Obserwuj bloga przez email

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

Rukola z pomarańczą i orzechami

Rukola ma bardzo specyficzny smak i nie każdemu on odpowiada. 
Mam tu na myśli konkretną osobę, czyli mojego męża. 
Nie znosi, zatyka nos i złości się, że znowu coś wymyśliłam z rukolą.

A ja najczęściej rukoli używam jako dodatku. 
Dorzucę na pizzę, do kanapki, położę na gorącym omlecie. 
I często mam dylemat co zrobić z resztą, 
która zaczyna lekko więdnąć... 

I tak powstała ta oto kompozycja :) 
Razem z usychającą pomarańczą
i leżakującymi od jesieni orzechami włoskimi. 
Zamiast żółtego sera starłabym trochę parmezanu, 
gdybym tylko miała go w lodówce. 
Niestety, parmezan ma tendencję do szybkiego znikania, 
w przeciwieństwie do rukoli ;)







  • 100 g rukoli
  • 1 pomarańcza
  • 5 orzechów włoskich
  • 30 g startego parmezanu (nie miałam, dałam ser edamski, ale parmezan tutaj wskazany bardziej)
Rukolę myjemy i osuszamy w papierowym ręczniku. Przekładamy, roztrząsając ją w rękach, do miski. Pomarańczę obieramy, usuwamy białe skórki, kroimy na małe kawałki i układamy na rukoli. Orzechy lekko siekamy, posypujemy po wierzchu. Parmezan, lub inny żółty ser, ścieramy drobno na tarce i posypujemy całość. Polewamy dressingiem tuż przed podaniem. 

pomarańczowy dressing:
  • 1 łyżeczka ostrej musztardy 
  • sok wyciśnięty z połowy pomarańczy
  • 6 łyżek oliwy z oliwek 
  • szczypta soli
W słoiczku mieszamy musztardę z sokiem pomarańczowym i szczyptą soli. Pod koniec dodajemy oliwę z oliwek i całość potrząsamy razem tak długo, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Tuż przed polaniem sałaty do sosu możemy dodać suszone zioła lub drobno posiekane świeże.




20 komentarzy:

  1. My uwielbiamy rukolę, a mój mąż nawet bardzo:-). Sałatka wygląda kolorowo i smacznie i u nas w domu też często gości w takim połączeniu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tu myślałam, że Amerykę odkryłam :))) Ale to żadna nowość, że te składniki do siebie pasują :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Rukola jest pyszna! Chociaż faktycznie specyficzna i nie każdemu odpowiada. U mnie w domu też znaleźli się jej przeciwnicy i sympatycy, w zależności od tego, jak ja przyrządziłam. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mojego męża nie przejdzie, nie ma opcji... wyczuwa na odległość :) Ale ja ciągle nad nim pracuję ;)

      Usuń
    2. a co ten bistro tata tak od zieleninki stroni? Rukola be, szpinak be.... może to przez niego wiosny nie ma! :-)
      a tak poważnie, ja ciągle ma przed oczami tą rukolę z łososiem, truskawkami i kremem balsamicznym... Ehhh...rozmarzyłam się ;)
      buźka

      Usuń
    3. Haniu, bo bistro tata z zielonych to tylko kiszone ogórki :))) ewentualnie mizeria jeszcze. Ale to taki typ mięsożercy, zwłaszcza schabowego, więc jak tu rukola do tego :)

      Usuń
  3. Też uwielbiam rukolę na pizzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pizzy to podstawa, tylko nie zawsze jest pod ręką :) I pizza, i rukola :)

      Usuń
  4. ciekawie wyglada, ja jadła rukole tylko w salatce z kurczakiem:P tez pychaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sałatka z kurczakiem i rukolą. Zapamiętuję! :)

      Usuń
  5. boska, gdybym tylko nie była uczulona na orzechy, ale rukola i roszpunka zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamień orzechy na migdały, też będzie smacznie :)

      Usuń
  6. Dołączam do fanklubu rukoli :-) A przepis bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię rukolę, a mąż się nie zna i już;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się nie zna, Kiszone ogórki i mizeria na zmianę ;)

      Usuń
  8. A ja jestem wielką fanką rukoli :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaraz sobie zrobię i pochwałę się na fb;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, widziałam, zazdroszczę, bo bym zjadła teraz.
      Polubiłam :) dlaczego dopiero teraz???
      Ale przynajmniej na Waszym blogu jestem regularnie :)

      Usuń

Copyright © bistro mama , Blogger