www.VD.pl przekąski| bistro mama bistro mama: przekąski - Wszystkie posty
Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF
przekąski
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Camembert z ciastem francuskim

Camembert z ciastem francuskim

Camembert w cieście francuskim

Dzień dobry w Nowym Roku! Niech zacznie się przepisem na bogato, zwłaszcza jeśli chodzi o kalorie, bo lada moment trzeba będzie zacisnąć pasa i oszczędzać na prądzie, gazie i oleju! Wtedy te nagromadzone kalorie się przydadzą! A na poważnie, to od poniedziałku wiadomo... trzeba wrócić na właściwe tory, bo tego jedzenia "na bogato" a niekoniecznie zdrowo, w ostatnim miesiącu było za dużo. 

Grudzień to jeden wielki worek z ciasteczkami, do którego wpadłam i ledwo się z niego wytoczyłam. Nawet nie chodzi o jedzenie, ale o pieczenie. Nie pamiętam kiedy miałam w kuchni taką fabrykę ciastek. A jak już piekłam to wiadomo, że spróbować musiałam, bo ciastka szły dalej do ludzi i nie wypadało tak w ciemno dać. Piekłam je z uśmiechem i wdzięcznością, bo w moim życiu wydarzyło się coś bardzo dobrego, zadziwiającego i takiego, że już na zawsze zapamiętam, że cuda się zdarzają. 

Zeszły rok to przede wszystkim dobrzy ludzie. Ile razy mówiłam mężowi, jaka ze mnie szczęściara! Nie chodzi mi tu o najbliższych, bo tych doceniam od zawsze, ale o tych, z którymi dane mi było współpracować służbowo i spotykać się prywatnie. Czasami było tak, że zaciskałam powieki, bo oczy szczypały i pytałam siebie: czym sobie na tych ludzi w swoim życiu zasłużyłam? To nie o to chodzi, żeby spijać sobie z dzióbków i karmić się komplementami, ale o szczerość w relacjach, dobroć, chwile refleksji, wspólnego śmiechu i zrozumienia. Były też oczywiście słabsze chwile w relacjach i zapewne jeszcze takie będą, nie da się takich całkowicie wykluczyć. W końcu jesteśmy różni i mamy prawo do innego postrzegania świata. Najważniejsze jest jednak dla mnie, że w ten rok wchodzę z wielką wiarą w drugiego człowieka.  

Zostawiam pieczony camembert w cieście ziołowym. Na karnawał, na obiad, na spotkanie ze znajomymi, na kolację we dwoje! 

Zapiekany camembert w cieście francuskim

Składniki:

Mniej więcej przyjąć 1 ciasto francuskie na 2 camemberty, ale czy będzie go mniej czy więcej nie ma większego znaczenia. 
  • 2 średnie płaty ciasta francuskiego 
  • 3-4 camemberty (w zależności dla ilu osób) 
  • 1 roztrzepane białko 
  • ulubione dodatki do posypania: czarnuszka, sezam, zioła, sól, papryka
  • żurawina do podania  
Sałatka:
  • młode listki (botwinka, szpinak, rukola) lub mix sałat 
  • jabłko (brane i pokrojone na kawałki
  • rodzynki i/lub żurawina
  • pestki dyni i słonecznika (lub orzechy)
  • sos winegret do polania - z tego przepisu
Przygotowanie:
  1. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, układamy w odstępach camemberty.
  2. Ciasto kroimy w paski, zwijamy je wokół własnej osi i układamy dookoła serów, pasek za paskiem. Kiedy ciasto jest wyłożone, smarujemy rozmąconym białkiem. 
  3. Posypujemy ulubionymi dodatkami, każdą część można posypać innym dodatkiem. 
  4. Pieczemy ok. 25-30 minut w temp. 190 st. 
  5. Do camembertów bardzo pasuje sałatka na bazie młodych listków lub różnych sałat z dodatkiem jabłka i bakalii. 
  6. Osobno podajemy żurawinę do serów. 
  7. Smacznego!
Camembert z żurawiną


Pieczone awokado z sosem chipotle majo

Pieczone awokado z sosem chipotle majo

pieczone awokado

Dzień dobry, dzień dobry! Mówiłam w maju, że za jakiś tydzień już wrzesień? No i proszę, wszystko się zgadza. Staram się z całych sił chłonąć  wiosnę, lato i ciągle mało i za szybko. Jak Hania była mała, wstawała rano i pytaliśmy jak spała, odpowiadała nam: mao i zieee. Więc tak mam z kolejnym latem, które właśnie minęło. 

