Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

piątek, 15 lipca 2011

Grzanki z pastą sardynkową

Kto zna bajkę o Oswaldzie ten wie, że ulubione lody Henry'ego mają smak sardynkowy :)
nie ukrywam, że chętnie bym ich spróbowała, bo lubię ryby, a już najbardziej te wędzone.
Niestety w moim uwielbieniu dla ryb pozostaję sama ;)

Od kilku dni mąż prosił mnie, żebym zrobiła jakąś pastę do chleba.
Jak już ją zrobiłam to załamał się dlaczego właśnie taką ;)
Nie ma tego złego, będę ją miała na dwa dni :))))





Na grzanki - 2 pszenne bułki.

Podpiekam je na patelni, na dwóch łyżkach masła, z obu stron.
Na ciepłe nakładam pastę z sardynek, zrobioną z:

małej puszki dobrej jakości wędzonych sardynek w oleju
1 ogórka kiszonego
1 małej cebuli drobno posiekanej
ok. pół szklanki drobno startego żółtego sera
1 łyżki majonezu
oczywiście sól (umiarkowanie) i pieprz (duuuużo)

KOPEREK!!! zapomniałam o nim napisać  :))

Sardynki rozgniatam widelcem, dodaję pozostałe składniki, mieszam i gotowe :)




6 komentarzy:

  1. na zdjęciach to wygląda taaak pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam pasty rybne, a ta twoja z koperkiem wygląda obłędnie

    OdpowiedzUsuń
  3. jak wpadłam na ten przepis, od razu pobiegłam do kuchni...robić grzaneczki :)
    rezultat tutaj
    http://gotowanie-elzunia.blogspot.com/2011/07/grzanki-z-pasta-z-tunczyka.html
    dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i wszystko jasne :)
    smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  5. to ja sie pisze na takie kanapeczki, pycha sa:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię proszę, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć.