Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

Ciasto marchewkowo-imbirowe





Nigdy wcześniej nie robiłam ciasta marchewkowego.
Jadłam jeden jedyny raz, w tym roku na Wielkanoc.

Kupione przez mojego męża, specjalnie dla mnie, bo z myślą o matce karmiącej.

Nasz synek miał wtedy dwa tygodnie,
a ja w kuchni bywałam tylko myślami :)
Nie żałowałam temu ciastu imbiru, dzięki temu jego smak ma zupełnie inny wymiar.

Naprawdę polecam!





Inspiracja: Kwestia Smaku
  • 2 jaja
  • 200 g brązowego cukru
  • 150 ml oleju roślinnego
  • 200 g drobno startej marchewki
  • 50 g posiekanych orzechów włoskich
  • 75 g drobno pokrojonego ananasa (ominęłam)
  • 50 g wiórek kokosowych
  • 200 g mąki
  • 2 łyżeczki świeżo startego imbiru
  • po 1 łyżeczce: cynamonu, sody, soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Jajka ubijamy do podwojenia objętości. Dodajemy cukier i ubijamy, aż masa będzie gładka i puszysta. Wciąż ubijając na wysokich obrotach, dolewamy ciągłym, cieniutkim strumieniem olej. Do powstałej masy dodajemy marchewkę, ananasa, orzechy, imbir, wiórki kokosowe i delikatnie mieszamy. Dodajemy przesianą mąkę, cynamon, sodę, proszek do pieczenia i sól, delikatnie łącząc wszystkie składniki. Przekładamy do małej formy 21 x 21 cm lub tortownicy (22cm), wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy przez 1 godzinę, w piekarniku nagrzanym do 150 stopni (u mnie 160 st.). Na zimne ciasto wylewamy polewę i ozdabiamy w dowolny sposób.


polewa:

  • 50 g masła
  • 50 g cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka wody 
Wszystkie składniki wkładamy do rondelka i na wolnym ogniu doprowadzamy do roztopienia, a następnie do krótkiego zagotowania. Tężejącą polewę wylewamy na ciasto.

Smacznego!



22 komentarze:

  1. Och, jak cudnie wygląda! :) Nigdy nie jadłam ciasta marchewkowego, ale jestem przekonana, że by mi posmakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podobają mi się marchewkowe serca, wykorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie też się przymierzam do marchewkowego, pysznie Tobie wyszło:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja po wielu trudach i znojach w cieście marchewkowym osiągnęłam perfekcję... a przynajmniej tak mi się wydawało..., bo mój mały łepek nie wpadł na to aby dodać imbiru, który mam zawsze w zapasie ogromnym tylko, że do dań wytrawnych. Następnym razem piekąc ciacho z pewnością go dodam. Dzięki za inspirację. Pozdrawiam ciepło kami

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasto marchewkowe jest cudowne, my uwielbiamy z polewą na bazie philadelphia, ale z czekoladową też bym zjadła, oj zjadła;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te marchewkowe serduszka :) Absolutnie uwielbiam ciasta marchewkowe, a to wygląda bajecznie !

    OdpowiedzUsuń
  7. No i co je się tu będę rozpisywać - bajeczne!

    OdpowiedzUsuń
  8. ciasto marchewkowe to moje ulubione ale z imbirem chyba nigdy jeszcze nie jadlam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ciasto marchewkowe. Pieknie je udekorowalas!

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne te serduszka marchewkowe:)
    a ciasto marchewkowe lubię, kiedy jest takie wilgotne i puszyste:)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam ciasto marchewkowe, ale jeszcze nigdy nie wyszło mi tak ładne, jak Twoje:<

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się pomysł na dekorację z marchewkowych serduszek :).
    Jeszcze nigdy nie jadłam ciasta marchewkowego...i muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nam tak marchewkowe smakuje ze pieke co drugi weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł na dekorację;) Na pewno cieszy nie tylko podniebienie, ale i oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię ciasto marchewkowe, a ta polewa jest obłędna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku, jejku, pół dnia mnie w domu nie było, zaglądam, a tu tyle miłych słów!
    Dziękuję za komplementy, zwłaszcza te pod adresem serduszek :) One są odpowiedzią na pytanie: co robi mama kiedy dziecko niespodziewanie przedłuża sobie poranną drzemkę, a drugie jest w przedszkolu :)
    W pierwszej wersji miało być tak jak napisała "mojeprzetwory" - z serkiem Philadelphia, nawet kupiłam, ale wrodzone lenistwo podpowiedziało mi: "zostaw to ciasto, nie baw się w równe krojenie, zrób najzwyklejszą polewę na świecie". Ale już siedzę i już myślę, i czuję zapach tego ciasta z tą białą masą... Ech, w weekend pewnie powtórzę :)
    A imbir koniecznie! Właśnie to kupne, o którym pisałam miało w sobie coś, co delikatnie szczypało w język i tak sobie pomyślałam, że to pewnie imbir ;)
    Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam Kochani!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mam ochotę na takie, nie wiesz czym mogę zstąpić olej ? (nie chce też masła :()

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam powodu, dla których nie chcesz (czy nie możesz) używać oleju i masła. jedyne rozwiązania, które przychodzą mi do głowy to masło klarowane (ma 99% tłuszczu i 1% wody), masło z koziego mleka lub... smalec. Ups... byłam na Twoim blogu :) Smalec to nie jest najlepszy pomysł :))))
      Nigdy nie próbowałam piec z olejem innym niż słonecznikowy czy rzepakowy. Może olej z pestek winogron?
      Pozdrawiam i gratuluję fantastycznego dietetycznego podejścia do jedzenia!

      Usuń
  18. ale cudne te serduszka !

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy9/4/15

    czy sproszkowany imbir tez da wyczuwalną nutę w cieście? Tylko taki mam w tej chwili w domu, a ta wersja tak bardzo mnie zachęciła, ze ciasto musi być zrobione na cito ;)
    pozdr Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da :) proszę dać tak dwie płaskie łyżeczki.

      Usuń

Copyright © bistro mama , Blogger