Z ciekawości zajrzałam do zakładki "o mnie". Tam Hania ciągle ma 8 lat, a Franek 4. Najwyższa pora zrobić aktualizację, bo za nami właśnie 11 urodziny nastolatki i czuję powoli, że nie mam już małych dzieci.
Nie sądziłam, że kiedyś nastąpi ten dzień. A jednak sprawdziło się powiedzenie "nigdy nie mów nigdy" po raz kolejny. Zdjęcia na bloga zaczęłam robić smartfonem! Może część się oburzy, część powie: to już nie to samo i to tak, jakbym piekła ciasto z gotowej mieszanki. A ja Wam mówię, że dzięki temu będę na własnym blogu gościć częściej.