www.VD.pl łosoś| bistro mama bistro mama: łosoś - Wszystkie posty
Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF
łosoś
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łosoś. Pokaż wszystkie posty
Tarta z łososiem i zielonym pesto

Tarta z łososiem i zielonym pesto



Przykład ostatniego ciasta na blogu, czyli ekspresowego z truskawkami, to dla mnie niemała motywacja, żeby tego mojego miejsca w sieci nie opuszczać, nie zaniedbywać. Tak po prostu, sami z siebie zaczęliście wklejać zdjęcia pod linkiem na FB swoich ciast. To jest chyba to, co w korporacjach nazywają feedbackiem. 

Pieczony łosoś teriyaki

Pieczony łosoś teriyaki



Wygląda to tak, że jeden przepis piszę teraz około 5 dni. Wciągnęłam się w wieczorne oglądanie "Gry o Tron", a przed pójściem spać muszę przeczytać choć fragment książki. I miałam ostatnio taki moment, że śniły mi się brutalne sceny, bo tu z jednej strony Dzicy i wojny rodów, a z drugiej kryminał "Behawiorysta" Remigiusza Mroza. Wiedziałam, że następna książka to musi romans jakiś, obyczajówka, cokolwiek byle nie kryminał. I tak trafiłam na "Ósme życie", powieść gruzińskiej pisarki. Podobną klimatem do "Saszeńki" i "Jeźdźca miedzianego" jednocześnie. 


Śniadanie podano.

Śniadanie podano.



Zaniemówiłam. Dosłownie. Ku uciesze dzieci i męża. Kiedy próbowałam zawołać dzieci do łazienki na wieczorną kąpiel wydałam z siebie ledwie żałosny dźwięk. Kiedy zadzwoniła do mnie koleżanka, sama stwierdziła, że "o, chyba nie możesz rozmawiać, zadzwonię później". Teściowa cztery razy powtarzała: halo, halo... i w końcu skomentowała do teścia: coś chyba nie łączy. A ja tam po drugiej stronie słuchawki krzyczałam przecież: halo, jestem!!! Znaczy zapalenie krtani mam to i "krzyczałam" jak mogłam :)  

Zupa z wędzonym łososiem

Zupa z wędzonym łososiem



O, jak bardzo jestem nieperfekcyjna we wszystkim co robię! Wymyśliłam sobie zupę. Bardzo prostą, ale smaczną. Z dodatkiem wędzonego łososia i całą górą koperku. Baza do zupy była prosta, bo przecież wystarczy tylko warzywny wywar, ugotowany ziemniak, marchewka i zupa prawie gotowa. I kiedy już zupa była niemal skończona, przypomniałam sobie, że nie mam tego koperku, który miał być dopełnieniem całości! 


Koszyk na majówkę.

Koszyk na majówkę.

Mam jedno marzenie na majówkę. Nie chodzi o słońce, o piękną pogodę. O wyjazd w góry, nad morze, do spa. Nie marzę o leniuchowaniu, czytaniu, włóczeniu się bez celu. Marzę o śnie. O kawałku dobrego snu. I wcale nie mam na myśli takiego "snu z historyjką" tylko snu z chrapaniem nawet, głębokim takim, najmocniejszym. Żebym rano się obudziła i nie wiedziała gdzie jestem. Żeby była godzina 9.00 na przykład. Tak mocne spanie pamiętam z wakacji, z dzieciństwa. Kiedy otwierałam oczy i nie wiedziałam, czy to jest południe czy może zbliża się wieczór. 

COOLebiak w pierwszym numerze COOLmagu :)

COOLebiak w pierwszym numerze COOLmagu :)


Dziś swoją prapremierę ma pierwszy numer Opolskiej Blogosfery Kulinarnej, COOLmag. Dzieło kilkunastu zapalonych osób, które jeszcze w zeszłym roku nie miały o sobie zielonego pojęcia, a w tym roku spotykają się na pierwszej wspólnej Wigilii. Nie pamiętam dokładnie skąd wziął się sam pomysł, choć było to stosunkowo niedawno... jakiś 3-4 tygodnie temu. To jednak najmniej istotne. Najważniejsze, że wszyscy podjęli temat w mig, zmobilizowali się i dzięki temu właśnie dziś, na 10 dni przed Świętami Bożego Narodzenia, oddajemy Waszym oczom pierwszy numer magazynu COOLmag. Mamy nadzieję, że znajdziecie w nim wiele inspiracji! Jest mnóstwo strawy dla ciała, ale nie brakuje też strawy dla ducha. Szczególnie polecam rozmowę z Jarkiem Berdakiem, twórcą I love nature. W jego deskach kochają się wszystkie kulinarne blogerki. Sama mam trzy więc coś o tym wiem :)

Pierogi rusko-norweskie

Pierogi rusko-norweskie

Zastanawiałam się czy z łososiem to ciągle pierogi ruskie, bo ziemniaki, ser i cebulka pozostają przecież. Czy  może po wprowadzeniu łososia przestają być ruskimi... Może są po prostu pierogami z ziemniakami, serem, łososiem i koperkiem? Jakkolwiek nie dumać by nad nazwą, powiem jedno. Czasami mam wrażenie, że resztki z lodówki specjalnie czekają na swój moment. Tak miałam z łososiem. Kupiłam opakowanie 200 g, trochę dałam do sałatki, dwa razy zrobiłam kanapki do pracy z łososiem i białym serkiem. A łosoś nie ubywało... 

www.VD.pl
Copyright © bistro mama , Blogger