Obserwuj bloga przez email

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

Penne z makrelą i rodzynkami



Nie wiem czy też tak macie, ale u mnie zdarza się to bardzo często, kiedy nie mam konkretnych planów na obiad ani specjalnej zachcianki na coś wyjątkowego. 

Otwieram lodówkę, patrzę minutę na mniej lub bardziej zapełnione półki i po chwili wiem, które składniki mają się ku sobie :) Wędzoną makrelę lub wędzonego pstrąga kupuję raz na miesiąc, jak nie rzadziej. Najczęściej jednak z wędzonych ryb robię pasty do chleba. Podobny los miał spotkać i tę makrelę...
... gdyby nie ta jedna minuta z nią oko w oko, sam na sam :)
  • ok. 200 g makaronu penne (waga makaronu suchego)
  • 1 średnia wędzona makrela
  • 7-8 sztuk suszonych pomidorów
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • 1/2 pęczka koperku
  • 4-5 łyżek oliwy z oliwek 
  • sól, pieprz

Makaron gotujemy w osolonej wodzie wg czasu podanego na opakowaniu.

Makrelę obieramy ze skóry, usuwamy wszystkie ości, a samo mięso rozdrabniamy w palcach tak, aby zostało w większych kawałkach, ale jednocześnie sprawdzamy czy nie pozostały małe ości. Suszone pomidory kroimy w paski, a koperek drobno siekamy.

Makrelę, suszone pomidory, rodzynki, koperek i oliwę dodajemy do makaronu. Mieszamy składniki za pomocą drewnianej łyżki, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Przed podaniem podgrzewamy na głębokiej patelni, cały czas mieszając.

To danie można podać również na zimno. Jest wtedy... sałatką z makaronem i makrelą. Jeśli lubimy, możemy dodać łyżkę lub dwie majonezu (lub majonez z jogurtem naturalnym).

Smacznego!



21 komentarzy:

  1. I Czego chcieć więcej?! fajne są takie połączenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy22/2/13

    A mogłabyś podać przepisy właśnie na pasty do chleba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na pastę z makrelą i z wędzonym pstrągiem podam w najbliższym czasie.
      Tymczasem zapraszam po pastę z łososiem TUTAJ, używam jej też do chleba, a po pastę z sardynkami TUTAJ

      Usuń
    2. Anonimowy25/2/13

      Wędzoną makrelę najczęściej jemy z pieczywem z cebulką np. na kolację. Pasty do chleba najczęściej robię z konserw rybnych moga być śledzie, szproty, makrele zarówno w pomidorach jak i w oleju. do tego dodaję twaróg chudy lub półtłusty (ok 150-200 g), cebulę lub porę, można dodać też natkę pietruszki lub rzodkiewkę. niedawno zrobiłam pastę do której zamiast sra dodałam 2 ugotowane na twardo jajka - wyszło równie pyszne.

      Usuń
  3. ciekawe połączenie, nigdy nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, makreli na co dzień nie jada się z rodzynkami, ale od święta można :) Smakuje wybornie! Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Uwielbiam makrelę u mnie jest raz w tygodniu:-) i jadamy ją również z suszonymi pomidorami:-). Moja makrela zawsze ląduje w jakiejś sałatce jeszcze nie robiła z niej pasy:-) więc może dla odmiany zrobię z niej pastę do chleba:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś wyjątkiem :))) Większość robi głównie pasty, ja oczywiście też :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. oby do niedzieli, coś tam skubniemy :)))

      Usuń
  6. makaraon, suszone pomidory i coś jeszcze , tym razem makrela - dla mnie rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, makaron i suszone pomidory to baza i zamienne dodatki :)

      Usuń
  7. mam podobnie z tym otwieraniem lodówki i brakiem konkretnych planów obiadowych :)
    wyszło pysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro przede mną podobna minuta przy uchylonych drzwiach, bo nie mam pomysłu co na obiad wymyślić... Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Widziałam podobny przepis u Nigelli - tylko, że bez pomidorów, za w zamian z prażonymi piniolami, już dawno chciałam wypróbować! Twoje również na pewno pyszne! :) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super! Coś chrupiącego wkomponowałoby się tutaj idealnie, tzn. orzechy, migdały, dynia, słonecznik. Następnym razem dodam :)

      Usuń
  9. Pyszne danie. Uwielbiam pasta pod kazda postacia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy28/2/13

    Pyszności :) byłam zaskoczona, że mój 2,5-letni synek zajadał to danie ze smakiem. Dodam, że był chory więc i z apetytem u niego kiepsko. A tu proszę zjadł makaron z makrelą i co chwilę mówił: " Mamo, to jest baldzo doble. Pysne" Dziękujemy za przepis i na pewno będziemy często zagladać na bloga:D Pozdrawiają: Agata i mały Mateuszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!!! Najpiękniejszy komplement dla mnie pod słońcem :))))

      Usuń
  11. This is my first time visit at here and i am in fact happy to read all at single place.

    Klinik Obat Kencing Nanah
    klinikherbaldenature.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © bistro mama , Blogger