Slider

Polecane - wpisz "nie" jeśli nie chcesz tego gadżetu

Obserwuj bloga przez email

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF
Pieczone warzywa

Pieczone warzywa

pieczone warzywa

Dziś zostawiam ulubiony obiad mój, mojego męża i córki - pieczone warzywa. Dla Franka mam albo coś innego z poprzedniego dnia, albo na siłę zjada ziemniaczki, kiełbaskę i kiszonego ogórka. 

Za oknem mamy, co mamy. Przy całej sytuacji, w której tkwimy od ponad roku, mam wrażenie, że nawet pogoda wypięła się na ludzkość. Nawet jeśli wirus nie dotknął nas bezpośrednio, nie wykonujemy zawodu, który walczy na pierwszej linii, nie straciliśmy pracy - tu umówmy się - mamy prawo czuć się przygnieceni tym wszystkim i każdy na swój sposób ma prawo przeżywać tę sytuację.

Wnoszę więc do szarej codzienności choć trochę koloru jedzeniem. Upiec można naprawdę wiele warzyw. Tutaj ziemniaczki hasselback (obrane z łupin, takie jednak lesze), cebula, papryka, koper włoski i do tego pieczarki. Na ziemniakach były gałązki rozmarynu. Obok białe kiełbaski, podsmażone na patelni. Wybieramy te z dobrym składem i do pieczonych warzyw smakują naprawdę super. 

Można upiec również marchewkę, pietruszkę, selera, bataty, buraki, czosnek, cukinię, kalafiora... dorzucić pomidorki koktajlowe. No kombinacji jest mnóstwo. Niewiele z tym pracy, trzeba tylko dodawać warzywa w kolejności zależnej od czasu ich pieczenia. Wiadomo, że twarde potrzebują więcej czasu, więc najczęściej zaczynam od ziemniaków, marchewki itp., później papryka, rzodkiewka, a na końcu cebulaste. Można je zostawić ułożone w rządkach, można też wszystko wymieszać i dodać np. ciecierzycę albo soczewicę. 

pieczone warzywa

Składniki: 
  • 10 średnich ziemniaków
  • 1 papryka
  • 2 kopry włoskie
  • 2 cebule 
  • 3 ząbki czosnku 
  • ok. 200 g pieczarek 
  • gałązki świeżego rozmarynu 
  • sól, świeżo zmielony pieprz
  • oliwa lub olej
  • ew. ulubione zioła
Przygotowanie:
  1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Dużą blaszkę smarujemy oliwą (ja wykładam zawsze papier, bo mniej mycia później). 
  2. Ziemniaki obieramy i nakrawamy tak jak w tym przepisie. Nacieramy oliwą lub olejem, solą i pieprzem, a następnie układamy na blaszce i dodajemy gałązki rozmarynu. Wkładamy do piekarnika. Pieczemy ok. 20 minut. 
  3. Po tym czasie dodajemy umytą i pokrojoną w paski paprykę i ząbki czosnku. Dodajemy też umyte pieczarki (małe zostawiamy całe, większe można przekroić). Pieczemy kolejne 10-15 minut. 
  4. Na koniec na blaszkę dokładamy cebule pokrojoną w ćwiartki i koper włoski, również pokrojony na ćwiartki. 
  5. Pieczemy jeszcze ok. 10 minut. 
  6. Takie warzywa jemy z białymi cienkimi kiełbaskami, które podsmażam na patelni. 
  7. Smacznego!
pieczone warzywa



Tapioka z mango

Tapioka z mango

tapioka z mango

Czy ja jestem ostatnią osobą w internetach, która pierwszy raz sięgnęła po tapiokę? Swego czasu królową instagramów i pinterestów? Ciekawa jestem ile osób pozostało jej wiernych, albo przynajmniej się nie poddało i dostała drugą szansę. 

Dla mnie w tym deserze/puddingu wszystko było ok, ale za dużo czasu wymaga jej gotowanie, żeby na stałe weszła do menu. Szczerze, to wolę klasyczny ryż na mleku. Mniej roboty, wrażenia smakowe podobne. Tylko ryż nie wychodzi tak ładnie na zdjęciach :) I to jest w zasadzie jedyny powód, dla którego tapioka z musem z mango tutaj się znalazła. 

Być może jest jednak ktoś, kto stwierdzi jak ja, że najwyższa pora kupić i spróbować, żeby wiedzieć o czym mowa. A może jest ktoś, kto kocha tapiokę i  zna na nią taki przepis, że klękajcie narody? Przyjmę chętnie. 


Składniki:
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 100 ml wody 
  • ok. 40 g suchej tapioki w kulkach (mniej więcej 1/3 szklanki) 
  • 2 łyżki cukru (ew. inny słodzik)
  • 2 świeże owoce mango lub ok. 400 g mrożonego 
Przygotowanie:
  1. Mleko kokosowe z wodą i cukrem gotujemy i na wrzące wsypujemy tapiokę. Gotujemy na małym ogniu przez ok. 20 minut, aż kuleczki zrobią się przezroczyste i miękkie. Mieszamy co chwilę. 
  2. Ugotowaną tapiokę przelewamy do pucharków lub szklanek. Możemy podać ciepłą (taką wolę) lub schłodzoną.  
  3. Mango obieramy, oddzielamy od pestki i kroimy na mniejsze kawałki. Miksujemy. Jeśli używamy mrożonego, to należy je wcześniej rozmrozić. Zmiksowaną pulpę wyłożyć na deser. 
  4.  Smacznego!



Wielkanoc

Wielkanoc


tartaletki wielkanocne

W tym roku zrealizowałam z naszą Nową Trybuną Opolską kolejny cykl filmików z przepisami, tym razem w wiosennej odsłonie. Znajdziecie przepis na tartę, żurek na zakwasie owsianym, babkę z zajączkiem (tu na zdjęciu z kurczaczkiem) i na tartaletki "jajko sadzone". 

Nastroju do takiego świętowania, jak przed pandemią nie mam. Nie piszę, że wszyscy nie mamy, bo tego nie wiem... Ja nie mam, bo w mojej rodzinie spotkania były liczne przy świątecznym stole. Teraz się nie spotykamy w 17 osób i bardzo tęsknię za tym czasem tęsknię. Nie będę jednak narzekać, cieszę się, że wszyscy jesteśmy zdrowi i jakoś damy radę. Wierzę, że za jakiś czas będziemy mogli się wszyscy spotkać. 




Zostawiam Wam linki do filmików. Cieszę się, że udało się nam je zrealizować. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Lubię przygotowania, realizację i czekanie na efekty. Zostawiam linki poniżej :)  

TARTALETKI "JAJKO SADZONE" - PRZEPIS TUTAJ

ŚWIĄTECZNA BABKA - PRZEPIS TUTAJ

WIOSENNA TARTA - PRZEPIS TUTAJ

ŻUREK NA ZAKWASIE OWSIANYM - PRZEPIS TUTAJ


Babka z kurczaczkiem

Tarta wiosenna

Życzę Wam spokojnych i dobrych Świąt Wielkanocnych!





Zajączki z ciasta francuskiego

Zajączki z ciasta francuskiego

zajączki z ciasta francuskiego

zajączki z ciasta francuskiego

Jestem fanką przepisów, gdzie pracy nie ma za dużo, a efekt robi wrażenie. Kiedy pokazałam TE zajączki dzieciom, zachwytom nie było końca. A że w weekend obchodziliśmy urodziny Frania, w składzie skromnym co prawda, ale za to z fajerwerkami na miarę 9-latka, to miałam idealną okazję na upieczenie dodatkowej porcji słodkości. 

Przed nami kolejne święta w tych dziwnych czasach... O ile rok temu myśleliśmy, że to na chwilę, tak coraz częściej zastanawiamy się co dalej i jak długo. Zostawiam wielkanocne zajączki, które zdaje się całą sytuację mają gdzieś. Są z gotowego ciasta francuskiego, roboty przy nich tyle co nic. A uśmiechu dostarczą, zapewniam :) Tego akurat bardzo potrzebujemy. Kalorii trochę mniej. 


