Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

wtorek, 20 lutego 2018

Naturalny antybiotyk - mikstura



Mamy to szczęście, że dzieci nie chorowały dużo ani w żłobku, ani w przedszkolu.  To nie oznacza, że nie chorują w ogóle. Chorują, łapią katar, kaszel,średnio raz w sezonie. To w sumie niezły wynik. Raz zaliczyły też jelitówkę, ale nie pamiętam kiedy miały zapalenie oskrzeli czy krtani...Takie typy, bo ani nie odżywiają się jakoś super (pamiętajcie, że nie wolno zjeść niczego, co nawet leżało obok pomidora!) ani nie przyjmują super suplementów. Może niewiele chorują bo mają w połowie prawdziwie wiejskie geny?

Nie cierpię wizyt w przychodni, wizyt z dziećmi u lekarzy, odmierzania syropków i pilnowania inhalacji. Od tego w domu jest mój mąż. Dzieci lekko zakaszlą, a on już jest umówiony z nimi na konkretną godzinę u lekarza. Wraca i mówi: na szczęście osłuchowo czyste! I na stole stawia siateczkę z syropkami za 100 zł. Ok, myślę... niech będzie... Po co te syropki w taki razie? I później nie mam głowy do podawania, nie pamiętam, ucieka mi to, a on odmierza rano, wieczorem i muszę mu to oddać - jest w tym lepszym ojcem niż ja matką. 

Podobnie jest z moim chorowaniem. Nie cierpię leków.  Przyjmuję je w ostateczności. Jestem do tego stopnia z lekami na bakier, że nigdy do końca nie potrafiłam przyjąć tabletek na poprawę włosów czy paznokci. Zaczynałam i porzucałam, znajdowałam je, kiedy najczęściej były po terminie. 

Jeśli chodzi o naturalne leki, to niestety podobnie. Syrop z cebuli - wiem, że skuteczny. Ale nie przełknę... choć zupę cebulową bardzo lubię. Mleko z czosnkiem i miodem - nie ma takiej możliwości. Nie wypiję! A czosnek uwielbiam. 

I kiedy się pochorowałam, zadzwoniła koleżanka. 
Mówi: czekaj, czekaj, mam taki przepis na miksturę, na naturalny antybiotyk! 
Ja na to: mleko z czosnkiem? Nie da rady.... 
Ona: nie, nie... coś znacznie lepszego

Klika minut później patrzyłam na przepis. W domu miałam wszystko oprócz goździków. Dałam więc kurkumę, bo ona też ma lecznicze moce :)

I taką miksturę wypiłam z przyjemnością. Mało tego, wieczorem wypiły ją również dzieci, przeżywając jak mocno pali chili :) Pomyślałam, że się z Wami podzielę tym przepisem. A więcej możliwości możecie znaleźć na blogu Agnieszki Maciąg.



Składniki:
szklanka lub kubek 250-300 ml
  • 3 łyżki miodu
  • 3 ząbki czosnku
  • 8 goździków (nie miałam)
  • imbir świeży
  • 2 suszone papryczki chili
  • sok z połowy cytryny
  • 1/2 łyżeczki kurkumy 
Przygotowanie:
  1. Do szklanki lub kubka dajemy miód, przeciskamy czosnek, utłuczone w moździerzu goździki, starty świeży imbir (ok. pół łyżeczki lub więcej).
  2. Dodajemy kurkumę, chili.
  3. Zalewamy gorącą wodą, ale nie wrzątkiem (ok. 200 ml) i pozostawiamy na 3 minuty.
  4. Dodajemy sok z cytryny, mieszamy.
  5. Pijemy przed snem :)
  6. Zdrowia!


piątek, 2 lutego 2018

Ciasteczka HOBNOB'S




Jak już nic nie czytam, to zdarza mi się coś ugotować i zrobić zdjęcia ;) Na taką książkę niedawno trafiłam, że wracałam do domu i myślałam: tylko chwila, tu obiad, tu lekcje, a ja w międzyczasie trzy strony chociaż... Szłam spać i tylko resztki zdrowego rozsądku mówiły: zostaw książkę, bo rano nie wstaniesz do pracy! I odkładałam, a później nie mogłam zasnąć.. a dźwięk szemrzącej lodówki sprawiał, że bałam się wystawić czubek nosa spod kołdry. 

sobota, 20 stycznia 2018

Pastéis de nata



Te babeczki z karnawałem mają niewiele wspólnego, ale mają w sobie tyle skojarzeń ze słońcem! Najprawdopodobniej urodziłam się nie w tej strefie klimatycznej co trzeba... Ze sportami zimowymi nigdy się nie polubiłam, no nie mam talentu za grosz do jazdy na nartach a moje marne próby urosły już do rangi legendy i pewnie słuchać jej będą dwa kolejne pokolenia. 

piątek, 22 grudnia 2017

Ryba po grecku


Ten wpis powstawał najdłużej w historii całego bloga. Trzy lata temu zrobiłam pierwsze zdjęcie ryby po grecku, dwa lata temu kolejne. W zeszłym roku zaczęłam pisać i minęły święta. Pomyślałam, że bez sensu publikować przepis na rybę po grecku w maju czy w sierpniu, czekałam więc do grudnia.