Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

niedziela, 16 grudnia 2018

Kompot wigilijny z suszu


Kompot z suszonych owoców

Kompot z suszonych owoców zwykle zajmuje jedno z ostatnich miejsc na liście wigilijnych potraw. Nie cierpiałam tego dziwnego napoju jako dziecko, a mama suszyła owoce w piekarniku kaflowego pieca, plastry jabłek, gruszek, całych śliwek z pestkami. Do gotującego się dodawała kwiaty suszonej na strychu lipy. 

Małej Justynce coś w tym kompocie nie pasowało. Pewnie smak, ale może coś co wydawało mi się wtedy bardzo staromodne, a wręcz starożytne, jak dziś powiedziałyby moje dzieci. Zamiast na święta kupić butelkę upragnionej coli albo mirindy, mama tu z takim byle czym? Takim dziwnym szaroburym i dziwnie pachnącym kompotem? Jako dziecko wychowane na wsi uważałam, że w mieście tego na pewno nie piją. 

I tak mijały lata, a moje nastawienie do tego napoju zmieniało się z czasem. Dziś uwielbiam pić, ale uwielbiam też zwyczajnie ten kompot wąchać. Nie suszę dziś sama owoców, kupuję gotowe mieszanki. To jest inny kompot niż ten z dzieciństwa. Tamten pachniał lipą, teraz zachwyca mnie zapach wędzonej śliwki i anyżu, ale wiem, że zwłaszcza ten ostatni nie każdy lubi. Nie ma potrzeby dodawać. Wędzone śliwki można zastąpić zwykłymi suszonymi.  

Córka uwielbia, syn nie cierpi. Obserwuję ten zachwyt z jednej strony i wstręt z drugiej. I ciekawa jestem z czym pójdą w świat i czy za 20, 40 czy 60 lat ten kompot ciągle będzie na wigilijnym stole

kompot wigilijny

Składniki:
  • ok. 2,5 l wody
  • ok. 100 g suszonych jabłek
  • ok. 100 g suszonych gruszek
  • ok. 100 g śliwek wędzonych (nie kalifornijskich)
  • 3-4 łyżki miodu 
  • laska cynamonu
  • 3-5 goździków
  • 2-3 plastry świeżego imbiru
  • 2-3 gwiazdki anyżu 
Przygotowanie:
  1. Owoce płuczemy i zalewamy wodą, możemy odstawić na 30-40 minut, ale niekoniecznie. 
  2. Dodajemy laskę cynamonu, goździki, plastry imbiru i anyż. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy ok. 15-20 minut. 
  3. Odstawiamy do wystudzenia, letni osładzamy miodem (według uznania). 
  4. Smacznego!
kompot z suszonych owoców

1 komentarz:

  1. Sam kompot z tym dymnym posmakiem bardzo lubię. Ale w niektórych regionach są tradycje podawania go np. z ryżem lub kaszą. U mnie w domu też to panowało w czasach dzieciństwa. Nie znosiłam ;).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię proszę, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie mi łatwiej Ci odpowiedzieć.