Składniki: 
  • 2 rulony ciasta francuskiego 
  • 60 g masła
  • 2 łyżki cukru 
  • 1 łyżeczka cynamonu 
  • krem na ogonki - może to być bita śmietana usztywniona trochę żelatyną lub krem maślany (masło utarte z cukrem pudrem)  lub mascarpone z roztopioną białą czekoladą (tego kremu właśnie użyłam). 
Przygotowanie:
  1. Miękkie masło mieszamy z cukrem i cynamonem. 
  2. Jeden rulon (wyciągnięty z lodówki 10 minut przed użyciem) rozwijamy i rozsmarowujemy na nim masło z cukrem i cynamonem (nr 1).
  3. Dłuższe brzegi zostawiamy puste, tak na ok. 2 cm. Smarujemy je wodą. Nakładamy drugi rulon ciasta i dłuższe brzegi dociskamy widelcem. 
  4. Kroimy na paski o szerokości ok. 2-3 cm, najlepiej za pomocą noża do pizzy (nr 2).
  5. Każdy pasek zwijamy tak, jak byśmy chcieli utworzyć cyfrę 8, tylko z uszami (nr 3) i przekładamy na blaszkę. 
  6.  Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni z termoobiegem przez ok. 12-15 minut. 
  7. Wystudzone dekorujemy białym kremem w miejscu, gdzie powinien być ogonek. 
  8. Smacznego!

Zajączki z ciasta

zajączki z ciasta francuskiego

przepisy na wielkanoc


Drożdżowe z orzechami

Drożdżowe z orzechami

drożdzowe z orzechami

Na pewno znacie cinnamon rollsy. To jest więc jeden taki wielki rolls, ale bez cynamonu. Ciasto to samo, co na brioszkę, ale w środku z dodatkiem sporej ilości masła i orzechów nerkowca. Takie miałam akurat w domu i je wykorzystałam. Są miękkie i jednocześnie kruche, ale można użyć każdych innych. Albo migdałów. 

W ostatnim czasie fascynuje mnie o wiele bardziej aparat fotograficzny niż proces gotowania. Tego mam momentami po dziurki w nosie. I piszę to ja, która zawsze mówiła, że gotowanie to czas relaksu, czas dla mnie i pitu pitu :)  

Tak więc odnajduję teraz przyjemność w fotografii. Tło podwieszam z tyłu do wieszaka w kuchni, który teoretycznie miał być na zioła. Najczęściej kładę na blacie stare deski (przywiezione przez kolegę z Głubczyc, z rozbiórki starej stodoły, najlepsze tło jakie mam!) albo inne tła, których trochę przez ostatnie lata uzbierałam. Z lewej strony ustawiam czarne tło. Te wszystkie akcesoria muszę najpierw znieść do kuchni z garderoby... Pokażę kiedyś tak zwany backstage :) Z prawej lekko przysłaniam roletę w oknie. Aparat stawiam na statywie, robię kilka zdjęć próbnych i włączam funkcję samowyzwalacza. W telefonie mam aplikację zsynchronizowaną z aparatem. Telefon mam przy sobie i widzę podgląd zdjęcia na ekranie. Klikam "zrób zdjęcie" i mam dwie sekundy na posypanie ciasta cukrem pudrem. Dużo przygotowań, jeszcze więcej sprzątania. 

Czasami się zastanawiam, jak kiedyś dzieci będą wspominały to moje hobby... czy będę matką- pasjonatką, która robiła bałagan i ustawiała wszystkie akcesoria pod te swoje zdjęcia czy matką - zołzą, która nie pozwalała nic zjeść, zanim zdjęcie nie zostanie zrobione. 

ciasto drożdżowe


Składniki:
forma o średnicy ok. 18 cm

  • 180 ml mleka 
  • 25 g świeżych drożdży 
  • 90 g cukru 
  • 260 g mąki pszennej 
  • 80 g roztopionego masła 
  • 1 jajko
  • 1 żółtko 
  • szczypta soli 
oraz:
  • 80 g masła
  • 150 g orzechów (miałam orzechy nerkowca) 
  • 2-3 łyżki brązowego cukru 
Przygotowanie:
  1. Drożdże rozpuszczamy w letnim mleku, mieszamy z 1 łyżeczką cukru i łyżką mąki. Odstawiamy zaczyn na na ok. 15 min. wyrośnięcia.
  2. Jajko i żółtka ucieramy z pozostałym cukrem na puszystą masę, do tzw. białości. 
  3. Do dużej miski lub na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy utartą masę jajeczną, rozczyn, roztopione masło i sól. 
  4. Wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie. Nie powinno kleić się do rąk (w razie potrzeby podsypujemy mąką i dalej wyrabiamy). 
  5. Odkładamy je następnie w misce w ciepłe miejsce na ok. 30 minut do wyrośnięcia. 
  6. Ciasto rozwałkowujemy na kształt prostokąta, posypując stolnicę mąką. Na cieście rozsmarowujemy miękkie masło wymieszane z posiekanymi orzechami i cukrem. Zawijamy w rulon wzdłuż dłuższej krawędzi i rozcinamy (również wzdłuż) rulon na dwie części. 
  7. Podnosimy jedną część i układamy w wysmarowanej masłem formie, zwijając jak spiralę. Dodajemy na wierzch drugą część w ten sam sposób, starając się, aby nacięta część wystawała bardziej na zewnątrz.   
  8. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 20 minut. 
  9. Pieczemy w nagrzanym piekarniku ok. 40 min. w temperaturze 180 stopni.
  10. Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem. 
  11. Smacznego!