Jesień jest piękna. Lubię jesienne temperatury, jesienne kolory i ubrania. Ale nie lubię faktu, że po złotym czasie przychodzi miesiąc nocy (tak widzę listopad), później chwilę lepię uszka, czekam na gości i znowu jestem w dwóch miesiącach, które kojarzą mi się z poczekalnią albo jakąś kolejką do lepszego, czyli do wiosny. 

Ale nie byłabym sobą, gdybym tych miesięcy nie doceniała. Można wtedy bez specjalnych wyrzutów sumienia leżeć pod kocem z książką, wyjadać łyżeczką śliwki pod kruszonką i popijać ziołowe herbatki. Można też znaleźć czas na nowe dania i przekąski.  Choćby jak to z awokado, które powstało w wyniku... nadmiaru awokado. Do wyboru miałam - albo nutella albo piekę. Dzieci odmówiły nutelli, więc została wersja wytrawna. 

Można jeść  na zimno i na ciepło. Tylko po przekrojeniu awokado należy sprawdzić, czy nie jest gorzkie. Do tego sos chipotle, moje odkrycie tegorocznych wakacji! Mieszam go również z sałatkami do pracy. Papryczki chipotle można kupić np. w Kauflandzie.  



Składniki:
  • 2 szt. awokado 
  • 1 jajko 
  • 2 łyżki mąki 
  • 3-4 łyżki startego parmezanu 
  • 5-6 łyżek panierki panko 
Przygotowanie: 
  1. Awokado obieramy i usuwamy pestkę. Kroimy na ósemki. 
  2. Przygotowujemy trzy miski: 
    • do pierwszej wsypujemy mąkę
    • do drugiej wbijamy jajko i roztrzepujemy widelcem 
    • w trzeciej mieszamy parmezan z panierką panko 
  3. Kawałki awokado obtaczamy najpierw w mące, później w jajku, a następnie w mieszance parmezanu z panko. 
  4. Układamy na blaszce i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 20-25 minut, na złoty kolor. 
  5. Podajemy z dipem ( u mnie sos chipolte majo) 
Sos chipotle majo:
  • 2 papryczki chipotle z zalewy 
  • 5 łyżeczek majonezu
  • 3 łyżeczki jogurtu naturalnego (lub tylko majonez)
  • 2 łyżeczki soku z cytryny lub limonki
Przygotowanie: 
          Wszystkie składniki miksujemy razem. 






Wiosenna focaccia

Wiosenna focaccia

focaccia

Jeśli myślicie, że taka ze mnie artystka i takie wizje powstają w mojej głowie, to się grubo mylicie :) Kocham Pinteresta, a na nim jest milion inspiracji, pięknych dań, mnóstwo pomysłów na dekoracje do domu, fryzur, DIY i wiele innych rzeczy, zależy co tam Was interesuje i co wpiszecie w pole "szukaj". 

I tak jak w lupkę dacie "flower focaccia" albo "spring focaccia" to sami zobaczycie, że te moje placki to marna namiastka. U nas w sobotę najczęściej jest dzień domowej pizzy i pisałam to już pewnie wielokrotnie, ale dzieci odmawiają jakiejkolwiek kupnej pizzy. Nawet w Rzymie, wypasiona i znaleziona z dobrymi ocenami w aplikacji Tripadvisor, nie spełniała wymogów Franka. Bo jest przyzwyczajony do tej mojej domowej i mam nadzieję, że będzie ją kiedyś wspominał tak, jak ja wspominam pierogi ruskie mojej mamy. 

Focaccię, którą tu widzicie, zrobiłam z połowy ciasta, które miałam na pizzę. czyli ze składników podanych poniżej powinno wyjść dwa razy tyle, ile widzicie na zdjęciach. Nie ma sera, nie ma sosu więc dobra jest również na zimno, na wiosenne wycieczki (lasów już chyba nie zamkną, nie?) idealna przekąska. 

focaccia

Składniki:
  • 10 g świeżych drożdży
  • ½ szklanki ciepłej wody
  • 250 g mąki pszennej (typ 450 lub 550)
  • 3 łyżki dobrej oliwy 
  • 1 łyżeczka soli
dodatki:
  • dobrej jakości oliwa lub olej 
  • pomidorki koktajlowe 
  • papryczki chili (De Cayenne lub Jalapeno)  
  • oliwki ciemne
  • cebula czerwona
  • nać pietruszki, koperek 
  • sól gruboziarnista
Przygotowanie:
  1. Z drożdży i ciepłej wody robimy rozczyn, dodajemy łyżkę mąki i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 10-15 minut. 
  2. Dodajemy mąkę, oliwę, sól i dokładnie wyrabiamy ciasto. Odstawiamy na 1-2 godziny w miejsce, gdzie mamy temperaturę pokojową lub na pół godziny w cieplejsze miejsce.
  3. Piekarnik nagrzewamy do 240 stopni i nagrzewamy kamień (przez co najmniej 20 minut), lub blaszkę (kilka minut) na najniższej kratce piekarnika.
  4. W tym czasie ciasto rozwałkowujemy na grubość 1-1,5 cm i nadajemy dowolny kształt. Ja wycięłam coś na wzór łódek. Przenosimy na gorący kamień lub blaszkę. 
  5. Ciasto smarujemy niewielką ilością oliwy i nakładamy składniki według własnego uznania. Posypujemy solą gruboziarnistą. 
  6. Zmniejszamy temperaturę do 220 stopni. Foccacię pieczemy ok. 8 minut, najlepiej z termoobiegiem, z włączoną tylko dolną grzałka.  
  7. Po tym czasie foccacia powinna być gotowa. Pamiętamy jednak, że piekarnik piekarnikowi nierówny i najlepiej po upływie już 6 minut sprawdzić - być może jest już gotowa, a być może potrzebuje kilku minut dłużej. 
  8. Wyciągamy z piekarnika i gorącą kroimy na mniejsze kawałki. Smakuje również na zimno jako przekąska zabrana wycieczkę. 
  9. Smacznego!
focaccia


focaccia


Chaczapuri z dwoma serami

Chaczapuri z dwoma serami

chaczapuri z serem

Są takie przepisy, które lądują na blogu jeszcze w ten sam dzień. A są takie, do których nie mogę się zebrać przez dwa tygodnie, a czasami dłużej. Tak oczywiście było z tymi plackami drożdżowymi "na słono". 

W Opolu jest wspaniała gruzińska piekarnia, dzieci uwielbiają ich wyroby i czasami idąc na spacer kupujemy chaczapuri, rwiemy na kawałki i zajadamy po drodze. Nawet w tych dziwnych czasach wciskamy pod maseczkę, bo nie wiem czy na ulicy można coś zjeść legalnie czy nie bardzo... Kombinujemy więc na miarę obecnych czasów. 

Chaczapuri z gruzińskiej piekarni nie ma sobie równych, nawet nie miałam bym odwagi powiedzieć, że wyszło mi podobne. Absolutnie nie. Jednak to, co powstało mi w kuchni było na tyle dobre, że śmiało mogę pochwalić się przepisem.

I jeszcze jedną rzeczą chciałam się pochwalić. Jakiś czas temu zostałam nominowana przez kapitułę NTO do plebiscytu 100 najbardziej wpływowych kobiet Opolszczyzny. Jak zobaczyłam grono pań, obok których widniało moje zdjęcie, to szczerze odjęło mi mowę. Byłam ogromnie zaskoczona, zaszczycona i zwyczajnie uśmiechnięta :) Że aż tak? Głosowanie odbywało się smsowo, jednak celowo nie dawałam nikomu znać, bo nie daj Boże jeszcze dostałabym się do 10-tki i przyznam szczerze - źle bym się czuła z takim wyróżnieniem. Ogromną nagrodą dla mnie jest sama nominacja, jednak stopień wyżej - to już za wysokie progi. Bo czym ja mogę wpływać? Pierogami i ciastem marchewkowym? Jeśli tak, to radość razy sto! Patrząc na działalność Ani Dydzik (nieperfekcyjnamama.pl), która wygrała plebiscyt, to chylę czoła przed nią i przed tym, co osiągnęła swoją pracą. I cieszę się, że blogerka stanęła na szczycie tej listy! Czytam, oglądam jej instasories, uwielbiam jej podejście do życia, wychowania i samej siebie. Aniu, gratuluję Ci serdecznie!

chaczapuri z serem

Składniki na farsz:
  • 250 g tłustego twarogu
  • 100 g żółtego sera
  • 1 jajko
  • sól, pieprz
Przygotowanie:

Żółty ser ścieramy na tarce o dużych oczkach i mieszamy z twarogiem, jajkiem, solą i pieprzem. .

Składniki na ciasto:
  • 300 g mąki
  • 180 ml wody 
  • 20 g świeżych drożdży
  • 50 ml oleju 
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 płaska łyżeczka soli 
  • olej do smażenia
Przygotowanie:
  1. Drożdże mieszamy z cukrem i mieszamy z ciepłą wodą. Nie trzeba odstawiać do wyrośnięcia. 
  2. Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy rozczyn, olej, jogurt naturalny i sól. Wyrabiamy elastyczne ciasto, które powinno odchodzić od ręki. 
  3. W razie potrzeby, gdy ciasto jest zbyt gęste - dodajemy trochę oleju lub wody, a gdy zbyt rzadkie - trochę mąki. Odstawiamy na ok. 20 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. 
  4. Z wyrośniętego ciasta odrywamy kawałki wielkości piłki tenisowej, lekko rozpłaszczamy i na nakładamy farsz, zawijamy brzegi do środka i zlepiamy je u góry jak tobołek. Następnie rozwałkowujemy na dość cienki placek o średnicy 15-20 cm. 
  5. Rozgrzewamy patelnię (a najlepiej dwie) i smarujemy dno olejem. Kładziemy placki i podsmażamy je po ok. 3 minuty z każdej strony. Placki można dodatkowo posmarować olejem za pomocą pędzelka, będą wtedy smaczniejsze.  
  6. Gorące można natrzeć ząbkiem czosnku albo podać z sosem czosnkowym. 
  7. Smacznego!
chaczapuri z twarogiem




Domowe sushi

Domowe sushi

domowe sushi

To co widzicie na zdjęciach, to być może nawet nie jest sushi. Ale zostało przygotowane i bardzo starannie wykonane przez moją córkę. Ja jedynie ugotowałam ryż i pokroiłam w paski składniki, który poszły do środka. Hania uwielbia sushi i kiedy pyta: wiesz mamo, na co mam ochotę? To bez sekundy zastanowienia wiem, że powie: sushi. Czasami idziemy tylko we dwie do Kaiseki, czasami zamawiamy w Sushi sMaki (baaardzo polecam), a najczęściej robimy w domu. I od kilku lat tradycją jest, że robimy sushi na Sylwestra.

Od jakiegoś czasu do naszego sushi-teamu dołączył też Franek. Sam nakłada i są to tzw. wersje ubogie lub jak kto woli - oszczędne ;) Najczęściej z tuńczykiem i ogórkiem, w grę wchodzą jeszcze paluszki krabowe i mango. Albo w wersji na słodko - z wiśniami z kompotu (bez pestek, oczywiście) i kremowym serkiem. 

Prawidłowego gotowania ryżu nauczył mnie mąż koleżanki, a do środka pakujemy to, co lubimy. Do domowego sushi nie używamy surowych ryb, bo to nie ta liga. Ale z dziwnych dla dzieci składników była kiedyś tykwa i przeszła bez komentarza. Futomaki mamy opanowane całkiem, całkiem, a z filmików dostępnych na YT nauczyłyśmy się z Hanią zawijać również uramaki (nori jest wewnątrz, a ryż na zewnątrz). Raz wychodzi lepiej, raz gorzej, ale nie poddajemy się i za każdym kolejnym razem jest coraz lepiej. Ciągle widzimy różnicę, że w profesjonalnie przygotowanym sushi nori nie "wkręca" się do środka, a w naszym ciągle tak :) Ale jeszcze nad tym popracujemy. Jutro Sylwester, więc okazja do potrenowania. 

Przygotowanie sushi z dziećmi ma same zalety i tylko jedną wadę. Ryż jest wszędzie :) Poza tym to jest genialny, zdrowy i kolorowy posiłek. Idealny sposób na przekonanie niejadków do warzyw i poznawania nowych smaków. Samo spróbowanie wasabi jest już niemałą przygodą! Do tego marynowany imbir, sos sojowy... No właśnie. Franek je "na sucho", nie lubi sosu sojowego, ale już wasabi chętnie nakłada i testuje swoje podniebienie, zanosząc się płaczem i śmiechem jednocześnie. Wasabi to też idealny sposób na zatkany nos :) Nic mi tak nie pomogło przy katarze jak niewielka ilość tej zielonej pasty. 

Wypiszę poniżej więcej składników niż widać na zdjęciach, można dowolnie kombinować i dokładać swoje smaki. A że pozwalam sobie na taką dowolność to przeczytajcie raz jeszcze co napisałam w pierwszym zdaniu. Nie wiem czy to jeszcze sushi czy już polskie zawijańce z ryżem i warzywami z dodatkiem nori. Nieważne. Ważne, że smaczne! 


domowe sushi


Składniki: 
  • nori (prasowane algi), ok. 5-6 sztuk 
  • 2 szklanki ryżu do sushi 
  • ocet ryżowy
  • cukier
wg uznania:
  • łosoś wędzony, w plastrach lub w kawałkach 
  • tuńczyk w kawałkach (lepiej z wody niż z oleju)
  • paluszki krabowe surimi
  • awokado
  • sałata
  • ogórek
  • papryka
  • mango 
  • szczypiorek 
  • serek kremowy śmietankowy (np. almette)
  • czarny i/lub biały sezam 
oraz 
  • marynowany imbir
  • sos sojowy 
  • wasabi 
  • mata do zawijania sushi 
  • folia spożywcza (do uramaki)
  • ostry nóż
Przygotowanie ryżu: 
  1. Ryż zalewamy zimną wodą i moczymy przez ok. 30 minut. Następnie wymieniamy wodę i delikatnie mieszając płuczemy kilkukrotnie ryż, zmieniając wodę 2-3 razy. Ryż odsączamy na sitku.
  2. Przekładamy do garnka i zalewamy wodą w proporcji 2 szklanki ryżu: 2,5 szklanki wody. Gotujemy na małym ogniu ok. 10-12 minut (powinno to być dokładnie opisane na opakowaniu), mieszając aby nie przywarł do dna, a następnie odstawiamy przykryty na kolejne 10-15 minut (czas również powinien być podany na opakowaniu). 
  3. Przygotowujemy zaprawę: 4 łyżki octu ryżowego, 3/4 łyżeczki soli i 2 łyżeczki cukru. Łączymy w miseczce, a następnie mieszamy z ugotowanym gorącym ryżem. 
  4. Ryż odstawiamy do wystygnięcia.
Przygotowanie sushi:

Przygotowujemy na stole wszystkie składniki, a dodatkowo miseczkę z wodą (będzie potrzebna do płukania rąk przy nakładaniu ryżu). 

Futomaki:
Rolki sushi, gdzie nori stanowi zewnętrzną warstwę, 
  1. Na macie rozkładamy nori, błyszczącą stroną do dołu i na środek rękami nakładamy warstwę ryżu. Palce moczymy co jakiś czas w wodzie i formujemy ryż aż do brzegów, zostawiając miejsce wzdłuż krótszych boków.  
  2. Na warstwie ryżu rozsmarowujemy biały serek i odrobinę wasabi (nie jest to konieczne) i układamy ulubione składniki pokrojone w paski. 
  3. Kiedy już mamy ułożone składniki, zaczynamy zdecydowanym ruchem zawijać, unosząc matę. Nieposmarowane brzegi nori, nawilżamy lekko wodą i po zwinięciu w rolkę dociskamy, aby się skleiły. 
  4. Sushi kroimy bardzo ostrym nożem na kawałki o grubości ok. 2 cm. 
Uramaki:
Ryż stanowi warstwę zewnętrzną, a płaty nori znajdują się w środku
  1. Bambusową matę owijamy folią spożywczą, na folii układamy na niej nori błyszcząca stroną do maty, a na niej rozkładamy równomiernie ryż na całej powierzchni (mocząc od czasu do czasu ręce w wodzie). 
  2. Nori z ryżem odwracamy na drugą stronę tak, aby ryż był na dole i dotykał folii, a nori na wierzchu. 
  3. Możemy cienko posmarować nori wasabi lub kremowym serkiem (na środku). Układamy ulubione składniki i przy pomocy maty przytrzymujemy składniki i zwijamy rolkę, jednocześnie dość mocno ją dociskając. 
  4. Rolkę obtaczamy w białym lub czarnym sezamie i kroimy na 2-3 cm kawałki. 
  5. Zamiast sezamu można użyć czarnuszki, kawioru lub posiekanego koperku. 
  6. Smacznego!











