Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

piątek, 25 maja 2018

Tort urodzinowy - bistro mama ma 7 lat!



Bistro mama ma 7 lat, ale przede wszystkim Hania ma lat 10! Zaczynałam pisać blog i nawet nie myślałam wtedy o drugim dziecku. A tu niespodzianka i po kilku miesiącach okazało się, że będę mamą po raz drugi. Dla bloga miało to takie znaczenie, że zrobiłam tartę z kurkami, ludzie pisali miłe komentarze, a ja nie mogłam patrzeć na zdjęcia, bo mdliło mnie niemiłosiernie. 
Później urodził się Franio i wszystko stanęło na głowie. Najpierw nie można go było zostawić na minutę, bo od razu płakał, a później nie można go było spuścić na minutę z oka, bo w 3 sekundy dobiegał do gorącego piekarnika. Oglądam dziś filmiki i własnym oczom nie wierzę co to się wtedy działo ;) Schody zabarykadowane leżakami plażowymi (nie miałam profesjonalnych bramek), koza pozastawiana wszystkim, czego nie dał rady przesunąć. Szafki w kuchni wiązałam gumkami i sznurkami, później przeklinałam kiedy trzeba było wyciągać garnki albo mąkę. 

Zeszło na Frania, a to urodziny Hani. Ale cóż pisać o 10-latce, która całe urodziny spędziła na zawodach tanecznych i wcale nie było jej z tego powodu przykro :) Czas leci nieubłaganie... Maleńka przylepka jest już fajną samodzielną dziewczyną.  A z pozycji rodzica doceniam to, że już pranie wywiesi, sama sobie bluzkę wyprasuje, kolację zrobi sobie i bratu. Ale śniadanie w niedzielę to ciągle mąż robi :)

Rośniemy, starzejemy się... 7 lat to szmat czasu! Dużo dobrego wydarzyło się w tym czasie. Blog przyniósł wiele wartości dodanych dla mnie samej. I nie mam na myśli tutaj postów sponsorowanych, choć współpraca to zawsze miły bonus. Uwierzyłam w siebie i pokonałam wszelkie lęki przed wystąpieniami publicznymi. Poznałam wiele ciekawych osób. Uczestniczyłam w wydarzeniach, w których nie dane by mi było wziąć udział gdyby nie blog. Niech tak trwa przynajmniej kolejny rok. Dowiedziałam się też, że jak robisz coś fajnego to kole to innych w oczy i że zawiść to jedna z najpaskudniejszych ludzkich cech. Życzyłabym sobie i innym większej wyrozumiałości dla różnych przypadków, zachowań i upodobań :)
 

Biszkopt
(tortownica o średnicy 24 cm)
Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki

Składniki:
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
Przygotowanie:
  1. Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy cukier i dalej ubijamy.
  2. Powoli dodajemy żółtka. 
  3. Mąki (wymieszane razem), przesiewamy i delikatnie łączymy z ciastem. 
  4. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy ciasto i pieczemy w temperaturze 160 – 170 st. około 30 - 40 minut ( do tzw. suchego patyczka). 
  5. Gorące ciasto wyjmujemy z piekarnika, opuszczamy je w formie na podłogę  z wysokości ok. 30 cm. 
  6. Odstawiamy do ostygnięcia. 
  7. Po ostygnięciu kroimy na 3 blaty.
Krem:

Składniki:
  • 400 ml śmietany kremówki
  • 500 g serka mascarpone
  • 3 białe czekolady
  • ok. 400 g świeżych truskawek
Przygotowanie:
  1. Czekoladę topimy w kąpieli wodnej lub na niskiej mocy w mikrofalówce. Trzeba uważać, żeby czekolady nie przegrzać, wtedy zmieni "stan skupienia" i zamiast płynnej otrzymamy ciało stałe, którego nie da się ani odratować, ani wykorzystać.
  2. Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy, dodajemy do niej mascarpone i roztopioną czekoladę. 
  3. Miksujemy do połączenia. 
  4. 1/3 masy odkładamy do dekoracji boków i wierzchu tortu. .
Do nasączenia tortu:
ok. 3 /4 szklanki

  • napar z herbaty miętowej
  • lub woda z sokiem z cytryny
Wykonanie tortu:
  1. Jeden blat biszkoptu kładziemy na paterze.
  2. Nasączamy go naparem z mięty lub wodą z cytryną.
  3. Smarujemy kremem, układamy cząstki truskawek i delikatnie wciskamy je w krem. 
  4. Kładziemy 2 biszkopt, nasączamy i powtarzamy czynności z kremem i truskawkami.
  5. Na wierzch dajemy biszkopt i nasączamy go pozostałym naparem. 
  6. Boki i wierzch tortu smarujemy pozostałą masą i na koniec ozdabiamy.
Do ozdoby wykorzystałam:
  • makaroniki (akrat był tydzień francuski w Lidlu)
  • słodycze z domowych zapasów
  • świeże kwiaty

2 komentarze:

  1. Anonimowy25/5/18

    Wszystkiego dobrego dla Hani! i kolejnych radosnych lat blogowania dla Ciebie :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. torcik wyglada pięknie
    Samycj dobroci dla Hani , a i Tobie gratuluje 7 rocznicy życząc nastepnych

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię proszę, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć.