Omlet z młodym groszkiem
Wakacje w mieście nie sprzyjają celebrowaniu rodzinnych śniadań. W tygodniu spieszymy się do pracy, jedno dziecko do żłobka, drugie na półkolonie albo do dziadków, po pracy odbiór, do domu, obiad, spacer i wieczór. Kolejny dzień to oczywiście dzień świstaka. Z utęsknieniem czekamy na weekend, na poranne lenistwo, na chodzenie w piżamach do południa. A czasami wręcz odwrotnie – na wspólny poranny wypad na nasze opolskie Bolko w strojach sportowych, na rowerach, na rolkach, a mama obowiązkowo bez makijażu :)