Batoniki musli z suszoną śliwką i orzechami

Batoniki musli z suszoną śliwką i orzechami



Zbliża się koniec stycznia i nie może być tak, że miesiąc ucieknie, a tutaj się nic nie pojawi. Pojawia się, jak tu mnie zwykle po świętach, coś co powstało z poświątecznych zapasów. Zwykle jest to mak, bo mak mi zawsze zostaje. Został i tym razem, jeszcze czeka... 


Kulki mocy

Kulki mocy



Mamy w domu bakalii jak nigdy! Mąż naniósł, żeby dzieci miały co chrupać jak oglądają dwie obowiązkowe pozycje w ciągu tygodnia w TV, czyli w sobotę Mam Talent, a w niedzielę MasterChefa. Czekają cały tydzień na to sobotnie oglądanie, obowiązkowo muszą być już w piżamkach i szlafrokach, i obowiązkowo musimy zapewnić im coś, co będzie udawało kinowy popcorn. 


Shortbread z tymiankiem

Shortbread z tymiankiem


Te słone ciasteczka to moja zmora. Zmora w postaci kalorii, bo nie umiem poprzestać na jednym. Najczęściej piekę je więc wtedy, kiedy wybieram się do koleżanki i nie chcę przyjść z pustymi rękami. 


Chrupiąca pieczona ciecierzyca

Chrupiąca pieczona ciecierzyca


chrupiąca ciecierzyca

Nie chciałam wierzyć w to, że coś miękkiego, co lubię dosypać do zupy albo innych dań jednogarnkowych, da się tak upiec i że będzie to chrupiące. A jednak! Od razu mam chęć upiec podobnie fasolkę, groszek i kukurydzę. Tylko jeszcze nie wiem z jakim efektem ;)


Czy przekąski to ZŁO?

Czy przekąski to ZŁO?


Słowem wstępu...
Kilka dni temu wróciłam z Warszawy. Ale zanim wróciłam, musiałam tam dotrzeć. Odkąd pociągi relacji Opole-Warszawa wróciły na starą trasę, podróż do stolicy to czysta przyjemność. A przynajmniej tak mi się wydawało ;) Wsiadłam do pociągu o 6.22, ruszyliśmy... i stanęliśmy.

Scallion pancakes

Scallion pancakes



Wyjątkowy przepis mam dziś na blogu :) Czekał na swoją realizację od 2,5 roku. Dostałam go podczas Opolskiego Festiwalu Smaków w 2013 r. od pary azjatyckich turystów. Wizyta w Opolu i udział w letnim kulinarnym szaleństwie na Rynku pewnie był dla nich niemałym egzotycznym przeżyciem :) 


Ciasto filo z nadzieniem serowym

Ciasto filo z nadzieniem serowym


Kiedy pierwszy raz zrobiłam taką wersję nadzienia do ciasta filo, była pogoda piękna jak dziś. Byliśmy na spacerze w Turawie i spotkaliśmy żłobkową "ciocię" Franka. Została nawet poczęstowana przez nas tą przekąską. Pewnie też tak macie, że smaki (nie tylko te z dzieciństwa) kojarzą się z pewnymi sytuacjami czy osobami. Cytrynowy płyn do mycia naczyń kojarzy mi się nadal bardzo mocno z Anglią, zapach lukrecji z paczką z Niemiec w latach 80-tych...  

Batoniki 100% bakalii

Batoniki 100% bakalii




Oryginalna nazwa tych batoników to "Owocowe salami z fig, suszonych moreli i orzechów", a przepis pochodzi z jednej z moich ulubionych książek kucharskich, tj. "Dwaj łakomi Włosi". Składników w nim jest dużo więcej, a na końcu batoniki zawija się w papier ryżowy i kroi jak salami.

Bakłażan zapiekany mięsem mielonym i mozzarellą

Bakłażan zapiekany mięsem mielonym i mozzarellą



Kiedy moja rodzina je spaghetti z sosem bolońskim, równolegle dla siebie przyrządzam danie tylko w połowie podobne do ich obiadu. Zamiast makaronu na moim talerzu zagościł bakłażan, do którego mam wielką słabość, ale niestety w moim zachwycie pozostaję osamotniona. 

Tortilla chips. Kukurydziane domowe chipsy.

Tortilla chips. Kukurydziane domowe chipsy.



Moje podejście do Sylwestra jakie jest, takie jest. Piżamka, herbatka, książka, może jakiś film... Żadnych fryzjerów, balów, sukienek i brokatu we włosach. Znajomi wiedzą, szanują i nie pytają czy może w tym roku inaczej... Nie robię noworocznych postanowień, a w tym całym zamieszaniu najbardziej cieszy mnie fakt, że jest kilka dni wolnych i można je spędzić w domu. Choć jak sięgam pamięcią, to jedno postanowienie miałam. Chciałam w 2014 roku być lepszą dla siebie. I to mi się udało, ale za tym szła duża lekcja asertywności udzielona mi przez samego mistrza tej sztuki, czyli mojego męża :) 

Paluchy drożdżowe z rozmarynem

Paluchy drożdżowe z rozmarynem

 

W drugim dziecku cudowne jest to, że nie rodzi się egoistą. Może to zbyt górnolotne słowa, ale  coś w tym jest. Obserwuję z podziwem jak naturalne jest dzielenie się z rodzeństwem u młodszego dziecka. Odkrywam, że drugie dziecko naturalnie ma to, czego pierwsze dziecko uczy się od rodziców. Być może się mylę, być może to tylko zbieg okoliczności. Tak jakoś jest, że dając Frankowi cokolwiek do ręki, on wyciąga drugą łapkę i mówi "i jesie dla Hani". W sklepie, kiedy odciągam go od półek ze słodyczami, on łapie lizaka i krzyczy "dla Hani jesie, dla Hani!". 


Gozleme

Gozleme


Każdy, kto był w krajach arabskich kojarzy kobiety najczęściej siedzące po turecku i robiące gozleme. Przyznaję, że zawsze było mi niezręcznie brać od nich jedzenie, choć uwielbiałam te placuszki z wytrawnym farszem.

Pieczona kukurydza z masłem, czosnkiem i miodem

Pieczona kukurydza z masłem, czosnkiem i miodem


Nie jestem fanką kukurydzy, gdyby na wakacjach nie przypomniała mi o niej rodzina, mogłyby mijać długie lata, a ja zapomniałabym o jej istnieniu. Nie kupuję kukurydzy nad żadnym festynie, u sprzedawcy na plaży, przy wejściu do zoo, ani w żadnym innym podobnym miejscu. Ale jak dzieci proszą, to się łamię :)

Pieczona ricotta

Pieczona ricotta


Pewnie zdziwi niektórych to, co teraz napiszę. Nie przepadam za ricottą, wolę tradycyjny polski twaróg. Jednak do przygotowania szpinakowego farszu do tej przekąski, idealny serem jest właśnie ricotta. Kupiłam  dwa opakowania, tak na wszelki wypadek, bo nie wiedziałam do końca czy jedno wystarczy. Wystarczyło, a ja zostałam z drugim w lodówce. 

Słoneczny szpinak z piegami

Słoneczny szpinak z piegami


Ten wpis szykuję od kilku dni. W sumie to jeszcze wczoraj zaczęłam tutaj pisać coś zupełnie innego, ale dziś, kiedy w świat poszła informacja o kolejnym szalonym planie naszego kolegi, wykasowałam wszystko i pomyślałam, że to szpinakowe słońce idealnie pasuje do tego, co on właśnie robi. 

www.VD.pl
Copyright © bistro mama , Blogger