Obserwuj bloga przez email

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

Chutney z gruszkami


  

Wiosną tego roku wyremontowaliśmy mały stryszek. Miały tam stanąć słoiki z domowymi przetworami. Zaczęłam od jakiegoś czasu magazynować różne słoiki z dobrymi zakrętkami, zamiast jak zwykle oddawać je teściowej. Miałam wielkie plany zakupu większej ilości truskawek, jagód, śliwek i ogórków. A z nich zrobienie najprawdziwszych domowych zapasów na zimę. I co? I nic mi z tego nie wyszło :)
Nie mam domowych kiszonych ogórków, ale od czasu do czasu ktoś podaruje mi własne. Ostatnio siostrzenica męża obdarowała nas właśnie ogórkami, powidłami śliwkowymi i pikantną salsą, a od  znajomych czasami dostaję marynowane grzybki. Jeżeli już za jakieś przetwory w domu się zabieram, to najczęściej takie na 2-3 słoiczki, które zjadamy na bieżąco sami albo szybko znajdują swojego nowego właściciela.

Chutney'e odkryłam w zeszłym roku. Najkrócej mówiąc to "wytrawne dżemy", nie każdy je lubi, ale na pewno warto spróbować, żeby się przekonać :) Te najlepsze są z dodatkiem mango, ale tym z polskich owoców, jak temu z gruszek czy z brzoskiwń, też niczego nie brakuje. Są idealnym dodatkiem do deski serów i mięs. Mam nadzieję, że przyjdzie dzień, kiedy zacznę przygotowywać domowe przetwory w ilości większej niż kilka małych słoiczków, które nie mają szans na doczekanie do zimy :)



Składniki:
  • 2  twarde gruszki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 średnia cebula
  • 2 łyżki wody
  • 170 g brązowego cukru
  • 100 ml octu winnego
  • 2 płaskie łyżeczki startego imbiru
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1 płaska łyżeczka grubo zmielonego pieprzu
  •  ½ łyżeczki kurkumy
  • 100 g rodzynek 
Przygotowanie:
  1. Cebulę kroimy w drobną kostkę, przekładamy do rondelka, zalewamy dwoma łyżkami wody, dodajemy brązowy cukier i przeciśnięty czosnek. Dusimy razem ok. 10 minut.  
  2. Gruszki myjemy, obieramy i kroimy w kostkę, dodajemy do podgotowanej cebuli. 
  3. Dusimy, dodając w trakcie: starty imbir, sól, zmielony pieprz, kurkumę, rodzynki. Na końcu dodajemy ocet winny.  
  4. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i przykrywam przykrywką. 
  5. Dusimy ok. 60 minut na bardzo małym ogniu, tak aby chutney tylko lekko "pyrkał". Od czasu do czasu mieszamy drewnianą łyżką. 
  6. Gorący chutney przekładamy do wyparzonych słoików, szczelnie zakręcamy i odstawiam odwracając słoiki do góry dnem do wystygnięcia. 
  7. Smacznego!
 
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © bistro mama , Blogger