Obserwuj bloga przez email

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

Deser z owocami i ciastem francuskim

To taki deser, który powstał trochę przez przypadek.
Niedawno robiłam uproszczoną kremówkę,
czyli ciasto francuskie, bita śmietana, truskawki. 
Okazało się, że zjedzenie jej za pomocą widelczyka czy łyżeczki 
jest może nie niemożliwe, ale trochę skomplikowane. 

Ciasto francuskie się kruszy, ucieka nam z bitej śmietany, 
nie da się tak łatwo wydzielić porcji widelczykiem na jeden kęs.
A ponieważ deser bardzo nam smakował,
postanowiłam go trochę ujarzmić i dopieścić. 
Ciasto francuskie podane w pucharku, 
przełożone musem owocowym i bitą śmietaną, 
do tego sos czekoladowy, który tak naprawdę jest... najzwyklejszą i najprostszą polewą do ciast. 
Zastanawiałam się czy mam prawo użyć nazwy "sos czekoladowy", 
skoro czekolady jako takiej w nim nie ma. 
Jest kakao. Ale to przecież główny składnik czekolady :)
Świeże maliny kupiłam w Lidlu i muszę przyznać, 
że o tej porze roku smakują całkiem przyzwoicie :) 
A już na pewno lepiej niż truskawki, które tylko wyglądają jak truskawki. 



na 4 pucharki:
  • arkusz ciasta francuskiego
  • ok. 100 g malin
  • 5-6 połówek brzoskwini z zalewy
  • 200 g śmietany kremówki 30 lub 36 %
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 100 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • 2 łyżki wody
  • 2  czubate łyżki kakao
Z ciasta francuskiego wycinamy krążki odpowiadające wielkością średnicy pucharka, w którym będziemy podawać deser. Krążki można wyciąć również większe, ponieważ ciasto francuskie podczas pieczenia rośnie w górę, ale jego obwód się kurczy. Przekładamy ciasto na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez ok. 7 minut (aż będą ładnie zarumienione z dołu i z góry). Po upieczeniu odstawiamy do wystygnięcia.

W międzyczasie przygotowujemy sos. Do rondelka wkładamy masło, cukier puder, kakao i dolewamy dwie łyżki wody. Doprowadzamy do wrzenia, cały czas mieszając, aby sos się nie przypalił. Odstawiamy do wystygnięcia. 

Brzoskwinie miksujemy na gładki mus. Śmietanę kremówkę ubijamy z cukrem pudrem. 

Do pucharków nakładamy w dowolnej kolejności.
Bitą śmietanę możemy zastąpić jogurtem naturalnym, zawsze to mniej kalorii ;)
U mnie wyglądało to następująco (kolejność od dna):
      • sos czekoladowy
      • bita śmietana
      • mus brzoskwiniowy
      • sos czekoladowy
      • krążek z ciasta francuskiego
      • bita śmietana 
      • maliny krążek z ciasta francuskiego
      • maliny
      • sos czekoladowy
    Smacznego!





24 komentarze:

  1. Boskości :) Chwała Lidlowi. I Tobie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie zgodzę się z tymi truskawkami - ostatnio skusiłam się na koszyczek i smakowały bardzo truskawkowo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie ja nie mam szczęścia do truskawek :)

      Usuń
  3. Rozkosz dla podniebienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł przedni! Zapachniało mi latem! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. deser obłędny! Aż ślinka cieknie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacja! I ten sosik, pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz jak rozbudzić kubki smakowe z rana! Fajny deser i pięknie wygląa. Maliny też ostatnio kupowałam w Lidlu i zgadzam się, że da się je zjeść. Truskawki są niestety jeszcze "plasticzane", jak to mówi chrześniak mojego męża ;) Piękne zdjęcia z mini dzbanuszkiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję!
      "Plasticzane" - dobre!!! dla mnie truskawki już na zawsze pozostaną klukawkami :)
      Uwielbiam słowotwórstwo małych dzieci :)

      Usuń
  8. Zachwilę zacznę wycierać blat, dostałam ślinotoku ! Jakie to musi być pyszne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adres znasz :) daj tylko znać dzień wcześniej :)

      Usuń
    2. mogę wpaść również z czymś dobrym :D chociażby czekoladkami ...:)

      Usuń
  9. Tańczą zmysły, rozmarzone oczy wibrują jak spirale, podniebienie chciałoby skosztować tego smakołyku....:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy22/4/13

    Mniam, Mniam, Mniam ....i co tu dużo mówić;))

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze aż mi ślinka cieknie :) przepisy są tu boskie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Patrząc na takie wspaniałości rzeczywiście ślinka cieknie....:)!

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy28/4/13

    O mamo!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale cudne zdjęcie! Zainspirowałaś nas! Na pewno zrobimy!


    Ola i Ania

    smakologia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © bistro mama , Blogger