Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

poniedziałek, 16 września 2013

Sok z czarnych winogron


Nie planowałam tego soku. Jednak nie pierwszy raz znajoma zaskoczyła mnie darami z ogrodu swoich rodziców. Po maleńkich i uroczych dyniach i aronii, otrzymałam winogron, którego nie można kupić w supermarkecie. Taki winogron dojrzewa w winnicach albo w przydomowych warunkach, pnąc się po murze albo specjalnie dla niego zbudowanej konstrukcji. Nie ma grama chemii, ma za to same zalety. Czarny i czerwony winogron posiada przede wszystkim właściwości przeciwgrzybiczne, przeciwnowotworowe czy przeciwmiażdżycowe. Ten sok smakuje znakomicie. Jest idealny do zimowej herbaty. Jednak jak dla mnie najlepszy bez rozcieńczania, intensywny i słodki!



składniki:
  • 1 kg czarnych winogron 
  • 100 - 150 g cukru trzcinowego
  • 0,5 - 0,75 l wody
Winogrona myjemy i odrywamy od gałązek. Wsypujemy do garnka, zalewamy wodą w takiej ilości, żeby tylko lekko przykryła owoce. Wsypujemy cukier i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy ok. 10 minut. Następnie owoce razem z sokiem przecieramy przez sito. Przelewamy do słoików lub butelek i pasteryzujemy. 

Smacznego!



    

12 komentarzy:

  1. Przypomniałaś mi, że muszę odwiedzić babcię, która ma mnóstwo takich winogron :)

    OdpowiedzUsuń
  2. OK, chyba wygra z nalewką, bo szybsze ;) A mam tych winogron zatrzesięnie w ogordku ;)
    Jak pasteryzujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, pasteryzuję w butelkach po soczkach (np. Kubusiach w szklanych butelkach). Na dnie garnka kładę ściereczkę, na ściereczkę butelki, zalewam wodą do 3/4 wysokości butelek i gotuję przez mniej więcej 30 minut. Można też pasteryzować w nagrzanym piekarniku.

      Usuń
  3. U mojej Mamy od paru lat rzadzi sok winogrona z jablkiem

    OdpowiedzUsuń
  4. takie winogrona sa NAJLEPSZE na swiecie, zadne kupne tak nie smakuja jak te ! ale mi narobilas ochoty ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy22/9/13

    Nie potraktuj proszę tego jako wymądrzanie się, ale jako radę - forma "czerwony winogron" jest niepoprawna. Właściwie powinno być "czerwone winogrono", a że mówiąc o winogronach mamy najczęściej na myśli liczbę mnogą, więc - "czerwone winogrona".
    Dalej cukier. Wszystko zależy jakie owoce się dostanie, ale spokojnie można przyjąć, że w takich winogronach jest 10-15% cukru, czyli u Ciebie 100-150 g. Do tego dodajesz 100-150 g cukru trzcinowego, masz zatem w litrze swojego "soku" (syropu?) ok. 200-250 g cukru! To, że nie jest to cukier biały, to niewielka zaleta.
    No i gotowanie. Raczej niewiele witamin itp. zostaje po takim zabiegu. Polecam sokownik parowy i zlewanie gorącego soku do wyparzonych butelek i natychmiastowe ich zakręcanie. Sok zachowuje więcej właściwości zdrowotnych i roboty jest mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie tak nie zamierzam traktować tego, co napisałaś/napisałeś :) Bardzo sobie cenię takie komentarze i wiedzę, bo dzięki temu i ja się uczę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Ja zawsze wyciskam sok z owoców przez pieluchę tetrową, a następnie powoli i delikatnie podgrzewam, dodaję cukier (wedle uznania), potem przelewam, przecieram nakrętki i szyjki butelek alkoholem i zakręcam. Nie pasteryzuję dodatkowo. Taki wyciskany sok ma inny smak, dla mnie zdecydowanie pełniejszy niż ten z sokownika.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy28/1/14

    bardzo dobry przepis

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy wysoka temperatura gotowania nie zniszczy tych dobrodziejstw, o których Pani pisała? Gdzieś czytałam, że najwartościowsze są soki surowe tylko krótko pasteryzowane.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy21/10/16

    a ja zasypuję umyte owoce w słoju cukrem i szczelnie zamykam, stawiam w kąciku spiżarni i po jakimś czasie mam super naturalny sok - bez obróbki termicznej i bez strat cennych składników ( to samo robię z jeżynami i czarnymi porzeczkami - porzeczkowy świetnie rozgrzewa)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja taki sok robiłam w sokowniku. Miał takie powodzenie że wszyscy znajomi i rodzina oczywiście. Nie chcieli herbaty tylko sok z winogron z gorącą wodą. REWELACJA. pizdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię proszę, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć.