Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

sobota, 30 maja 2015

Naleśniki z kaszą jaglaną i sosem rabarbarowo-truskawkowym


Czy kiedykolwiek jedliście rabarbar rwany prosto z ogródka? Albo truskawki samodzielne znalezione pod krzaczkiem? Pytam, bo ja jadłam. Ale moje dzieci już nie. Wychowałam się na wsi, własnych warzyw i owoców było pod dostatkiem, a one nawet nie widziały nigdy jak rosną truskawki… teraz już śpią, ale muszę koniecznie zapytać jak wstaną… niech podzielą się swoją wizją :) Przecież one kojarzą truskawki tylko ze straganów, a większość warzyw i owoców z warzywniaka, w którym robimy zakupy 2-3 razy w tygodniu, bo mamy go po drodze ze żłobka do domu i jest bardzo dobrze zaopatrzony.

Z dzieciństwa pamiętam rozgrzane w słońcu schody przed domem, piwonie w ogródku i rabarbar, który tak bardzo się rozrastał w ogródku. Mama myła rabarbar, siadaliśmy wszyscy na schodach i maczaliśmy te wielkie czerwone łodygi w cukrze. Jakie to było dobre! A czasami lubiłam leniwie odrywać pasek po pasku z takiej łodygi. Tęsknię za tym czasem okrutnie.

Rabarbar jest źródłem witamin A, C, E oraz także potasu, kwasu foliowego i błonnika. Należy pamiętać, że rabarbaru nie powinny jeść osoby chore na nerki i reumatyzm, ponieważ zawiera on sporo kwasu szczawiowego. Rabarbar najczęściej kojarzony jest z warzywem – w końcu najczęściej zjadany jest na słodko, jest idealnym dodatkiem do ciast i deserów. W rzeczywistości to jednak warzywo – gatunek byliny.

Przepis powstał w ramach kampanii "Pora na pomidora, czyli jak tu nie kochać polskich warzyw i owoców" (www.poranapomidora.com), finansowanej ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw." 
 
 

Naleśniki:
na ok. 10 sztuk na patelni o średnicy 21 cm
  • 260 g mąki
  • 250 ml mleka
  • 250 ml wody mineralnej gazowanej
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 50 g roztopionego masła
Jajka, sól, mleko, przesianą mąkę razem miksujemy. Na końcu dodajemy wodę. Na patelni topimy masło i dolewamy je do ciasta, mieszamy. Smażymy naleśniki na patelni bez użycia dodatkowego tłuszczu.

Krem z kaszy jaglanej:
  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 2 szklanki wody
  • 1 łyżka masła
  • 1 ½ łyżki cukru lub
  • szczypta soli
Kaszę wsypujemy do rozgrzanego, suchego garnka z grubym dnem (może być patelnia). Prażymy przez ok. pół minuty, a następnie przesypujemy kaszę na sito i przelewamy zimną wodą. Ta czynność pozwoli nam pozbyć się ewentualnej goryczki.

Lekko posoloną wodę doprowadzamy do wrzenia, wsypujemy kaszę i gotujemy 15-17 minut. Lekko ostudzoną przekładamy do blendera, dodajemy masło, cukier lub miód i miksujemy na gładki krem.

Taką masą smarujemy naleśniki, które składamy w trójkąt lub rulon. Przed podaniem podgrzewamy i polewamy owocowym sosem.
 
Gorący sos owocowy:
  • 2-3 łodygi rabarbaru
  • ok. 10 polskich truskawek
  • 1 łyżka cukru
Rabarbar myjemy, nieobrany kroimy w paski o szerokości 2-3 cm. Umyte i odszypułkowane truskawki kroimy na pół. Owoce przekładamy do rondelka , podgrzewamy ok. 10 minut, co jakiś czas mieszając, aż puszczą sok. Takim sosem polewamy naleśniki.

Smacznego!

 


środa, 27 maja 2015

Chwila wytchnienia :) Konkursu z Wedlem c.d.



Kontynuuję wpisy urodzinowe :) I tak się składa, że idealnie wpisują się one swoją tematyką w Dzień Matki i Dzień Dziecka. Nie wiem jak Wy, ale ja baaaardzo lubię ten czas majowo-czerwcowy, celebrowanie Dnia Matki, laurki cudne od dzieci. Wspomnienia związane z moją mamą, do której już nie mogę ani pobiec ani zadzwonić. Ostatni prezent, który ode mnie otrzymała z okazji tego święta 15 lat temu... korale w kolorze pereł. Nie wiedziałam wtedy ani ja, ani ona jak będzie wyglądać moja przyszłość. Czy kiedykolwiek pojawią się jej wnuki na świecie.

poniedziałek, 25 maja 2015

LIDL - nagrody idą do....


Za każdym razem bardzo się cieszę, kiedy mogę na blogu zorganizować konkurs. Mam nagrody dla Was. Mam co czytać, bo komentarzy sporo. Tylko jak przyjdzie do wyboru... to myślę sobie: po co mi to było? Teraz trzeba wybrać, zadecydować, cztery razy zmienić zdanie...

piątek, 22 maja 2015

Chcę być taka/taki jak TY! Słodkie upominki od Wedla - KONKURS.




Mój blog właśnie kończy 4 lata, moja córka w tym tygodniu skończyła 7. Bardzo dużo osób do dziś myśli, że blog „bistro mama” swoją nazwę wziął stąd, że jestem super mądrą mamą, która wie wszystko na temat rozszerzania diety dziecka, wprowadzania nowych posiłków i wyczarowywania lodów z buraka o smaku truskawkowym lub kotlecików rybnych o smaku parówek. Niestety, nic z tych rzeczy. Ja po prostu lubię gotować :) Lubię karmić moją rodzinę, rozkoszować się dobrymi smakami, a w tym wszystkim mama zaszczyt pełnić rolę mamy :)