Obserwuj bloga przez email

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

Francuska zupa cebulowa wg Julii Child

Jedna grzanka zatopiona w zupie,
druga - jeszcze chrupiąca - na wierzchu.
Aromatyczna i bardzo pożywna zupa cebulowa,
na którą przepis pochodzi z książki Julii Child
"Gotuj z Julią. Niezbędne przepisy i porady mistrzyni kuchni" 

Zapraszam!





  •  3 łyżki masła
  • 1 łyżka oleju
  • 8 szklanek pokrojonej w cienkie plastry cebuli (skroiłam w drobną kostkę)
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki cukru
  • 2 łyżki mąki
  • 5 szklanek bulionu (sugerowany w książce bulion wołowy)
  • 1/2 szklanki koniaku lub brandy (ominęłam)
  • 1szklanka białego wytrawnego wina 
  • sól, pieprz, ostra papryka
W dużym rondlu rozgrzewamy masło i olej. Dodajemy cebulę i smażymy powoli przez mniej więcej 20 minut, do czasu aż zmięknie. Dodajemy sól i cukier, smażymy kolejne 15-20 minut na średnim ogniu, aż cebula się przyrumieni. Posypujemy cebulę mąką i smażymy powoli przez 2 minuty, cały czas mieszając. Zdejmujemy z ognia, wlewamy 2 szklanki gorącego rosołu, ewentualnie koniak i mieszamy. Kiedy składniki się połączą, dodajemy pozostały bulion oraz wino. Gotujemy na wolnym ogniu pod uchyloną pokrywką przez 30 minut. 

Podałam z grzankami z bagietki razowej, posypanymi startym żółtym serem i zapieczonymi w piekarniku. 
Smacznego :)




17 komentarzy:

  1. Uwielbiam! zarówno zupę jak i tą książkę :) przeczytana od deski do deski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę mam w domu ponad rok, a dopiero teraz ją odkrywam! I brak zdjęć mi w niczym nie przeszkadza, bardzo dobrze się ją czyta:) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. ojjj zjadłabym taką zupkę
    uwielbiam
    a te grzanki mmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka podaje jak zrobić "Zupę cebulową au gratin", czyli zapiekaną razem z grzankami w piekarniku. Nie chciałam jednak nadużywać tej nazwy, bo zupa piekarnika nie widziała :)

      Usuń
    2. nic nie szkodzi, wygląda (i na pewno smakuje) cudownie :)

      Usuń
  3. Anonimowy25/7/12

    Po pierwsze ślinka cieknie na widok tej zupy a tu klawiatura, która nie lubi wilgoci :) Po drugie w Twoim wykonaniu to wszystko wygląda na takie proste. Po trzecie uwielbiam Twoją stronę - może zmusi mnie w końcu do odwiedzin własnej kuchni nie tylko w celu ugotowania wody na herbatę :) Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuro miejska, czymże jest moje gotowanie w porównaniu do tego co Ty czynisz? Jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądasz!

      Usuń
  4. Cebulową robię z zamkniętymi oczami, uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawdziwa klasyka! I zdjecia piekne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zgadzam się, że to klasyk!
      Dziękuję :)

      Usuń
  6. Dzień dobry! Na Pani stronę wchodzę zawsze z wypiekami na twarzy i językiem do brody:) Wszystko cudne i apetyczne, a dodatkowo baaaardzo smaczne!Wiem, bo sprawdzam na własnej skórze:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Takie słowa są niezwykłą motywacją, aby wieczorem, kiedy dzieci już śpią, znowu zasiąść przed laptopem, zgrać zdjęcia, opisać i dodać kilka słów na bloga. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. No! Zupa aż pachnie przez monitor. Chyba trzeba będzie się w końcu przełamać i wypróbować. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam zupę cebulową =) Twoja wygląda bardzo apetycznie.
    Przed chwilą czytałam posta z sernikiem teraz z zupką, a przeraża mnie to, że jednocześnie mam ochotę na jedno i drugie =(

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy4/12/13

    A Jaka jest lepsza? Zaraz po ugotowaniu czy na drugi dzień? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z tych zup, które zdecydowanie lepsze są na drugi dzień.

      Usuń

Copyright © bistro mama , Blogger