Obserwuj bloga przez email

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

Krajanka cynamonowa ze śliwką


To ciasto upiekłam jeszcze w listopadzie, czekało grzecznie na swoją kolej. Krajanka cynamonowa z mąki razowej i mielonych migdałów, przekładana suszoną śliwką z cynamonem. No czy to już nie brzmi dobrze? 

Najlepsza na drugi dzień. Zdjęcia zrobiłam zaraz po upieczeniu, ciasto było ledwie lekko przestudzone, więc trochę się rozsypywało. Zdecydowanie moje smaki. Dobrze, że pozostałym trzem osobom z mojego gospodarstwa domowego też smakowało, bo zjadłabym na dwa razy całość. 

Jeśli szukacie "innego" ciasta na święta, ale ciągle w klimacie zimowym, to naprawdę ciacho polecam. Tak sobie myślę, że lukier z soku z pomarańczy i cukru pudru byłby bardzo wskazany. 



Składniki:
na foremkę 20x20 cm
  • 110 g masła
  • 90 g cukru trzcinowego
  • 1 jajko 
  • 200 g mąki pszennej razowej 
  • 70 g mielonych migdałów lub orzechów
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli 

    do przełożenia:

  • 300 g suszonych śliwek 
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu 
  • ok. 1/2 szklanki wody 
Przygotowanie:
  1. Z mąki, zimnego masła i pozostałych składników zagniatamy ciasto i wkładamy do lodówki na ok. pół godziny. 
  2. Śliwki zalewamy wodą (mniej więcej pół szklanki, śliwki powinny być dosłownie zamoczone), doprowadzamy do wrzenia i gotujemy ok. 2-3 minut. Jeśli wody jest sporo, to nadmiar odcedzamy, a ostudzone śliwki miksujemy z dodatkiem cynamonu. 
  3. Ciasto dzielimy na dwie części. Blaszkę o wymiarach 20 x 20 cm wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem. 
  4. Rozwałkowujemy jedną część i układamy na blaszce. Rozsmarowujemy śliwki i układamy na masie drugą część ciasta. 
  5. Pieczemy ok. 40-45 minut w piekarniku nagrzanym do (180 st. bez termoobiegu), Ciasto powinno się ładnie zabrązowić. 
  6. Ostudzone posypujemy cukrem pudrem.
  7. Smacznego!





5 komentarzy:

  1. Zdecydowanie moje klimaty:) Mam pytanie o śliwki, niedawno odkryłam różnicę między suszonymi a "suszonymi", mam dostęp tylko do "suszonych" chyba nie będzie problemu z zastąpieniem? Pewnie będą bardziej marmoladowate.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też użyłam tych "suszonych" zwykłych kalifornijskich, kupionych w sklepie. Jeszcze lepsze byłyby śliwki wędzone, ale nie da się ich niestety wszędzie dostać :)

      Usuń
  2. Czy można by użyć mąki orkiszowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak. Dobra też będzie owsiana.

      Usuń
  3. Wygląda i zapewne smakuje tak jak sobie wyobraziłam, czyli po mojemu :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © bistro mama , Blogger