Styczniowe śniadanie. Obłędne placuszki ryżowo-orzechowe.
Nadając postom tytuły, czyli najprościej mówiąc kiedy wpisuję nazwę danej potrawy, bardzo rzadko używam sformułowań "wyjątkowy przepis na gulasz", "absolutnie niesamowite ciasto z owocami", "jedyne w swoim rodzaju placki ziemniaczane". Nie lubię tak podkręconych tytułów i działają na mnie wręcz odwrotnie niż powinny.
