bananowe...

I od tej pory ja z tym ciastem się nie rozstaję!
Ono pachnie, smakuje i robi się samo! 
W dodatku przekrawa się na krążki o wiele łatwiej niż biszkopt. Same plusy :)


Babeczki z sokiem pomarańczowym

Babeczki z sokiem pomarańczowym


Po weekendzie bardzo kulinarnym 
i nie mającym nic wspólnego z Food Blogger Fest ;) 
tydzień zaczynam od przepisu
na słodkie pomarańczowe maleństwa. 

Babeczki pieczone w silikonowych foremkach, 
dostępnych w tej chwili w każdym wzorze i kolorze. 
Dla dzieci mogą stanowić dodatkową zachętę, 
żeby pomóc w kuchni. 
W dodatku silikonowe foremki myje się błyskawicznie, 
nie zajmują wiele miejsca w kuchennej szafce, 
a babeczki same z nich wypadają. 
I to mówię ja, jeszcze do niedawna należąca do frakcji zagorzałych przeciwniczek silikonowych... foremek ;)

Ten przepis na blogu pojawia się po raz pierwszy, 
ale swoją premierę miał na portalu Mamabu.


Ciastka z kardamonem i morelami

Ciastka z kardamonem i morelami





Od czasu do czasu trzeba coś zmajstrować z Miejską Kurą. 
Puszka z zawartością była prezentem 
dla naszej wspólnej znajomej. 
W taki sposób jej dziękujemy za wszystko co do tej pory :) 
I trzymamy kciuki, a już ona wie za co!

I jak tu u zakręconych kobiet bywa 
- nic tutaj nie jest przypadkowe. 
Ciastka kolorystycznie musiały pasować do puszki :)

Mam nadzieję, że smakowały,
a puszka posłuży Ci na dłużej! 



Torcik z Maltesersami

Torcik z Maltesersami


Torcik upiekłam dla męża na urodziny, które obchodził w połowie grudnia. Ale świąteczne przepisy zepchnęły go (torcik, nie męża) na koniec blogowej kolejki.

Tort był bardzo symboliczny, maleńki i trochę w smaku jak nie tort, bo w sumie w środku znalazło się ciasto zrobione z przepisu na babkę Zebrę :)
Specjalnie.
Bo mój mąż z wszystkich ciast najbardziej lubi te sypkie i babkowate. Do tego krem z nutelli, którą też bardzo lubi :)
Nie wiem czy ktoś inny zachwycałby się smakiem tego torciku tak jak on!

Jeśli zechcecie zrobić podobny torcik w domu, to pamiętajcie, że środek może być dowolny i ulubiony.
W tym przepisie ważniejsze jest to, co widzimy na zewnątrz.
Tak trochę inaczej niż u ludzi.
Bo u człowieka najważniejsze jest to, co w środku :)


Ciasteczkowy Potwór

Ciasteczkowy Potwór




Tym razem tort dla naszego zaprzyjaźnionego fotografa :)
Mam nadzieję, że:
- niespodzianka Ci się podobała,
- goście nie mieli po nim niestrawności,
- nie masz niebieskich ścian i podłogi w domu :)
Najlepszego, MARIO!

Domowe Knoppersy. Na okrągło!

Domowe Knoppersy. Na okrągło!



Do głowy by mi nie przyszło, żeby zrobić domowe Knoppersy.
Zwłaszcza, że to ulubione wafelki teściów, stale zaopatrują w nie Hanię ;)
W domu Knoppersy są więc dość często.
Na FB napisała Ola, że widziała na innych blogach ciasto Knoppers i chętnie zobaczyłaby je u mnie.
Poszukałam, trafiłam na wafelki... i właśnie... tak sobie teraz myślę, że Ola miała na myśli ciasto a nie wafelki... :)
Ciasto też będzie, bo smaki bardzo mi odpowiadają,
a tymczasem dzisiaj domowe Knoppersy na okrągło!

Zajadaliśmy z mężem w ukryciu, chowając się jak dzieci przed własną córką :)

www.VD.pl
Copyright © bistro mama , Blogger