Wiosenna focaccia

Wiosenna focaccia

focaccia

Jeśli myślicie, że taka ze mnie artystka i takie wizje powstają w mojej głowie, to się grubo mylicie :) Kocham Pinteresta, a na nim jest milion inspiracji, pięknych dań, mnóstwo pomysłów na dekoracje do domu, fryzur, DIY i wiele innych rzeczy, zależy co tam Was interesuje i co wpiszecie w pole "szukaj". 

I tak jak w lupkę dacie "flower focaccia" albo "spring focaccia" to sami zobaczycie, że te moje placki to marna namiastka. U nas w sobotę najczęściej jest dzień domowej pizzy i pisałam to już pewnie wielokrotnie, ale dzieci odmawiają jakiejkolwiek kupnej pizzy. Nawet w Rzymie, wypasiona i znaleziona z dobrymi ocenami w aplikacji Tripadvisor, nie spełniała wymogów Franka. Bo jest przyzwyczajony do tej mojej domowej i mam nadzieję, że będzie ją kiedyś wspominał tak, jak ja wspominam pierogi ruskie mojej mamy. 

Focaccię, którą tu widzicie, zrobiłam z połowy ciasta, które miałam na pizzę. czyli ze składników podanych poniżej powinno wyjść dwa razy tyle, ile widzicie na zdjęciach. Nie ma sera, nie ma sosu więc dobra jest również na zimno, na wiosenne wycieczki (lasów już chyba nie zamkną, nie?) idealna przekąska. 

focaccia

Składniki:
  • 10 g świeżych drożdży
  • ½ szklanki ciepłej wody
  • 250 g mąki pszennej (typ 450 lub 550)
  • 3 łyżki dobrej oliwy 
  • 1 łyżeczka soli
dodatki:
  • dobrej jakości oliwa lub olej 
  • pomidorki koktajlowe 
  • papryczki chili (De Cayenne lub Jalapeno)  
  • oliwki ciemne
  • cebula czerwona
  • nać pietruszki, koperek 
  • sól gruboziarnista
Przygotowanie:
  1. Z drożdży i ciepłej wody robimy rozczyn, dodajemy łyżkę mąki i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 10-15 minut. 
  2. Dodajemy mąkę, oliwę, sól i dokładnie wyrabiamy ciasto. Odstawiamy na 1-2 godziny w miejsce, gdzie mamy temperaturę pokojową lub na pół godziny w cieplejsze miejsce.
  3. Piekarnik nagrzewamy do 240 stopni i nagrzewamy kamień (przez co najmniej 20 minut), lub blaszkę (kilka minut) na najniższej kratce piekarnika.
  4. W tym czasie ciasto rozwałkowujemy na grubość 1-1,5 cm i nadajemy dowolny kształt. Ja wycięłam coś na wzór łódek. Przenosimy na gorący kamień lub blaszkę. 
  5. Ciasto smarujemy niewielką ilością oliwy i nakładamy składniki według własnego uznania. Posypujemy solą gruboziarnistą. 
  6. Zmniejszamy temperaturę do 220 stopni. Foccacię pieczemy ok. 8 minut, najlepiej z termoobiegiem, z włączoną tylko dolną grzałka.  
  7. Po tym czasie foccacia powinna być gotowa. Pamiętamy jednak, że piekarnik piekarnikowi nierówny i najlepiej po upływie już 6 minut sprawdzić - być może jest już gotowa, a być może potrzebuje kilku minut dłużej. 
  8. Wyciągamy z piekarnika i gorącą kroimy na mniejsze kawałki. Smakuje również na zimno jako przekąska zabrana wycieczkę. 
  9. Smacznego!
focaccia


focaccia


Copyright © bistro mama , Blogger