Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

piątek, 2 lutego 2018

Ciasteczka HOBNOB'S




Jak już nic nie czytam, to zdarza mi się coś ugotować i zrobić zdjęcia ;) Na taką książkę niedawno trafiłam, że wracałam do domu i myślałam: tylko chwila, tu obiad, tu lekcje, a ja w międzyczasie trzy strony chociaż... Szłam spać i tylko resztki zdrowego rozsądku mówiły: zostaw książkę, bo rano nie wstaniesz do pracy! I odkładałam, a później nie mogłam zasnąć.. a dźwięk szemrzącej lodówki sprawiał, że bałam się wystawić czubek nosa spod kołdry. 

Po co czytasz takie książki???? Złościł się mój mąż, kiedy obudziłam go w nocy, wydając z siebie przerażający okrzyk, bo akurat przyśniło mi się, że widzę otwierające się drzwi i wsuwającą się rękę do środka z wielkim nożem...  Powiedział wtedy: nie możesz przeczytać jakiegoś romansu? Tylko problem w tym, że ja chciałam czytać o miłości, pięknej, platonicznej, szczęśliwej, nieszczęśliwej, trudnej, bezwarunkowej... tylko nie umiem na takie książki trafić. A zawsze wynajdę taką, co mnie wykręci jak pralka mokre pranie... I tak właśnie, nie inaczej, stało się tym razem. 

Ponad 800 stron tzw. "nowej polskiej prozy". Akcji w sumie niewiele. Dużo czytania. I w sumie z czymś takim się jeszcze nie spotkałam. Czytam, dzieje się niewiele, a ja nie mogę się oderwać! "Wzgórze psów"... jeśli kiedyś wpadnie Wam w ręce, przeczytajcie...

Jakub Żulczyk, dla Ciebie te ciastka!

Ciasteczka pyszne! Z dobrym składem, w porównaniu do lidlowskich Sasanek, które powinny być zdrowe, bo w końcu są z mąki owsianej a nie białej pszennej ;) Nie wierzmy wszystkiemu, co kusi, że fit i bez cukru.


P.S. Miały być jeszcze dla koleżanek z pracy, ale nie doczekały poniedziałku. Podzieliły tym samym los bohaterów książki.


Składniki:
  • 125 g masła
  • 80 g brązowego cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 100 g płatków owsianych błyskawicznych
  • 100 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli 
  • 100 g gorzkiej (lub mlecznej czekolady)
  • 10 g masła
 Przygotowanie:
  1. Ucieramy masło z cukrem (mikserem). Dodajemy miód i dalej ucieramy.
  2. Zmniejszamy prędkość miksera i dodajemy płatki owsiane, mąkę, sodę, proszek i sól. 
  3. Miksujemy, ciasto powinno być lekko klejące. 
  4. Odrywamy małe kulki (wielkości orzecha włoskiego) i rozpłaszczamy w dłoniach. Powinny mieć ok. 3-4 cm średnicy. 
  5. Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Musimy pamiętać o zachowaniu dość sporej odległości między ciasteczkami, bo w trakcie pieczenia trochę się "rozleją". 
  6. Pieczemy 10-12 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
  7. Po wystudzeniu przygotowujemy polewę: w kąpieli wodnej topimy czekoladę (mleczną, gorzką lub mieszaną) z dodatkiem masła. 
  8. Polewą czekoladową smarujemy każde ciastko od strony spodu. 
  9. Smacznego!

20 komentarzy:

  1. Fakt, brakuje dobrych książek o mądrej miłości :) no i potem trzeba czytać takie książki :D ale czy to źle? :P oh, mam nadzieję, że znajdę czas na zrobienie tych pyszności i książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko takie książki są straaaaasznie wciągające :) A później spać w nocy nie można :)

      Usuń
  2. To chyba ciasteczka w rodzaju digestive, należące do moich ulubionych :). Wyglądają pysznie!
    O, też mam tak z dobrymi książkami. Cały czas myślę, gdzie by tu wyrwać chwilę na czytanie :). Rano, zanim cały dom się obudzi, kiedy dziecko ogląda bajkę, gdy gotuje się obiad... ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak! jejku, nie masz pojęcia jak mi te ciastka po głowie chodziły i nie umiałam sobie nazwy przypomnieć! Co do książek, to miałam tak, że czytałam przed snem, ale ostatnio czytam gdzie popadnie i w każdej wolnej chwili. Oczywiście dużo zależy od samej książki :)

      Usuń
  3. Prawda jest taka,jak jest książka bdb to się sama czyta ;) tzn nie wiadomo kiedy :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to!! Nawet jak ma ok. tysiąca stron!

      Usuń
  4. Anonimowy5/2/18

    Ciasteczka rzeczywiście przepyszne. W niedzielne popołudnie otwieram stronę bistromama w nadziei na nowy wpis. I był! A ponieważ nie było w domu żadnego placka zawołałam 9latka i 5 latkę proponując wspólne pieczenie ciastek. Roboty na 10 minut a efekt fantastyczny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, super ♥ Bardzo się cieszę! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Anonimowy7/2/18

    a czy mogę użyć płatków górskich czy tylko te błyskawiczne się nadają?pozdrawiam stała czytelniczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyskawiczne są mniejsze od górskich i w ciastkach się gubią z mąka. Górskie, których zwykle w kuchni używam, zmienią pewnie trochę strukturę ciastek :)

      Usuń
    2. Te które kupuje nazywane sa błyskawiczne a sa w całości także tego... ;)

      Usuń
    3. Oooo, aj zawsze trafiam na błyskawiczne takie mniejsze, nie tak pełne spore jak górskie. Hmmm. także tego... sama nie wiem :)

      Usuń
  6. Anonimowy15/2/18

    wyglądają świetnie ! :)
    mało ma być zimne czy w temperaturze pokojowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być w pokojowej jak najbardziej :)

      Usuń
  7. Anonimowy2/3/18

    Nie wiem co źle zrobiłam ale wszystkoe ciasteczka rozlały się na tworząc jeden wielki smutny placek :( niegdy jeszcze nie zmarnowałam ciasteczek a ti taki klops :( wszystko według przepisu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co mogło być przyczyną...może zbyt niska temperatura pieczenia? Piekarnik piekarnikowi nierówny... zbyt mało mąki? Mnie również czasami zdarzają się wpadki.. tydzień temu piekłam szarlotkę, przepis sprawdzony 10 razy a ten 11 klips... zakalec, nie dało się zjeść.

      Usuń
  8. Nie ładnie takie rzeczy pokazywać, bo juz myślę kiedy i z czego by to tu... �� pytanie, czy erytrytol lub cukier kokosowy tu da radę? Mam 1,5 roczne dziecko i wizja białego cukru mnie nie nęci. A może wiecej miodu?? A co do książek, to ja jestem rownież zagorzałą fanka książek, w których trup ściele sie gęsto i potem tez słucham „po co ty to czytasz?!”. Bo może w nocy nie budzę sie z krzykiem ale jakoś tak dziwnie patrzę na ludzi... ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahhha, uśmiałam się :) Później każdy budzi podejrzenie :))

      Usuń
  9. Anonimowy5/4/18

    Polecam książkę "zaklinacz koni" lub "spotkamy się pod drzewem ombu" jeśli chodzi o te miłość, świetnie napisane, miłość niebanalna jest tam tylko dodatkiem.
    A ciastka upiekę dziś popołudniu, jak córka ze szkoły wróci.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam obie i obie bardzo mi się podobały. Zaklinacza koni już dawno dawno, wrócę do tej książki z przyjemnością :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię proszę, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć.