Crème brûlée
Uznawany za jeden z najlepszych deserów świata. Elegancki, szlachetny, a jednocześnie składający się z zaledwie kilku prostych składników. To przecież nic innego jak wzbogacony o dodatek kremówki kogel-mogel, które moje pokolenie pamięta z dzieciństwa. I zapieczony. Właśnie cały urok tkwi w tzw. "pukaniu łyżeczką w skorupkę", która przy okazji tej czynności powinna wydać charakterystyczny dźwięk.
