Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

piątek, 28 sierpnia 2015

Galette orzechowe z owocami



Było letnie sobotnie popołudnie. Rano wybraliśmy się wszyscy na nasze miejskie targowisko, nakupiliśmy pomidorów malinówek, ogórków gruntowych, jabłek, śliwek, trochę malin i jeżyn. Obiad zjedzony, dzieci się bawią, mąż operuje pilotem. A ja zabieram się za wyczekane ciasto ze śliwkami. 

Wyczekane, bo galette chodzi za mną od zeszłego roku... Od kiedy poznałam taką formę ciasta kruchego, od czasu do czasu wpisuję w google właśnie galette i napatrzeć się nie mogę. Ciasto jest rustykalne i jakieś takie... romantyczne, jak z innej epoki. Kojarzy mi się z latem na sielskiej wsi, wolno biegnącym czasem i wszystkim, co można rozumieć pod pojęciem slow food.

I w tej sielskiej atmosferze, choć w miejskim klimacie, wałkuję ciasto, sypię kruszonkę, układam owoce... no pięknie to wszystko wygląda. Robię zdjęcia, odkładam aparat i zabieram się za przenoszenie ciasta na blaszkę. Podkładam ręce.. no nie dam rady. Ciasto jest kruche, owoce ciężkie, nie ma szans. Jak mogłam wcześniej na to nie wpaść! Druga próba z łopatką... nic z tego. Patrzę z nadzieją w stronę męża, a on chrapie! Przecież jak go zbudzę i powiem, żeby mi pomógł przenieść ciasto to mnie zje razem z tym surowym ciastem. Dzieci? To już wolę sama... 

Rozwijam więc ciasto, przekładam owoce do miski, zbieram łyżeczką kruszonkę. Ciasto wałkuję od nowa, delikatnie przenoszę na blaszkę wyłożoną papierem. Posypuję kruszonkę, układam ponownie owoce, zawijam boki, smaruję mlekiem i sypię cukrem. Uff.. udało się!




Składniki:
na 1 ciasto o średnicy ok. 20 cm

ciasto:
  • 250 g mąki tortowej
  • 80 g zmielonych orzechów (lub migdałów)
  • 115 g masła
  • 50 g brązowego cukru 
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki śmietany 
  • szczypta soli
kruszonka (do środka):
  • 2 łyżeczki mielonych orzechów lub migdałów
  • 2 łyżeczki tartej bułki
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka miodu
  • ok. 14 śliwek węgierek 
  • kilka sztuk malin i jeżyn (niekoniecznie)
  • mleko - do posmarowania przed pieczeniem 
  • brązowy cukier do posypania
Przygotowanie:
  1. W robocie kuchennym zagniatamy ciasto z podanych składników. Można również tradycyjnie przesiać mąkę na stolnicę, zrobić wgłębienie w środku, dodać posiekane zimne masło, zmielone orzechy, cukier, żółtko, sól oraz śmietanę. 
  2. Wyrabiamy na w miarę gładkie ciasto (elastyczne ono raczej nie będzie). Ciasto owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki.
  3. Wszystkie składniki kruszonki razem mieszamy.
  4. Owoce myjemy. Śliwki kroimy na pół i pozbawiamy pestek. 
  5. Na oprószoną mąką stolnicę przekładany i rozwałkowujemy tak, aby miało średnicę ok. 25-28 cm.
  6. Na blaszce układamy papier do pieczenia i delikatnie przenosimy ciasto ze stolnicy. Jeżeli się przerwie, doklejamy palcami. Ciasto jest dość kruche i mogą wystąpić problemy przy przenoszeniu :)
  7. Na środek wysypujemy kruszonkę, a na niej układamy owoce, pozostawiając zapas ciasta na założenie brzegów. 
  8. Ciasto zakładamy na owoce, smarujemy mlekiem i posypujemy brązowym cukrem.
  9. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 st. przez 45 minut.W ostatnich minutach pieczenia włączamy tylko dolną grzałkę. 
  10. Odstawiamy do wystygnięcia.
  11. Smacznego!

wtorek, 25 sierpnia 2015

Chlebki naan



Curry z kurczakiem nie uznałabym za takie dobre, gdyby nie towarzyszyły mu chlebki naan. Chodziły za mną już od jakiegoś czasu, ale wiadomo - same nie smakują tak, jak z pikantną, orientalną potrawą. Dzieci stwierdziły, że nie zaryzykują (dosłownie) spróbowania curry, ale same chlebki zajadały z przyjemnością. 

piątek, 21 sierpnia 2015

Kurczak curry



Fotografem to ja jestem bardzo przeciętnym. Raz zdjęcia wyjdą, raz nie wyjdą. Coś tam o ustawieniach manualnych aparatu wiem, ale nie do końca. Przydałyby się jakieś warsztaty, ale szkoda mi czasu, wolę posprzątać w tym czasie całotygodniowe domowe bandżo. Albo poczytać książkę. Albo się zdrzemnąć, jeśli tylko mam ku temu warunki. Albo pójść z dziećmi na spacer. Albo coś ugotować :)

środa, 19 sierpnia 2015

Ziołowy sos do sałatek



Najbardziej lubię sos winegret, ale czasami do sałatek (a zwłaszcza w towarzystwie grilla), bardziej pasuje sos taki biały, nie majonezowy, ale jogurtowy, z dodatkiem ziół albo czosnku. Można kupić gotowy, na sklepowych półkach roi się od gotowych dressingów. Kiedy pojawiły się na rynku, sama lubiłam od czasu do czasu kupić i użyć do sałatki. 

Jak sobie dobrze przypominam, było to jakieś 20 lat temu. Byłam wtedy na studiach i zaczynałam przygodę z kuchnią. Były zupki chińskie, gorące kubki, puree z ziemniaków w proszku. Były również wizyty w barach mlecznych, z których najbardziej pamiętam pierogi leniwe. Kupowałam sosy w proszku, gotowałam makaron i obiad na dwa dni był gotowy. Szaleństwem było kupienie kalafiora i zrobienie z niego kotletów :) Dzisiaj młodzież studiująca ma zupełnie inną świadomość i podejście do żywienia. I chwała im za to. A mnie pozostaje się cieszyć, że i na mnie przyszła pora i przetworzonej żywności w moim menu nie ma prawie w ogóle. 

Sos do sałatek szczerze polecam. Najbardziej lubię jego dodatek do sezonowych warzyw: sałaty, ogórka, pomidora, rzodkiewki. Można dodać trochę startego sera, pokrojonej w paski szynki. Na zdjęciu akurat w towarzystwie kotleta mielonego i warzyw. 

Do samego sosu można użyć octu balsamicznego (jego kolor będzie wtedy ciemniejszy) albo soku z cytryny zamiast octu jabłkowego. A jeśli zamiast jogurtu dodacie musztardę, powstanie taka bogatsza wersja sosu winegret. Zamiast ziół albo razem z nimi można dodać również zmiażdżony ząbek czosnku. A oliwę z olejem dodawać we własnych proporcjach. Ja zawsze daję 1:1, ponieważ nie lubię smaku czystej oliwy i wolę złagodzić smak sosu olejem rzepakowym.


składniki:
  • 100 ml oleju rzepakowego 
  • 100 ml oliwy z oliwek 
  • 50 ml octu jabłkowego (octu balsamicznego lub soku z cytryny)
  • 2 łyżeczki jogurtu naturalnego
  • 1/2 łyżeczki brązowego cukru
  • szczypta czarnego mielonego pieprzu
  • 2 łyżeczki suszonych ziół (można dodać również posiekane świeże)
    • bazylia
    • tymianek
    • oregano
    • rozmaryn 
Sos najlepiej przygotować przy pomocy miksera lub blendera. Można również użyć zwykłej trzepaczki. Należy uważać przy dolewaniu oleju i oliwy, ponieważ sos lubi się zwarzyć.
Miksujemy musztardę z octem jabłkowy, dodajemy jogurt naturalny, cukier, pieprz i zioła. Nie przerywając miksowania, powoli dolewamy olej i oliwę. 

Konsystencja sosu powinna być dość gęsta.

Smacznego!