Obserwuj bloga przez email

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

Kapustnica

słowacka kapustnicka

Bardzo rzadko gotuję kapuśniak, jeszcze rzadziej zamawiam w restauracji, a będąc w górach czy u południowych sąsiadów - z karty wybieram zupę czosnkową albo cebulową. Kwaśnicę najczęściej zamawia mąż, a ja podbieram mu wtedy łyżkę lub dwie.  

W tym roku spędziliśmy wakacyjny urlop blisko najpierw słowackiej, a później czeskiej granicy. Pobiłam własny rekord w jedzeniu smażonego sera, knedlików, czekolady Studentskiej i piciu Kofoli. Nic zdrowego, ale kuchnię naszych sąsiadów kocham bezgranicznie i jak tylko mam okazję, to nie zamawiam sałatki z tofu, tylko biorę hranolki, smażeny syr i tatarską omaćkę. 

Na kapustnicę trafiłam przypadkiem. Było za wcześnie na konkretne drugie danie, a w karcie brakowało ulubionej czosnkuli. Stanęło więc na zupie, która na zdjęciu bardziej wyglądała na  gulaszową niż na kapuśniak. Podana w pięknym 400 ml słoiku Weck. Powiedziałam do męża: wow, jak fajnie podana, muszę kupić takie słoik, dobrze będzie w nim wyglądać zupa na zdjęciach. Zgadnijcie co pojawiło się w reklamach w moim telefonie, przy przeglądaniu pierwszej lepszej strony... Tak, słoik weck, nawet pojemność się zgadzała. Przerażają mnie takie historie, naprawdę. Niby wiem, jak działają wszystkie wirtualne media, niby naoglądałam się dokumentów na Netfliksie, a jednak dziwne to uczucie, kiedy tylko mówisz, nic nie wpisujesz i bach. Przypadek? Nie sądzę... 

Ale do zupy wracając, bo ona może wyskakiwać mi w reklamach i z lodówki, to zaskoczył mnie jej smak. Pierwsza łyżka - czuję, że kwaśna, druga - coś słodkiego, paprykowego, ale nie do końca. Dym! Dym z wędzonych śliwek. Te śliwki zrobiły całą robotę. Nie jest jednak tak łatwo kupić wędzone śliwki. Jeśli macie zwykłe suszone, to wędzonego smaku nada mielona wędzona papryka, wędzone żeberka albo boczek. Kapusty nie powinniśmy płukać, wystarczy ją posiekać. A jeśli mamy z tej kapusty wodę, to należy ją dolać do zupy. Im bardziej kwaśna, tym lepsza. Chyba, że wolicie łagodniejszą wersję, to wtedy oczywiście kapustę płuczemy przed gotowaniem. 

kapustnica

Składniki:
  • ok. 0,5 kg kiszonej kapusty 
  • ok. 300 g wędzonych żeberek lub wędzonego surowego boczku 
  • pętko dobrej kiełbasy 
  • 1 ząbek czosnku 
  • 1 cebula
  • kilka suszonych grzybów
  • 6-8 szt. suszonych wędzonych śliwek 
  • kilka ziaren ziela angielskiego 
  • 2-3 liście laurowe 
  • 2 łyżeczki papryki wędzonej 
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki 
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminku 
  • czarny pieprz
  • olej do podsmażenia cebuli (2łyżki)
  • ew. śmietana do podania
Przygotowanie:
  1. Grzyby moczymy kilka godzin. 
  2. W dużym garnku zalewamy wodą żeberka i/lub boczek, dodajemy ziele angielskie i liście laurowe. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy moc palnika i gotujemy na wolnym ogniu przez ok. 30-40 minut. 
  3. Kapustę odciskamy z wody, którą zostawiamy, dolejemy ją do zupy. Chyba, że nie lubimy aż tak kwaśnej :) Kapusty nie płuczemy, siekamy i wrzucamy do się wywaru. Gotujemy przez ok. 40 minut. 
  4. Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy posiekaną cebulę razem z pokrojoną w krążki kiełbasą. Pod koniec dodajemy zmiażdżony ząbek czosnku. Przekładamy do gotującej się kapusty. 
  5. Do garnka z zupą dodajemy grzyby i suszone śliwki. Gotujemy ok. 30-40 minut. 
  6. Doprawiamy pieprzem, wędzoną i słodką papryką oraz mielonym kminkiem. Soli raczej nie trzeba, bo słona sama w sobie jest kapusta. 
  7. Zupę można podać z kleksem gęstej śmietany i obowiązkowo z pajdą dobrego chleba. 
  8. Smacznego!
kuchnia słowacka

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © bistro mama , Blogger