Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

sobota, 20 stycznia 2018

Pastéis de nata



Te babeczki z karnawałem mają niewiele wspólnego, ale mają w sobie tyle skojarzeń ze słońcem! Najprawdopodobniej urodziłam się nie w tej strefie klimatycznej co trzeba... Ze sportami zimowymi nigdy się nie polubiłam, no nie mam talentu za grosz do jazdy na nartach a moje marne próby urosły już do rangi legendy i pewnie słuchać jej będą dwa kolejne pokolenia. 

Ale jest w zimie coś co lubię i szanuję. To zwykła możliwość spędzania czasu w ciepłym domu. Cieszą mnie długie wieczory, ogień w kominku, dobra książka, serial, robótki na drutach. Pachnące ciasto i dobra kawa. Gdzieś w listopadzie przepadłam w średniowieczu i dopiero teraz zaczynam powoli z niego wychodzić... ;) Przeczytałam "Płomienną Koronę" Cherezińskiej, obejrzałam "Templariuszy" i "Białą Królową", przede  mną "Biała Księżniczka". I byle do wiosny.

Oryginalnych babeczek można spróbować w Portugalii... w cukierni Fabrica de pasteis de Belém, która istnieje od 1837 roku. Historia mówi, że zakonnicy z klasztoru Hieronimitów używali sporej ilości białek do krochmalenia kościelnych szat. A żółtka szły do wypieków. Stanowią one właśnie bazę pysznego kremu w tych ciasteczkach. 

A oto moje marne podróbki. Poskładane z kilku przepisów, w smaku pyszne. Może ktoś się skusi?

Fabrica de pasteis de Belém i kolejka po ciasteczka...
Tutaj w witrynie jednej z cukierni na głównej ulicy Lizbony, Rua Augusta

Składniki:
  • 1 opakowanie mrożonego ciasta francuskiego (ok. 400-500 g)
  • 250 ml mleka
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 170 g cukru
  • 50 g maki pszennej
  • 5 żółtek
  • 1 laska cynamonu 
  • sok z 1/2 cytryny
  • skórka otarta z 1/2 cytryny
  • cynamon do posypania
Przygotowanie:

  1. Miksujemy razem wszystkie składniki (mleko, śmietankę, cukier, żółtka, sok i skórkę z cytryny), oprócz laski cynamonu. 
  2. Masę przelewamy do garnka, dodajemy laskę cynamonu i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na wolnym ogniu ok. 15-20 minut, ciągle mieszając. Krem łatwo się przypala, więc trzeba uważać. Odstawiamy, aby nie był gorący.
  3.  Formę na muffinki (na 12 szt.) natłuszczamy. Z ciasta francuskiego wycinamy kółka o średnicy ok. 10 cm i wykładamy je do otworów na muffinki.
  4. Gotowym, jeszcze ciepłym, ale nie gorącym kremem, napełniamy babeczki. 
  5. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 st. ok. 25 minut.  
  6. Zaraz po upieczeniu, jeszcze w foremkach, posypujemy cynamonem.  
  7. Kiedy wystygną, przekładamy z foremki na talerz. 
  8. Smacznego!

4 komentarze:

  1. Przymierzam się do nich od dawna i też składam z różnych źródeł, różnych przepisów, szukając właściwej wersji. Jakie marne? Apetyczne bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No do ideału daleko, ale krem dobry wyszedł :)

      Usuń
  2. Ja tam z chęcią bym się skusiła na takie marne podróbki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię proszę, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć.