Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

piątek, 20 stycznia 2017

Piersi kurczaka w boczku, w sosie śmietanowo-szpinakowym oraz zielona soczewica



Tak ostatnio myślałam o nazwie mojego bloga. Nazwałam go tak dlatego, że jestem mamą i lubię gotować. Miałam nawet kiedyś pomysł, żeby stworzyć zakładkę "bistro maluch" z pomysłami na dania dla małych dzieci, począwszy od tych pierwszych papek typu: jabłko z gruszką, pierwsza zupka, purée z ziemiaczków i kalafiora. Nie chciałam się mądrzyć jak poszerzać dietę i kiedy co wprowadzać, tylko chciałam pokazać co je maleńki Franio, który miał wtedy coś około 6-7 miesięcy. 

Założyłam sobie nawet na dysku specjalny katalog i tam zapisywałam zdjęcia. Niedawno go usunęłam. Bistro maluch nigdy nie powstał. Nie miałam ani podejścia, ani serca do gotowania tych mini-posiłeczków. Często było tak, że zupę gotowałam jedną, tylko przed przyprawieniem odlewałam niewielką porcję dla Franka. Kiedy był pieczony kurczak, dostawał mięsko ze środka albo gotowane z zupy. Kiedy my jedliśmy makaron z sosem, on dostawał z makaron z warzywami. 

Dzisiaj, kiedy już nie muszę kombinować, bo wszyscy jemy to samo albo podobnie, czuję wielką ulgę, że etap gotowania osobnych dań dla maluszka mam za sobą. A piszę o tym wszystkim, bo dzisiejsze danie to właśnie idealny przykład. Jest jedno, a i tak dzieci jedzą inaczej. Franek nie lubi boczku, więc dostaje samego kurczaka, szpinak uwielbia więc sos wciąga nosem, zamiast soczewicy musiałam mu jednak ugotować ryż ;) Hania zjadła soczewicę, ale nie zjadła sosu, bo "mamo, wiesz, że nie przepadam", ale zjadła roladki w boczku. Mąż zjadł tak samo jak Hania. Mimo kilkuletniej mojej pracy nad nim, ciągle nie udało mi się przekonać go do szpinaku, choć jarmuż już je. Ja zjadłam wszystko. A Ty? :)
 

Piersi kurczaka:
  • 1 podwójna pierś z kurczaka lub 2 pojedyncze
  • sól, pieprz
  • boczek parzony w plastrach (ok. 10-12 plasterków)
Przygotowanie:
  1. Piersi z kurczaka myjemy i osuszamy. Kroimy na mniejsze kawałki (jedną pierś na ok. 4-5 części).
  2. Mięso przyprawiamy solą i pieprzem. Każdy kawałek kurczaka zawijamy w plaster boczku.
  3. Rozgrzewamy patelnię i podsmażamy mięso z każdej strony, aż boczek będzie miał ładne rumiane kolory.
Sos szpinakowo-śmietanowy:
  • 150 g świeżego szpinaku lub 5 "brykietów" mrożonego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 śmietanki 30 % (w sumie ok. 400-500 ml)
  • ½ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka masła
Przygotowanie:
  1. Na głębszej patelni topimy masło, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i podsmażamy na złoty kolor. Kiedy cebulka jest podsmażona, dodajemy zmiażdżone ząbki czosnku.
  2. Do cebulki i czosnku dolewamy śmietankę i dusimy do momentu, aż śmietana ładnie się zredukuje i sos lekko zgęstnieje (ok. 10-15 minut). 
  3. Kiedy śmietanka się zredukuje, dodajemy świeży szpinak i dusimy kolejne 10 minut. Mrożony możemy wcześniej poddusić z dodatkiem niewielkiej ilości wody (2 łyżki) w osobnym rondelku,a następnie podgotowany przekładamy do śmietanki. 
  4. Sos przyprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową.  
Soczewica:
  • 1 szklanka zielonej soczewicy 
  • 2 szklanki wody 
  • 1 łyżka oleju lub oliwy 
  • 1 płaska łyżeczka soli 

Przygotowanie:

  1. Soczewicę płuczemy na sicie. 
  2. Zagotowujemy wodę i dodajemy sól. Następnie wsypujemy wypłukaną soczewicę i dodajemy oliwę. 
  3. Gotujemy na małym ogniu ok. 15 minut, a następnie odstawiamy i zostawiamy pod przykryciem na kolejne 15 minut.
Smacznego!



czwartek, 12 stycznia 2017

Herbata rozgrzewająca na zimowe dni



Zanim napiszę "herbata" trzy razy muszę pomyśleć czy aby przypadkiem nie "cherbata". To samo mam z chusteczkami. Nigdy nie wiem, którego h/ch użyć. Teraz, jak już napisałam "cherbata" to widzę, że to nawet dla oka dobrze nie wygląda, nie wspominając, że mi komputer na czerwono podkreśla ;) Normalnie nie mam problemów z ortografią, choć pewnie w dyktandzie narodowym poległabym na pierwszym zdaniu.

niedziela, 8 stycznia 2017

Cytrynowe pankejki z makiem

 

Czas świąteczno-noworoczny to jeden z najprzyjemniejszych okresów w roku, zwłaszcza kiedy ma się urlop, można spać do 8.30 i jeść śniadanie w piżamie. W pierwszych dniach wolnego dzieci wstawały o 6.45, jak gdyby miały podpięte w łóżkach budziki z prądem. Ale kolejne dni to już dłuższe spanie, poranne zamotanie, oglądanie bajek i jeden z moich ulubionych i rozczulających widoków - pasek z szlafroka Hani, który wlecze się za nią codziennie, a całości towarzyszy urocze szur szur papciami po podłodze. To szur szur pewnie w porannej codziennej gorączce przed wyjściem do pracy i szkoły doprowadziłoby mnie do szału.  

czwartek, 22 grudnia 2016

Ciasto z marcepanem - STOLLEN


Rok w rok, od kilku dobrych lat, piekłam przed świętami ciasto angielskie.  I co roku, rok w rok, rozdawałam to ciasto i sama jadłam, bo jak się okazało, moja rodzina wyjątkowo nierodzynkowa jest. Tylko każdemu jakoś tak nie wypadało powiedzieć ;) Ale jak już wiem, że rodzynki to niemały problem jednak jest, to postanowiłam sobie zaoszczędzić pracy, a innym sytuacji, w której nie wypada nie zjeść ;)